Królewski statek „Norge” przypłynął w poniedziałek rano do Kristiansand po nocnym rejsie wzdłuż południowego wybrzeża Norwegii. Na pokładzie znajdują się członkowie rodziny królewskiej.
„Norge” dotarł do Kristiansand
Po nocnym rejsie wzdłuż wybrzeża statek dotarł do Kristiansand wczesnym rankiem. Około godziny 9.30 „Norge” opłynął Odderøyę i zatrzymał się w pobliżu Kunstsilo.
Na tylnym maszcie powiewała królewska bandera. To znak, że na pokładzie znajduje się król, królowa lub oboje.
Rodzina królewska rozpoczęła wakacyjną podróż wzdłuż wybrzeża Sørlandet w weekend. W niedzielę wieczorem statek przepłynął między innymi w pobliżu Tvedestrand, Lyngør i Gjeving, a następnie skierował się przez Lyngørfjorden i Hagefjorden w stronę Arendal.
Norweski dwór podkreśla jednak, że rejs ma prywatny charakter. Nie ujawniono, jak długo statek pozostanie w Kristiansand.
Choć nie ujawniono dokładnie, którzy członkowie rodziny królewskiej udali się w rejs, wiadomo, że na statku przypłynęła królowa Sonja, księżniczka Ingrid Alexandra, książę Sverre Magnus, księżniczka Märtha Louise oraz jej córki: Leah Isadora Behn, Emma Tallulah Behn i Maud Angelica BehnWiadomo i jej mąż, Durek Verrett.
Statek przyciągnął uwagę mieszkańców
Pojawienie się „Norge” szybko wzbudziło zainteresowanie mieszkańców i turystów. W pobliżu Kunstsilo zgromadziło się wiele osób, które chciały zobaczyć królewski statek oraz jego pasażerów.
W tym samym czasie do Kunstsilo własną łodzią przypłynął Nicolai Tangen, dyrektor Norges Bank Investment Management i jeden z kluczowych darczyńców muzeum. Kunstsilo nie komentuje, kto jest jego gościem. Muzeum działało jednak tego dnia normalnie i zostało otwarte dla publiczności o godzinie 11.00.
W rejonie portu, zarówno na łądzie jaki i na wodzie, obecna była policja. Funkcjonariusze nie chcieli komentować, czy ich obecność ma bezpośredni związek z wizytą rodziny królewskiej.
W pobliżu znajdował się również okręt Straży Wybrzeża „Nornen”. Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych podkreśliło jednak, że jednostka prowadzi rutynowy patrol i nie jest bezpośrednio związana z obecnością królewskiego statku.
„Norge” to prezent od narodu
Królewski statek „Norge” ma szczególne miejsce w historii norweskiej monarchii. Został podarowany królowi Haakonowi VII przez naród norweski w 1948 roku. Był to efekt ogólnonarodowej zbiórki zorganizowanej z okazji 75. urodzin króla Haakona VII.
W 1947 roku, za pośrednictwem apelu publikowanego w norweskich gazetach, mieszkańców Norwegii zachęcano do składania pieniędzy na „prezent od narodu” dla monarchy. Celem było zakupienie dla króla jachtu. Zebrane środki pozwoliły kupić brytyjski jacht motorowy „Philante” za 1,5 miliona koron. Statek wymagał następnie przebudowy i remontu.
Jednostka ma 80,2 metra długości i 11,6 metra szerokości. Może rozwijać prędkość do 14 węzłów. Dziś należy do króla Haralda, a za jej codzienną eksploatację odpowiadają norweskie siły zbrojne.
„Norge” służy rodzinie królewskiej podczas oficjalnych wizyt, podróży reprezentacyjnych, a także prywatnych rejsów wzdłuż norweskiego wybrzeża.
Statek został zbudowany w Wielkiej Brytanii w 1937 roku jako prywatny jacht. Podczas II wojny światowej służył jako okręt eskortowy brytyjskiej marynarki wojennej. Po wojnie został zakupiony dzięki pieniądzom zebranym przez naród norweski i przekazany królowi Haakonowi VII.
W poniedziałek „Norge” ponownie przyciągnął uwagę mieszkańców Kristiansand. Tym razem jednak norweski dwór podkreśla, że pobyt królewskiej rodziny w mieście ma prywatny charakter.
