Close Menu
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
  • På norsk
  • Українською
  • English
Kategorie
  • Aktywnie
    • Podróże
    • Sport
    • Wędkarstwo
  • English
  • Kultura
    • Felieton
    • Film
    • Literatura
    • Muzyka
  • Ogólne
  • På norsk
    • Cecilies språk- og kulturhjørne
    • Kronikk
  • Reportaże i wywiady
  • Społeczeństwo
    • Dzieci
    • Historia
    • Kulinaria
    • Lokalnie
    • Ludzie
    • NAV
    • Opinia
    • Środowisko
  • Wiadomości
    • Polityka
      • Polityka lokalna
  • Zdrowie
    • Covid-19
  • Українською
Facebook X (Twitter) Instagram YouTube
Facebook Instagram X (Twitter) YouTube Spotify
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
  • På norsk
  • Українською
  • English
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
Strona główna»Społeczeństwo»Alkoholizm w Skandynawii
Społeczeństwo

Alkoholizm w Skandynawii

By Małgorzata Smolaga28 stycznia 20228 komentarzy6 minut czytania
butelka i kieliszek wina
Zdjęcie: Bruno Germany, Pixabay.
Udostępnij
Facebook Twitter LinkedIn Email
Artykuł został opublikowany ponad rok temu, dlatego zawarte w nim informacje mogą być nieaktualne.

Badania w 2020 roku wykazały, że przeciętny Norweg spożywa w ciągu roku ponad 7 litrów czystego alkoholu. Choć na tle całej Europy nie jest to najwyższy wynik, to rosnąca w Norwegii liczba alkoholików budzi niepokój. Czym jest syndrom wysokofunkcjonującego alkoholika i co powoduje, że Skandynawowie częściej sięgają po alkohol? 

Według statystyk z 2021 roku ponad 10% Norwegów i prawie 4% Norweżek ma problem z nadużywaniem alkoholu. Podczas ostatnich dwóch lat trwania pandemii badania rynku alkoholowego wykazywały tendencje wzrostowe. W ubiegłym roku Vinmonopolet sprzedało rekordową ilość alkoholu – 115,5 milionów litrów. Najwięcej kupowano wina, w szczególności czerwonego. Większe spożycie trunków odnotowano głównie  wśród osób zatrudnionych na dobrze płatnych stanowiskach oraz wśród dorosłych posiadających dzieci. Najwięcej piją jednak starsi ludzie z grupy wiekowej 60+, do codziennego spożywania alkoholu przyznaje się około 80% z nich. 

Przytoczone liczby i statystyki w porównaniu z innymi państwami Europy nie stanowią wcale rekordów. W Polsce rocznie na jedną osobę przypada średnio 11,7 litrów czystego alkoholu. Z uzależnieniem zmaga się 22,7% mężczyzn, dwukrotnie tyle co w Norwegii, oraz 3,7% kobiet. Do częstszego spożywania alkoholu w związku z pandemią COVID-19 przyznało się 43% Polaków. Jednak alkoholizm, jakim go znamy i kojarzymy, w krajach wysokorozwiniętych zaczął przyjmować inną formę. 

Problem, którego nie widać

W głowie przeciętnej osoby na hasło „alkoholik” pojawia się obraz pijaka z ulicy, zaniedbanego, brudnego i bezrobotnego. Choć takie osoby znaleźć można wszędzie, to w rozwiniętym społeczeństwie rośnie liczba tzw. wysokofunkcjonujących alkoholików (HFA). Osoby z takim uzależnieniem chodzą do pracy, zazwyczaj piastują wysokie stanowiska, mają domy i rodziny oraz brak problemów finansowych. Tok i styl ich życia nie odbiega od normalności. A przynajmniej takie sprawiają wrażenie. Drink na spotkaniu biznesowym, lampka wina do kolacji, kolejny drink po powrocie do domu na rozluźnienie po całym dniu pracy i może jeszcze jeden na lepszy sen. Niby nic nadzwyczajnego, do czasu. Nie jest trudno wpaść w błędne koło. Zaczyna się od niewinnego picia dla przyjemności, a kończy na konieczności spożycia alkoholu, aby przetrwać dzień. Taki alkoholizm łatwo ukryć oraz ciężko zdiagnozować. Przecież nie widzimy nic dziwnego w drinku czy lampce wina „na relaks” wypijanej przez osoby mające stabilne życie na dobrym poziomie. 

