Close Menu
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
  • På norsk
  • Українською
  • English
Kategorie
  • Aktywnie
    • Podróże
    • Sport
    • Wędkarstwo
  • English
  • Kultura
    • Felieton
    • Film
    • Literatura
    • Muzyka
  • Ogólne
  • På norsk
    • Cecilies språk- og kulturhjørne
    • Kronikk
  • Reportaże i wywiady
  • Społeczeństwo
    • Dzieci
    • Historia
    • Kulinaria
    • Lokalnie
    • Ludzie
    • NAV
    • Opinia
    • Środowisko
  • Wiadomości
    • Polityka
      • Polityka lokalna
  • Zdrowie
    • Covid-19
  • Українською
Facebook X (Twitter) Instagram YouTube
Facebook Instagram X (Twitter) YouTube Spotify
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
  • På norsk
  • Українською
  • English
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
Strona główna»Społeczeństwo»Historia»Wielki Głód na Ukrainie. Refleksje dziewięćdziesiąt lat później
Historia

Wielki Głód na Ukrainie. Refleksje dziewięćdziesiąt lat później

By Marek Kornat29 listopada 2022Brak komentarzy6 minut czytania
Naodowe Muzeum Pamiec Ofiar Wielkiego Glodu w Kijowie; pomnik wygłodniałej dziewczynki. Foto: Joanna Borowska/Forum
Udostępnij
Facebook Twitter LinkedIn Email
Artykuł został opublikowany ponad 3 lata temu, dlatego zawarte w nim informacje mogą być nieaktualne.

Im więcej w społeczeństwie ukraińskim będzie się mówić o Wielkim Głodzie, a mniej o tzw. Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, tym lepiej. Oby tocząca się obecnie wojna rosyjsko-ukraińska umocniła jeszcze ten proces kształtowania się antysowieckiej (i defensywnie antyrosyjskiej) orientacji narodu ukraińskiego – pisze prof. Marek KORNAT.

Głód towarzyszy dziejom ludzkości, ale człowiek nie jest jego siłą sprawczą. Głód bywał oczywiście skutkiem powikłań, które wywoływały wojny. Był skutkiem nieurodzaju czy przewlekłej suszy. W państwie komunistycznym głód jest środkiem prowadzenia polityki państwa – polityki zbrodniczej. System komunistyczny w państwie sowieckim można było w pełni ustanowić tylko na drodze masowej i przymusowej kolektywizacji. Wywołała ona głód w wielu regionach kraju. Co interesujące, zapanował głównie na tych obszarach, które miały urodzajną ziemię i służyły za spichlerz przedrewolucyjnej Rosji. W przypadku głodu na Ukrainie (1932–1933) widzimy wręcz pokazowy przykład zastosowania metod totalitaryzmu sowieckiego. Nakazowi bezlitosnej eksploatacji wsi, który był podstawą stalinowskiej polityki industrializacji, towarzyszyło bez wątpienia pragnienie eksterminacji narodu ukraińskiego, aby jego dążeniom do odrębności państwowej położyć na zawsze kres. Nieludzkie prawo sowieckie z okresu kolektywizacji symbolizuje dekret „O ochronie mienia przedsiębiorstw państwowych, kołchozów, spółdzielni oraz wzmocnieniu własności społecznej” z 7 sierpnia 1932 r., z mocy którego za zerwanie pięciu kłosów zboża na polach kołchozów należała się kara śmierci albo 10 lat obozu (co było również karą śmierci, tylko odłożoną w czasie). Ci, którzy wydali taką ustawę – nie mogli nie być świadomi konsekwencji, jakie ona pociągnie za sobą, i żaden historyk nie powinien mniemać, że było inaczej. Oczywiście ziarno – w tym siewne – skonfiskowano. Wojska NKWD poszukiwały ukrytego zboża. Na wielką skalę karano śmiercią i deportacją do obozów.

