Od 1 października kierowcy najdłuższych zestawów ciężarowych mogą przejechać E6 przez całą północną Norwegię. Zarząd Dróg (Statens vegvesen) otworzył dla modulvogntog ostatni brakujący odcinek między Fauske a Bognes. Zmiana oznacza, że zestawy o długości do 25,25 metra nie będą już musiały omijać tego fragmentu trasą przez Szwecję lub Lofoty. Nowe rozwiązanie będzie testowane przez rok.
Dla kierowcy samochodu osobowego otwarcie kilkuset kilometrów drogi dla określonego rodzaju ciężarówek może być wiadomością czysto techniczną, jednak dla branży transportowej to konkretna zmiana: trasa.
Od środy, 1 października, modulvogntog mogą poruszać się po E6 również pomiędzy Fauske i Bognes. Był to ostatni fragment państwowej sieci drogowej w północnej Norwegii niedostępny dla takich zestawów.
– Dzięki temu możemy zaoferować bardziej efektywny transport drogowy w północnej Norwegii – mówi Guro Ranes, dyrektor ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego w Statens vegvesen.
Co właściwie oznacza modulvogntog?
Modulvogntog to nie po prostu „duży tir”, ale zestaw złożony według określonych zasad, który może być dłuższy i cięższy niż standardowy zestaw ciężarowy. W Norwegii modulvogntog może mieć maksymalnie 25,25 metra długości i 60 ton masy całkowitej.
Dla porównania typowy europejski zestaw ciągnika z naczepą ma maksymalnie około 16,5 metra długości.
Większy zestaw pozwala przewieźć więcej towaru podczas jednego kursu, ale właśnie ze względu na swoje rozmiary nie może poruszać się dowolną drogą.
Statens vegvesen wyznacza sieć tras, na których dopuszczony jest ruch modulvogntog.
Dlaczego odcinek Fauske–Bognes pozostawał zamknięty, skoro modulvogntog od dawna jeżdżą po innych norweskich drogach?
Jednym z problemów była geometria trasy. Długie zestawy potrzebują więcej miejsca na zakrętach. Dlatego pojazd musi spełniać określone wymagania dotyczące tak zwanego sporingskrav – tor, jakim podczas skrętu poruszają się kolejne osie zestawu.
Na trasie E6 między Fauske i Bognes znajduje się wiele ostrych zakrętów, dlatego Statens vegvesen zdecydował się dopuścić tam tylko zestawy spełniające bardziej rygorystyczne wymagania. Nowe zasady nie oznaczają jednak, że od dzisiaj każdy zestaw typu modulvogntog może przejechać tym fragmentem E6.
Dopuszczone są pojazdy spełniające określone wymagania dotyczące toru jazdy.
Koniec objazdu przez Szwecję albo Lofoty
Do tej pory modulvogntog jadące pomiędzy północną a południową częścią kraju nie mogły pokonać całej trasy E6. Według Statens vegvesen transport musiał wybierać alternatywne trasy – między innymi przez Szwecję albo Lofoty, dlatego otwarcie odcinka Fauske–Bognes zamyka tę lukę.
– Do dzisiaj niektóre z tych zestawów musiały jechać przez Szwecję albo Lofoty. Teraz cała sieć dróg krajowych w północnej Norwegii będzie dostępna dla modulvogntog – wyjaśnia Ranes.
W praktyce powstaje ciągłe połączenie dla tych zestawów pomiędzy północną a południową Norwegią.
Dla firm transportowych może to oznaczać prostsze planowanie tras, a w określonych przewozach również oszczędność czasu i kilometrów.
Dlaczego Norwegia chce dłuższych ciężarówek?
Jeżeli jeden zestaw może przewieźć więcej towaru, do przewiezienia tej samej ilości ładunku potrzeba mniej pojazdów. Statens vegvesen wskazuje, że umożliwienie korzystania z dłuższych zestawów może zwiększyć efektywność transportu i obniżyć jego koszty.
Ma to szczególne znaczenie na północy kraju, gdzie odległości są ogromne.
Dla firmy transportowej różnica między bezpośrednim przejazdem E6 a koniecznością wybrania objazdu może mieć znaczenie nie tylko dla zużycia paliwa, lecz także dla czasu pracy kierowcy, organizacji odpoczynków i terminowości dostawy.
To na razie test
Otwarcie trasy nie oznacza, że nowe zasady zostały wprowadzone bezterminowo. Statens vegvesen potraktował zmianę jako roczny program pilotażowy, w tym czasie urząd będzie zbierał doświadczenia związane z ruchem długich zestawów na E6 pomiędzy Fauske i Bognes.
– Musimy zdobyć więcej wiedzy o tym, jak zestawy spełniające te wymagania zachowują się na tak wymagającej drodze – tłumaczy Statens vegvesen.
To ważne, bo północna E6 nie przypomina autostrady prowadzącej przez płaski teren.
Wąskie fragmenty, zakręty, góry i warunki zimowe sprawiają, że dopuszczenie ponad 25-metrowych zestawów wymaga innej oceny niż na szerokiej drodze o łagodnym przebiegu.
Kierowcy powinni sprawdzić veglisty
Dla kierowców zawodowych najważniejsza jest jedna rzecz: sam fakt otwarcia E6 nie zastępuje sprawdzenia aktualnych przepisów dotyczących konkretnego zestawu i trasy. Przed planowaniem trasy kierowca lub firma transportowa powinni więc sprawdzić aktualną listę dróg, a nie opierać się wyłącznie na informacji, że „E6 jest już otwarta”.
Statens vegvesen publikuje veglister określające między innymi, gdzie mogą poruszać się modulvogntog oraz jakie wymagania obowiązują na konkretnych odcinkach.