Zdj. mhouge/Pixabay

– Ciężko jest zbadać skalę zjawiska HFA, takie osoby rzadko zgłaszają się na leczenie. Wiadomo jednak, że wysokofunkcjonujący alkoholicy to tylko etap przejściowy – mówi psycholog, terapeutka uzależnień Marta Powierża pracująca w klinice Terapeutica w Milanówku.

Jak informują specjaliści, w Polsce pojawiła się nowa grupa wysokofunkcjonujących alkoholików, którymi są kobiety w wieku 30+. Zajmujące wysokie stanowiska i często samotne, przez co problem długo nie jest widoczny. 

– Myślę, że jest to zróżnicowana grupa, choć głównie są to osoby na wysokich stanowiskach managerskich – kontynuuje Marta Powierża. – Mogą być to jednak też lekarze, osoby żyjące samotnie, pracujące w korporacjach lub z domu. Podstawowym wyzwaniem w leczeniu HFA jest to, że rzadko się zgłaszają, ponieważ przez długi czas nie odczuwają szkód, a te niewątpliwie pomagają rozpocząć terapię – komentuje terapeutka. – Kiedy już się jednak zgłoszą to ciężko im jest wejść w terapię. Często zaprzeczają uzależnieniu, krytykują stosowane metody leczenia i wchodzą w polemikę. Trudno takie osoby przekonać. 

Zdj. Gerd Altman/ Pixabay

O takim alkoholizmie można powiedzieć, że jest „estetyczny”. Choć z pozoru wysokofunkcjonującemu alkoholikowi daleko do pijaczka z ulicy, to mechanizm zachodzący w głowie i konsekwencje uzależnienia są wciąż takie same. Utrata kontroli, spadek jakości życia swojego i bliskich, depresja, spadek libido, rak trzustki czy marskość wątroby to tylko niektóre z wielu efektów choroby alkoholowej.

Jakie są przyczyny sięgania po alkohol?

Najogólniejszym powodem jest szeroko pojęty stres. Współczesne społeczeństwo odczuwa ogromne napięcie związane z pracą, szkołą, rodziną czy funkcjonowaniem w społeczeństwie. Nagły wybuch pandemii, która wielokrotnie udowodniła, że jej przebieg jest nie do przewidzenia, stał się kolejnym czynnikiem potęgującym stres. Nic więc dziwnego, że alkohol mający działanie rozluźniające i relaksujące, stał się szybką drogą ucieczki od problemu. Również dla osób, które wcześniej w natłoku obowiązków nie pozwalały sobie na drinka, dodatkowy czas wolny wynikający z lockdownu stał się do tego idelaną okazją. Czas dystansu społecznego zostawił ślad na psychice wielu ludzi. Samotność, lęk i depresja to stany, w których sięgnięcie po alkohol jest ryzykowne. Upragniona, lecz niestety tylko chwilowa poprawa samopoczucia szybko może stać się uzależniająca. W Norwegii potęgującym czynnikiem jest też klimat kraju. Długie i mroźne zimy, podczas, których dni są krótkie, tworzą aurę „idealną” do rozgrzania, a zarazem rozluźnienia się trunkiem alkoholowym.

Zakazany owoc smakuje najlepiej

Norwegia jest krajem, w którym od 1919 roku obowiązuje pewna forma prohibicji. W XIX w na jednego Norwega przypadało 13 litrów czystego alkoholu, którego większość wypijana była w postaci wódki. Z tego właśnie powodu wprowadzono między innymi zakaz sprzedaży wysokoprocentowego alkoholu oraz nałożono wysokie podatki na wszelkie produkty zawierające alkohol. Prawa do produkcji miały tylko spółki państwowe, a prawa do decydowania o działalności Vinmonoplet otrzymały tylko pojedyncze gminy na terenie kraju. Plan co prawda skutecznie zniechęcił społeczeństwo do kupowania, ale również rozwinął jego umiejętności do samodzielnego pędzenia bimbru. Dlatego w 1926 roku przywrócono pozwolenie na sprzedawanie trunków wysokoprocentowych. 