W latach trzydziestych XX wieku Związek Sowiecki stał się – jak zauważył Norman Davies – „monstrualnym laboratorium inżynierii społecznej i ludzkiego nieszczęścia”. Przyjmuje się, że tylko na Ukrainie straty ludzkie wyniosły przynajmniej 3,3 miliona ludzi. Nawet jeżeli skala ofiar nie była większa, to mamy tu bardzo wysoką cenę, zapłaconą przez ten największy (po Rosjanach) naród ujarzmiony w państwie sowieckim. Znamienne są zresztą różnice szacunków w tej sprawie i to u uznanych historyków. Historyk amerykański Robert Conquest przyjmował w swoich pionierskich pracach liczbę 5 mln zagłodzonych Ukraińców. Do tego doliczał 1 mln ofiar narodów z Kaukazu. I jeszcze milion przypadał – jego zdaniem – na pozostałe rejony ZSRR.

Historyk brytyjsko-australijski Stephen Wheatcroft – podejmujący temat nie Wielkiego Głodu, ale procesu kolektywizacji, uznał, że naród ukraiński poniósł straty w rozmiarze 3 do 3,5 mln. W całości ofiary zaprowadzenia kołchozów w całym ZSRR sprowadzał do 6–7 mln ludzi.

Warto może jednak dodać, że rządzący ZSRR zbrodniarz Józef Stalin sam przyznał w rozmowie z premierem Churchillem podczas II wojny światowej, że straty ludzkie kolektywizacji wyniosły 10 mln ludzi. Co do Ukrainy warto jeszcze nadmienić, że za tym, iż nie wolno pomniejszyć liczby ofiar poniżej 3 mln, przemawiałyby dane sowieckiego spisu powszechnego z 1937 r., które pokazały taki ubytek ludności z powodów dodatkowych (zagłodzenia i niedożywienia). Oczywiście wyniki spisu objęto tajemnicą państwową, a statystyków represjonowano.

W historiografii rozpatrywano już domniemaną koncepcję polskiej „interwencji humanitarnej” na Ukrainie Sowieckiej, o czym napisał w książce Tajna wojna. Henryk Józewski i polsko-sowiecka rozgrywka o Ukrainę amerykański historyk Timothy Snyder. Przypuszczenie to nie ma jednak dostatecznego uzasadnienia w źródłach. Państwu sowieckiemu nie można było przeciwstawić się inaczej niż na drodze militarnej, a marszałek Piłsudski wyraźnie porzucił koncepcję wznowienia walki o kształt Europy Wschodniej po myśli Polski, kiedy zdecydował się zawrzeć z ZSRR pakt o nieagresji 25 lipca 1932 r. Bardzo smutną obserwacją pozostaje stwierdzenie, że podczas awansu ZSRR do rangi pierwszoplanowego mocarstwa w polityce międzynarodowej końca lat trzydziestych – w kraju tym urządzano masakry, głodzono ludzi na masową skalę, przeprowadzano wielkie „czystki” w partii, administracji i armii. Polska nie mogła głodującym w żaden sposób pomóc. Ewentualne porzucenie polityki równowagi i interwencja zbrojna na Ukrainie Sowieckiej byłyby pomysłem samobójczym, co jako historykowi dyplomacji wypada mi przypomnieć.

Pomnik Józefa Stalina w Tiranie. Foto: Abenteuer Albanien – adventurealbania.com /Unsplash

Co najbardziej istotne, państwo sowieckie nie załamało się pod ciężarem bezlitosnych zbrodni i księżycowej gospodarki ani też utraty elit. Głęboko słuszne pozostają słowa polskiego ministra spraw zagranicznych Józefa Becka, adresowane do ambasadora w Londynie Edwarda Raczyńskiego pod koniec listopada 1938 r.: „Państwo sowieckie weszło w okres, który dla państwa zachodniego oznaczałby stan groźny”, ale Rosja to inne realia i inne mechanizmy społeczne.

Mało obecne pozostaje w świadomości społeczeństwa polskiego, że Wielki Głód wywołał olbrzymie wrażenie na ukraińskiej ludności w Polsce i przyniósł pewną korektę polityki polskiej wobec tej mniejszości, jaką było zbliżenie polsko-ukraińskie z 1935 r. Chociaż Ukraińcy w Polsce mieli poczucie, że są społecznością drugiej kategorii, to nabierali jednak świadomości, że w odróżnieniu od państwa Sowietów nie czeka ich w Polsce ludobójcza eksterminacja.

