W Globalnym Banku Nasion na Svalbardzie, w górze, pod wieczną zmarzliną, przechowywany jest zapas nasion dla przyszłości.
W jednej z gór na norweskim archipelagu Svalbard przechowywany jest jeden z najbardziej niezwykłych „skarbców” świata. Nie ma w nim złota, dzieł sztuki ani pieniędzy, tylko nasiona. Miliony małych, niepozornych ziaren, które mogą mieć ogromne znaczenie dla przyszłości rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego na całym świecie.
To Svalbard Global Seed Vault — Globalny Bank Nasion na Svalbardzie, często nazywany w mediach „skarbcem zagłady” albo „bankiem nasion na koniec świata”.
Svalbard — norweski archipelag na Oceanie Arktycznym
Svalbard to norweski archipelag położony na Oceanie Arktycznym, mniej więcej w połowie drogi między kontynentalną Norwegią a biegunem północnym.
Największą wyspą archipelagu jest Spitsbergen. To właśnie tutaj znajduje się Longyearbyen — największa osada Svalbardu — oraz Globalny Bank Nasion.
Svalbard ma wyjątkowy status prawny. Norwegia sprawuje nad nim suwerenność, ale archipelag podlega szczególnym zasadom wynikającym przede wszystkim z Traktatu Spitsbergeńskiego, podpisanego w 1920 roku.
Traktat wszedł w życie w 1925 roku. Wtedy Svalbard stał się formalnie częścią Królestwa Norwegii.
Gubernator zamiast zwykłej administracji
Najwyższym przedstawicielem norweskiego rządu na archipelagu jest gubernator Svalbardu, po norwesku Sysselmesteren på Svalbard.
Jego kompetencje są szerokie. Odpowiada między innymi za administrację państwową, policję, ochronę środowiska, bezpieczeństwo cywilne i akcje ratownicze.
Svalbard jest także obszarem zdemilitaryzowanym. Traktat Spitsbergeński ogranicza możliwość wykorzystywania archipelagu do celów wojskowych.
Svalbard czy Spitsbergen?
Dziś nazwa Svalbard oznacza cały archipelag. Spitsbergen to natomiast nazwa jego największej wyspy.
Historia tych nazw jest jednak bardziej skomplikowana.
Nazwa „Svalbard” pojawia się już w średniowiecznych źródłach islandzkich, około XII wieku. Nie ma jednak pewności, czy opisywany w nich obszar był dokładnie tym samym miejscem, które dziś nazywamy Svalbardem.
Przez stulecia w odniesieniu do archipelagu powszechnie używano nazwy Spitsbergen. Norwegia oficjalnie przywróciła nazwę Svalbard w 1925 roku, gdy objęła nad archipelagiem suwerenność.
W języku rosyjskim do dziś często spotyka się nazwę Szpicbergen — Шпицберген. Historycznie rosyjscy pomorzy używali również nazwy Grumant.
Willem Barents i wielorybnicy
Europejczycy zaczęli intensywnie interesować się Svalbardem pod koniec XVI wieku. W 1596 roku archipelag został opisany przez holenderskiego żeglarza Willema Barentsa.
W kolejnych stuleciach Svalbard stał się jednym z najważniejszych obszarów europejskiego wielorybnictwa.
Holendrzy założyli tutaj słynną stację wielorybniczą Smeerenburg. W XVII wieku działały tam zakłady, w których przetwarzano wielorybi tłuszcz. Przez pewien czas Smeerenburg była jednym z najważniejszych ośrodków wielorybnictwa w Arktyce.
Później Svalbard stał się także miejscem wypraw badawczych i ekspedycji polarnych. W XIX i na początku XX wieku archipelag był ważnym punktem dla odkrywców próbujących dotrzeć do najbardziej niedostępnych obszarów Arktyki.
Traktat dał Norwegii suwerenność
W 1920 roku podpisano Traktat Spitsbergeński. Na jego mocy Norwegia otrzymała suwerenność nad archipelagiem.
Jednocześnie obywatele i przedsiębiorstwa państw będących stronami traktatu uzyskali prawo do równego traktowania w określonych dziedzinach działalności gospodarczej.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie państwa mają na Svalbardzie takie same prawa jak Norwegia. Norwegia pozostaje suwerenem archipelagu i sprawuje nad nim władzę.