Dzisiejsza polityka alkoholowa Norwegii też jest bardzo rygorystyczna. Na terenie całego kraju znajduje się zaledwie 315 sklepów z sieci „Vinmonopolet”, które są jedynym miejscem umożliwiającym zakup mocniejszych alkoholi. Dorzucając do tego zakaz reklamowania napojów alkoholowych oraz ich bardzo wysokie ceny powstaje sieć ścisłych ograniczeń, w których ciężko o spontaniczną imprezę. Okazja do napicia się nabiera przez to większej wagi w ludzkiej psychice.

Mierzysz się z problemem alkoholowym? Przeczytaj, gdzie otrzymasz pomoc w Norwegii:

Alkoholizm w Norwegii. Problem większy, niż się wydaje

mężczyzna i piwo

W obliczu pandemii rząd Norwegii podjął jednak ciekawą decyzję. Kiedy wprowadzono lockdown i wiele miejsc było zmuszonych wstrzymać swoją działalność, w trosce o zdrowie psychiczne rodaków, Vinmonopolet pozostały otwarte.

Skandynawowie na rauszu

Zdj. Rondell Melling/Pixabay

W 2021 roku laureatem Oscara został duński film Na rauszu. Można by się pokusić o stwierdzenie, że alkohol jest wręcz jednym z jego głównych bohaterów. Choć Thomas Vinterberg przyznał, że film nie jest hołdem dla alkoholu, a hołdem dla życia, to cała fabuła i przebieg wydarzeń dyktuje właśnie alkohol. W filmie możemy właściwie prześledzić każdy etap prowadzący do uzależnienia. Zostaje nam też przedstawiony opisany wyżej wysokofunkcjonujący alkoholizm. Widzimy tymczasowe korzyści, które przynosi stan upojenia oraz tragiczne skutki, które na dłuższą metę owy stan przynosi.

Spośród krajów skandynawskich Dania ma największy problem z procentem społeczeństwa, które nadużywa alkoholu.

– Nietypowym jest dla nas widzieć starszych ludzi, którzy od rana siedzą w barach i piją, nie tylko piwo ale i mocniejsze trunki – mówi para studentów z Polski, którzy obecnie uczą się w Danii.

Kolejnym szokiem dla nich, ale też dla studentów z innych państw był fakt, że na terenie uczelni można bez problemu zakupić i wypić piwo.

– Fakt, że podczas dni integracyjnych rozdawany był Tuborg nie był jakiś szokujący. Zaskoczyło nas tylko, że picie na uczelni jest normalne w trakcie całego roku akademickiego. W Polsce czas studiów jest trochę równoznaczny z piciem, ale w weekendy a nie w szkole – mówi zgodnie para.

W ich obserwacji picie alkoholu jest w Danii mocno znormalizowane i ucodziennione. Na ulicach tego jednak nie widać i nie spotyka się tam wcześniej wspomnianych pijaczków.

Na rauszu podbiło serca audiencji w wielu miejscach na świecie. Vinterberg zaserwował nam rozrywkę, nauczkę i przestrogę w jednym. Otworzył oczy na nową  „estetyczną” odmianę choroby alkoholowej.

Polacy w Norwegii zdrowie
Udostępnij. Facebook Twitter LinkedIn Email

Powiązane

Między pamięcią a codziennością: Wojciech Persiński – pasjonat historii i strażnik polskiej kultury

Zagraniczni lekarze z zakazem wykonywania zawodu pracują w Norwegii

Idź na spacer – zdrowy friluftsliv

8 komentarzy

  1. krzysztof spólnik on 21 stycznia 2023 08:29

    mam problem i nie umiem sobie z tym poradzić ludzie pomużcie bo się kurwa zabijß4ę

    Odpowiedz
    • Katarzyna Karp on 25 stycznia 2023 09:49

      Wysłałam do Pana maila na podany adres gmail. Proszę sprawdzić skrzynkę. Pozdrawiam, Katarzyna

      Odpowiedz
  2. robert on 25 lipca 2023 18:31

    gdzie można sie szybko zaszyć w norwegi jestem z oslo

    Odpowiedz
  3. Adam on 20 września 2023 11:25

    mogę prosić o pomoc

    Odpowiedz
    • Katarzyna Karp on 21 września 2023 08:53

      Dziękujemy za wiadomość. Skontaktujemy się drogą mailową.

