W poniedziałek strajk kolejarzy został ponownie rozszerzony. Strony nadal nie nawiązały kontaktu i nie ustalono terminu kolejnego spotkania.
– Nie ma nowego kontaktu między stronami i nie ustalono kolejnego spotkania – powiedziała w poniedziałek agencji NTB dyrektor ds. komunikacji w organizacji Spekter, Tonje Sagstuen.
Spekter przeprasza również za utrudnienia, które dotykają wielu pasażerów. Organizacja nadal czeka na odpowiedź Norweskiego Związku Maszynistów Kolejowych (NLF).
– Piłka jest po stronie NLF, po ofercie, którą Spekter przedstawił już jakiś czas temu – mówi Sagstuen.
Setki odwołanych połączeń
Strajk rozpoczął się 18 września, a w poniedziałek rano został ponownie rozszerzony. Obecnie strajkuje łącznie 72 maszynistów. Strajk doprowadził już do odwołania setek połączeń, a w najbliższych dniach odwołane zostaną kolejne.
W poniedziałek w Østlandet odwołano 193 połączenia, a we wtorek liczba ta wzrośnie do 241. Na środę zapowiedziano odwołanie 239 połączeń.
– Jak dotąd nie mieliśmy żadnego kontaktu od 27 września – powiedział NTB przewodniczący NLF Rolf Ringdal.
Dodał, że na razie nie ustalono również terminu kolejnego spotkania stron.
„To uciążliwy strajk”
Szef komunikacji Vy, Åge-Christoffer Lundeby, powiedział NTB, że strajk jest trudną sytuacją i że odwołano 27 proc. połączeń.
Według Lundeby’ego pasażerowie Vy opisują strajk jako bardzo uciążliwy.
– Doskonale to rozumiemy. Jednocześnie strajk jest legalnym środkiem protestu, więc musimy po prostu poczekać i zobaczyć, co się wydarzy.
– Nie ma więcej opóźnień z powodu mniejszej liczby pociągów, ale na każde połączenie przypada więcej pasażerów, przez co pociągi są bardziej zatłoczone – mówi Lundeby.