Traktat gwarantuje natomiast obywatelom państw-stron możliwość prowadzenia określonych rodzajów działalności, między innymi działalności gospodarczej i naukowej, na zasadzie niedyskryminacji.
Dlatego na Svalbardzie działały i nadal działają podmioty z różnych państw.
Polska od lat prowadzi tutaj badania naukowe. Najbardziej znanym przykładem jest Polska Stacja Polarna Hornsund, należąca do Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk.
Węgiel, nauka i polityka
Przez dziesięciolecia ważną rolę w gospodarce Svalbardu odgrywało górnictwo węglowe.
Węgiel wydobywały zarówno przedsiębiorstwa norweskie, jak i rosyjskie. Norwegia zakończyła działalność swojej ostatniej kopalni węgla, Gruve 7, w 2025 roku.
Rosja nadal utrzymuje swoją obecność gospodarczą przede wszystkim w Barentsburgu.
Dziś coraz większe znaczenie mają jednak nauka, badania klimatu, turystyka oraz ochrona środowiska.
I właśnie w tym niezwykłym, surowym krajobrazie znajduje się jeden z najważniejszych magazynów przyszłości.
Globalny Bank Nasion
Globalny Bank Nasion na Svalbardzie otwarto w 2008 roku.
Z zewnątrz wygląda niemal niepozornie. Wejście do obiektu znajduje się w zboczu góry, a właściwe magazyny ukryte są głęboko wewnątrz skały.
Do banku trafiają nasiona z banków genów z całego świata. Nie są to jednak przypadkowe zbiory. Globalny Bank Nasion przechowuje przede wszystkim zapasowe kopie nasion znajdujących się w innych bankach genów.
„W małym banku pośród ciszy
ziarno czeka, śni i słyszy.
Bo ono skarbem jest —
w nim ukryty życia gest.
Bank nasionek — dar dla świata,
choć mijają życia lata,
w nim uśpione życie tli się…
Nie wierzysz? Zdaje mi się…”
Można więc powiedzieć, że jest to globalna kopia bezpieczeństwa różnorodności genetycznej roślin uprawnych.
W 2026 roku w obiekcie przechowywanych jest już ponad 1,3 miliona próbek nasion.
Każda z nich może reprezentować odmianę rośliny, która w innym miejscu świata jest zagrożona zniszczeniem lub bezpowrotną utratą.
Dlaczego akurat Svalbard?
Lokalizacja nie jest przypadkowa.
Svalbard znajduje się daleko od wielu obszarów konfliktów i gęsto zaludnionych regionów świata. Magazyny umieszczono około 120 metrów w głąb góry.
Nasiona przechowywane są w temperaturze około −18°C — uznawanej za optymalną dla długoterminowego przechowywania wielu gatunków.
Za utrzymanie tej temperatury odpowiada system chłodzenia. Dodatkową ochronę zapewniają wieczna zmarzlina oraz zimne skały otaczające obiekt. Dzięki temu nawet w przypadku awarii systemu chłodniczego temperatura nie powinna gwałtownie wzrosnąć.
Svalbard został wybrany także dlatego, że znajduje się wysoko nad poziomem morza. To dodatkowo ogranicza ryzyko zalania obiektu w przypadku podnoszenia się poziomu oceanów.
Nie skarbiec końca świata, lecz kopia zapasowa życia
Nazwa „skarbiec zagłady” brzmi efektownie, ale może być myląca.
Globalny Bank Nasion nie jest schronem, w którym przechowywane są wszystkie rośliny świata. Nie jest też miejscem, które ma „uratować ludzkość” w filmowym scenariuszu po globalnej katastrofie.
Jego idea jest prostsza — i być może właśnie dlatego tak ważna.
Jeżeli bank genów w jakimś kraju straci swoją kolekcję z powodu wojny, katastrofy, pożaru, powodzi, awarii albo innych zagrożeń, przechowywane na Svalbardzie kopie mogą pomóc w jej odtworzeniu.
W 2015 roku z nasion przechowywanych w banku skorzystał Międzynarodowy Ośrodek Badań Rolniczych na Bliskim Wschodzie. Jego kolekcja została poważnie zagrożona przez wojnę w Syrii.
Jest to miejsce, w którym ludzkość próbuje zachować to, co przez tysiące lat tworzyli rolnicy na całym świecie. Nawet jeśli świat kiedyś utraci część swojego rolniczego dziedzictwa, istnieje nadzieja, że nie utraci go bezpowrotnie.
