Ponad 1,2 tony haszyszu, milion tabletek benzodiazepin i blisko 2000 konfiskat e-papierosów – takie są wyniki norweskiej służby celnej po pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku. Dane pokazują nie tylko skalę przemytu, ale także zmieniający się charakter rynku.
Norweska służba celna ostrzega, że skala przemytu pozostaje wysoka. Jednocześnie zmieniają się zarówno towary, które trafiają do Norwegii, jak i sposoby ich transportowania.
– Presja związana z przemytem jest duża, metody przemytu szybko się zmieniają i stają się coraz bardziej zaawansowane – pisze dyrektor generalna Tolletaten Benedicte Bjørnland w komunikacie prasowym.
Najbardziej wyraźny trend widać w przypadku haszyszu. W 2025 roku celnicy przejęli ponad 2,2 tony, co było rekordowym wynikiem. W pierwszej połowie tego roku skonfiskowano już ponad 1,2 tony.
Jeżeli tempo utrzyma się w drugiej połowie roku, 2026 może przynieść kolejny rekord.
Duże partie haszyszu są najczęściej wykrywane w ciężarówkach i samochodach dostawczych. Mniejsze ilości trafiają również do Norwegii przesyłkami pocztowymi i kurierskimi, przede wszystkim ze Stanów Zjednoczonych.
Ponad milion tabletek
Jeszcze wyraźniej zmienia się obraz przemytu benzodiazepin. W pierwszej połowie 2026 roku Tolletaten przejęła już ponad milion tabletek. To niemal tyle, ile w całym rekordowym pod tym względem 2025 roku.
Według Bjørnland benzodiazepiny pojawiają się w dużych ilościach niemal we wszystkich rodzajach transportu.
– Zarówno popyt, jak i dostępność w Norwegii są wysokie, a nielegalna działalność jest dobrze zorganizowana. Widzimy również, że aktorzy współpracują przy przemycie do krajów nordyckich – mówi.
W statystykach szczególnie wyróżniają się Ksalol (alprazolam), Benzedin (diazepam) i Rivotril (klonazepam).
Tolletaten zwraca uwagę, że benzodiazepiny są często używane razem z innymi narkotykami. Szczególnie niebezpieczne może być ich łączenie z opioidami.
Kokaina: mniej przejęć, ale zagrożenie pozostaje wysokie
W przypadku kokainy tegoroczne dane wyglądają inaczej. W pierwszej połowie 2026 roku celnicy przejęli 95 kg tego narkotyku.
W całym 2025 roku było to 278 kg, jednak ubiegłoroczny wynik został znacząco podwyższony przez jedno ogromne przejęcie – 147 kg kokainy u hurtownika owoców.
W tym roku nie odnotowano dotąd konfiskaty o podobnej skali.
Nie oznacza to jednak, że norweskie służby oceniają zagrożenie jako mniejsze.
– Nadal oceniamy zagrożenie związane z kokainą jako wysokie – mówi Bjørnland.
Według Tolletaten sposoby przemytu kokainy do Europy stają się coraz bardziej zróżnicowane. Przemytnicy wykorzystują różne środki transportu, trasy i sposoby ukrywania narkotyku.
Większość konfiskat w pierwszej połowie roku miała miejsce podczas transportu drogowego na granicy ze Szwecją – w samochodach osobowych i ciężarówkach.
Norweska służba celna coraz większą rolę przypisuje wymianie informacji wywiadowczych. Współpracuje z policją, Kystverket oraz zagranicznymi służbami celnymi i policyjnymi.
– Codziennie wymieniamy informacje z europejskimi organami policji i służbami celnymi, a nasze kontrole są w coraz większym stopniu oparte na analizie informacji wywiadowczych – mówi dyrektor Tolletaten.
E-papierosy: prawdopodobnie kolejny rekord
Nie tylko skala przemytu narkotyków biją rekordy.
Norwegia zmaga się również z nielegalnym wwożeniem do kraju e-papierosów zawierających nikotynę i aromaty. Zgodnie z przedstawionymi przez Tolletaten informacjami legalne są w Norwegii wyłącznie e-papierosy bez nikotyny i o smaku tytoniowym.
W 2025 roku celnicy odnotowali ponad 4200 konfiskat, w których zarekwirowano 565 tys. e-papierosów.
W pierwszej połowie 2026 roku było już blisko 2000 konfiskat, odpowiadających około 420 tys. sztuk.
Według szacunków Tolletaten ilość nikotyny zawarta w przejętych w tym roku e-papierosach odpowiada ilości znajdującej się w około 5,6 mln tradycyjnych papierosów.
– Wykryliśmy bardzo duże ilości i zmierzamy do tego, co prawdopodobnie będzie kolejnym rekordowym rokiem – mówi Bjørnland.
Najwięcej konfiskat dotyczy przesyłek pocztowych i kurierskich. Szczególnie często pochodzą one z Holandii, Wielkiej Brytanii i Szwecji. Celnicy wykrywają jednak również duże partie przewożone drogą lądową.
Według Tolletaten część osób zaangażowanych w przemyt jest bardzo młoda.
– Obawiamy się również, że część osób przemycających i sprzedających te produkty to osoby niepełnoletnie wykorzystywane przez cynicznych zleceniodawców – mówi dyrektor norweskiej służby celnej.
Nowy trend: peptydy zamawiane przez internet
W statystykach pojawia się również kolejny wyraźny trend: rosnąca liczba konfiskat peptydów zamawianych przez internet.
Chodzi przede wszystkim o substancje wykorzystywane przez osoby chcące budować masę mięśniową, schudnąć lub uzyskać bardziej opaloną skórę.
W pierwszej połowie 2026 roku Tolletaten odnotowała blisko 900 konfiskat. Dla porównania w całym 2025 roku było ich około 1000, a w 2024 roku – około 600.
To oznacza, że liczba konfiskat w ciągu zaledwie sześciu miesięcy zbliżyła się do wyniku z całego poprzedniego roku.
– Rozwój sytuacji prawdopodobnie odzwierciedla zarówno trendy i popyt w społeczeństwie, jak i fakt, że nasze kontrole są coraz lepiej ukierunkowane – mówi Bjørnland.
Tolletaten podkreśla, że skala konfiskat jest bardzo zróżnicowana – od niewielkich ilości sugerujących użytek własny po większe partie mogące wskazywać na zamiar dalszej sprzedaży.
Wśród odbiorców znajdują się zarówno kobiety, jak i mężczyźni, przedstawiciele wszystkich grup wiekowych.
Dyrektor Tolletaten ostrzega jednocześnie przed zamawianiem takich produktów z zagranicy.
– Nie wiadomo, co się otrzyma, czy produkt jest bezpieczny ani w jakich warunkach został wyprodukowany – mówi.
Rekordy nie mówią jednak całej historii
Statystyki konfiskat pokazują przede wszystkim to, co służbom udało się wykryć. Nie są bezpośrednią miarą całkowitej ilości narkotyków czy innych nielegalnych produktów trafiających do Norwegii.
Tegoroczne dane pokazują jednak wyraźnie, że obok tradycyjnych narkotyków rośnie znaczenie przemyt leków, peptydów i nielegalnych e-papierosów.
– Skala przemytu jest duża, metody przemytu szybko się zmieniają i stają się coraz bardziej zaawansowane – ostrzega Benedicte Bjørnland.
