Dwunastu kontrolerów ruchu lotniczego na lotniskach Gardermoen i Flesland rozpoczyna strajk. Konsekwencje będą poważne, szczególnie w zachodniej Norwegii. W ciągu dnia opóźnienia będą się zwiększać i dotkną cały kraj.
– Podczas mediacji między Norweskim Związkiem Kontrolerów Ruchu Lotniczego a organizacją pracodawców Spekter mediator państwowy stwierdził, że strony pozostawały tak daleko od siebie, iż nie było podstaw do przedstawienia propozycji, którą można byłoby oczekiwać, że zaakceptują obie strony – napisał mediator państwowy w komunikacie.
Strajk rozpocznie się w piątek o godz. 11. Jan Gunnar Pedersen, dyrektor wykonawczy Avinor Flysikring, powiedział NRK, że skutki strajku zaczną być odczuwalne w ciągu dnia.
– W weekend strajk będzie miał poważne konsekwencje – szczególnie w zachodniej Norwegii, gdzie konieczne będzie zamknięcie części przestrzeni powietrznej – powiedział Pedersen.
– Należy spodziewać się dużych opóźnień, odwołanych lotów oraz efektu domina przez cały dzień. Utrudnienia w ruchu lotniczym będą odczuwalne w całym kraju.
Przed mediacją Avinor informował między innymi, że w niedzielę Gardermoen może zostać zamknięte dla ruchu lotniczego od godz. 6:30 do 11:30.
– Trudno zrozumieć, że Norweski Związek Kontrolerów Ruchu Lotniczego decyduje się teraz na strajk, który w całkowicie nieuzasadniony sposób uderzy w pasażerów i ruch lotniczy – powiedziała w piątek rano w komunikacie Anne-Kari Bratten, dyrektor generalna Spekter.
– Gotowi do wznowienia rozmów
Spekter podkreśla, że w każdej chwili jest gotowy wznowić rozmowy z Norweskim Związkiem Kontrolerów Ruchu Lotniczego w celu zakończenia strajku.
Związek kontrolerów już wcześniej zapowiedział, że jeśli mediacje prowadzone przez mediatora państwowego nie przyniosą porozumienia, od piątkowego rana strajkiem zostanie objętych 12 kontrolerów na Gardermoen i Flesland.
Strony przebywały w siedzibie mediatora państwowego Matsa Wilhelma Rulanda od środy rano. Pomimo przedłużenia rozmów do późnych godzin nocnych, w nocy z czwartku na piątek stało się jasne, że strony pozostają zbyt daleko od siebie. Rozmowy zakończyły się zerwaniem negocjacji we wczesnych godzinach piątkowych.
Rozmowy trwały długo po terminie
Robert Gjønnes, przewodniczący Norweskiego Związku Kontrolerów Ruchu Lotniczego, napisał w wiadomości do NTB, że sytuacja jest bardzo przykra.
– Prowadziliśmy mediacje długo po wyznaczonym terminie, ale nie udało się osiągnąć porozumienia. To bardzo przykre. Uważamy, że pracodawca nie angażuje się w dialog. Brak dialogu oznacza brak rozwiązania – napisał.
Dodał, że negocjacje nigdy nie dotyczyły kwestii finansowych. Według niego chodziło o przerwy, kwestie związane z etapami życia zawodowego oraz warunki pracy instruktorów.
Podkreślił jednocześnie, że ze względu na obowiązek zachowania poufności nie może komentować szczegółów mediacji.
Spodziewane poważne konsekwencje
Mimo że strajkiem objętych zostanie tylko 12 kontrolerów, jego skutki będą znaczące.
Avinor Flysikring przygotował analizę pokazującą, w jaki sposób strajk może prowadzić do opóźnień i odwołań lotów w ciągu pierwszych czterech dni. W odniesieniu do pierwszego dnia strajku Avinor przewiduje:
– Opóźnienia będą narastać w ciągu dnia i staną się znaczne wieczorem. Skutki wtórne będą odczuwalne w całym kraju do późnych godzin wieczornych.
Jeżeli strajk doprowadziłby do zagrożenia życia i zdrowia lub poważnych konsekwencji dla funkcjonowania społeczeństwa, rząd może interweniować i zakończyć strajk poprzez wprowadzenie przymusowego arbitrażu płacowego.
Linie lotnicze kontaktują się z pasażerami
Rzeczniczka prasowa Norwegian, Catharina Solli, przekazała NTB, że linia zrobi wszystko, aby ograniczyć konsekwencje strajku dla swoich klientów i znaleźć dla nich dobre rozwiązania alternatywne.
– Pasażerowie, których lot zostanie odwołany z powodu strajku, otrzymają bezpośrednio SMS i e-mail z informacjami dotyczącymi zmian w podróży – poinformowała.
Norwegian zaleca wszystkim pasażerom śledzenie komunikatów przewoźnika oraz sprawdzenie, czy dane kontaktowe podane w rezerwacji są aktualne, aby linia mogła szybko skontaktować się z nimi w przypadku zmian.
Rzecznik prasowy SAS, Øystein Schmidt, podkreślił w rozmowie z NTB, że SAS nie ma bezpośredniego wpływu na wynik strajku.
– Strajk ten niestety doprowadzi jednak do zakłóceń w ruchu lotniczym – powiedział.
W czwartek wieczorem mediator państwowy Mats Ruland określił negocjacje jako jedne z najtrudniejszych rozmów mediacyjnych w lotnictwie w tym roku.
– Niektóre mediacje są trudniejsze od innych, a te znajdują się na trudniejszym końcu skali – powiedział.
(©NTB)
