Po eksplozji na Økern, w północno-wschodniej części Oslo z dachu budynku ewakuowano dwie osoby. Jak dotąd nie ma informacji o poszkodowanych. W tym samym czasie ponad tysiąc odbiorców w okolicy zostało pozbawionych prądu.
– Doszło do silnej eksplozji – powiedział dziennikowi Avisa Oslo Lars Lindal, dowódca dyżurny straży pożarnej.
Dwie osoby zostały sprowadzone z dachu przy użyciu drabiny strażackiej. Straż pożarna wyznaczyła wokół budynku strefę bezpieczeństwa o promieniu 100 metrów.
Policja poinformowała, że nie odnotowano osób rannych, ale służby nadal sprawdzają budynek, aby upewnić się, że nikogo w nim nie ma.
Krótko po eksplozji około tysiąca gospodarstw domowych w okolicy nie miało prądu. Około 20 minut później liczba odbiorców pozbawionych zasilania spadła poniżej 500 – wynika z mapy awarii operatora sieci Elvia.
– Obecnie najbardziej prawdopodobna hipoteza zakłada, że był to wypadek – eksplozja instalacji elektrycznej – przekazał Tor Gulbrandsen z okręgu policyjnego w Oslo.
Do eksplozji doszło tuż przed godz. 13.50.
Według policji konstrukcja budynku pozostała nienaruszona i nie ma zagrożenia dalszym zawaleniem lub katastrofą budowlaną.
Zdjęcia opublikowane przez norweskie media pokazują, że siła eksplozji wyrwała z ram kilka dużych okien. Szkło i fragmenty okien znalazły się na ziemi przed budynkiem.
(© NTB)