      Odpowiedz
  4. Beata on 25 grudnia 2024 20:28

    Moj samboer jest lekarzem i alkoholikerne

    Odpowiedz
  5. Beata on 25 grudnia 2024 20:29

    Pije alkohol co dziennie !! I pracuje w blå kors jako lekarz 🥹

    Odpowiedz
  6. B. on 3 października 2025 12:06

    Skad te statystyki ze 22% Polakow jest uzaleznionych? albo ze w Polsce jest 2 razy więcej uzaleznionych niz w Norwegii? Szerzycie norweskie negatywne stereotypy? Alkoholizm nie jest mniej powaznym problemem w Norwegii niz w Polsce.

    Odpowiedz
Zostaw kometarz Anuluj komentarz

Na czasie

Pierwsze dziecko w Kristiansand – pierwszym dzieckiem w Norwegii?

Wiadomości 5 stycznia 2026

W szpitalu Sørlandet sykehus sześć minut po północy 1 stycznia przyszło na świat dziecko. Istnieje…

Noworoczne orędzia króla i premiera

4 stycznia 2026

Nagłe ochłodzenie po łagodnym początku zimy. Nawet –25°C w górach

3 stycznia 2026

Nowe przepisy i zakazy w 2026 roku – sprawdź szczegóły

2 stycznia 2026

Podsumowanie 2025 roku: najmniej zabójstw w historii nowoczesnej Norwegii

1 stycznia 2026

Nowe narzędzie policji wzmocni Barnevernet?

31 grudnia 2025

Sezon na zorzę polarną trwa – poznaj nowy sposób, by ją zobaczyć

30 grudnia 2025

Pokój na świecie: mniej go i w Norwegii, i w Polsce

29 grudnia 2025

Ciężkie warunki pogodowe wstrzymały ruch na lotnisku w Tromsø

28 grudnia 2025

Gdy Boże Narodzenie staje się częścią kontraktu 

28 grudnia 2025

Podwójne standardy w życiu zawodowym

27 grudnia 2025

Praca w Norwegii? Coraz mniej zainteresowanych cudzoziemców

26 grudnia 2025

Norweskie filmy z szansą na Oscara

24 grudnia 2025

God Jul! Tak świętuje się w Norwegii

24 grudnia 2025

Nowe płuca dla Mette-Marit?

23 grudnia 2025
Dane kontaktowe

Polsk-Norsk Forening Razem=Sammen
nr org. 923 205 039

tel. +47 966 79 750

e-mail: kontakt@razem.no

Redakcja i współpraca »

Ostatnio dodane

Noworoczne postanowienia – dlaczego tak na nie stawiamy, a tak nam nie wychodzą?

15 stycznia 2026

Wzrost cen najmu

14 stycznia 2026

Wieczór Kultury Polskiej w Tvedestrand

13 stycznia 2026
Współpraca

Razem Norge jest laureatem nagrody "Redakcja medium polonijnego 2025", przyznawanej przez Press Club Polska.

Facebook Instagram X (Twitter) YouTube

Informujemy, że polsko-norweskie stowarzyszenie Razem=Sammen otrzymało za pośrednictwem Stowarzyszenie "Wspólnota Polska" dofinansowanie z Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2024 – Media i Struktury. Nazwa zadania publicznego: Wsparcie działalności organizacji polonijnych w krajach skandynawskich Kwota dotacji 2024: 78,587.60 PLN w 2024 r. Całkowita wartość zadania publicznego 2024: 232 704,80 PLN Data podpisania umowy: Październik 2024 r. Wsparcie w ramach projektu dotyczy m. in. dofinansowania kosztów wynajmu pomieszczeń, ubezpieczenia, wynagrodzeń pracowników, zakupu materiałów biurowych oraz innych kosztów funkcjonowania organizacji.

Zadanie dofinansowane w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą w 2025 roku

Ansvarlig redaktør: Katarzyna Karp | Administrasjonssjef: Sylwia Balawender
Razem Norge arbeider etter Vær Varsom-plakatens og VVP regler for god presseskikk. Alt innhold er opphavsrettslig beskyttet.

© 2026 Razem=Sammen | Made in Kristiansand

Wprowadź szukaną frazę i naciśnij Enter, aby przejść do wyników wyszukiwania. Naciśnij Esc, aby anulować.