W straszliwym czasie głodu na Ukrainie Sowieckiej w roku 1933 poseł Wasyl Mudryj był prezesem Ukraińskiego komitetu niesienia pomocy głodującym na Ukrainie, potem został wicemarszałkiem Sejmu i 2 września 1939 r. (w obliczu niemieckiej napaści na Polskę) złożył publicznie deklarację wierności państwu polskiemu. Cztery lata wcześniej zawarta została ugoda polityczna między Ukraińskim Zjednoczeniem Narodowo-Demokratycznym (UNDO) a rządem RP, którą negocjował Marian Zyndram-Kościałkowski jako minister spraw wewnętrznych. Nie było to porozumienie wystarczające, stanowiło jedynie rodzaj prowizorium, ale Polacy poszli jednak na pewne ustępstwa – w zakresie ukraińskiego szkolnictwa, spółdzielczości i organizacji kulturalnych.

Na pewno nie byłoby dobrze, abyśmy mówiąc o Wielkim Głodzie z lat 1932–1933 i narodzie ukraińskim jako jego ofierze, utracili z pola widzenia problem szerszy. Otóż sama polityka przymusowej kolektywizacji – przemocą i z nakazu państwa – nosi znamiona przemyślanego działania, które z całą pewnością odpowiada wymogom Lemkinowskiej teorii ludobójstwa. Należy bowiem wciąż wracać do pojęcia ludobójstwo (genocide), które stworzył polski prawnik (o korzeniach żydowskich) Rafał Lemkin w roku 1944. Zanim jednak ów termin wprowadził do obiegu, był autorem referatu po francusku na międzynarodowej konferencji prawników w Madrycie w roku 1933. Wskazał wówczas na pięć rodzajów przestępstw „nowego typu”, przestępstw godzących w interesy całej ludzkości, będących zbrodniami w obliczu prawa narodów: (a) terroryzm międzynarodowy; (b) prześladowanie danych grup rasowych, wyznaniowych lub społecznych z powodu ich tożsamości; (c) celowe niszczenie dzieł sztuki i kultury, aby danej społeczności ludzkiej odebrać tożsamość; (d) zamierzone „spowodowanie katastrof lub celowe przerwanie komunikacji międzynarodowej”. Wielki Głód wyczerpująco spełnia kryteria określone jako „prześladowanie danych grup rasowych, wyznaniowych lub społecznych”. Dodajmy jeszcze refleksję o tym, jak bardzo aktualnie brzmią dzisiaj te propozycje Lemkinowskie.

Francuski dziennikarz pochodzenia rumuńskiego Miron Dolot, autor napisanej w roku 1985 książki o Wielkim Głodzie, dał jej tytuł: Głodujący. Holokaust maskowany. Ukraina 1929–1933. I tak istotnie było – to był „maskowany holokaust”, który poprzedził eksterminację Żydów europejskich. Ale Sowieci przegrali walkę o pamięć o tej straszliwej klęsce, jaką sprowadzili na ujarzmione narody imperium – zwłaszcza ukraiński. Dzisiaj Wielki Głód jest oczywiście częścią pamięci, która scala naród ukraiński. Wiedza o tym doświadczeniu jest w społeczeństwie Ukrainy coraz powszechniejsza i niewątpliwie integruje je wokół państwa w oparciu o przesłanie płynące z określonej lekcji historii. Moim zdaniem, im więcej w społeczeństwie ukraińskim będzie się mówić o Wielkim Głodzie, a mniej o tzw. Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, tym lepiej, bo ukraińska świadomość historyczna będzie miała antysowieckie oblicze, a właśnie o to chodzi. Oby tocząca się obecnie wojna rosyjsko-ukraińska umocniła jeszcze ten proces kształtowania się antysowieckiej (i defensywnie antyrosyjskiej) orientacji narodu ukraińskiego.

Udostępnij. Facebook Twitter LinkedIn Email

Powiązane

Podróż przez Niemcy? Sprawdź nowe zasady na autostradach

Michał Stochel, vinner av Eurovision for unge musikere

Michał Stochel, zwycięzca Eurowizji dla Młodych Muzyków

Zostaw kometarz Anuluj komentarz

Na czasie

Praca w Norwegii: Jakie zawody będą najbardziej poszukiwane w Norwegii za 5–10 lat?

Społeczeństwo 6 czerwca 2026

Wybór zawodu nigdy nie był łatwy, ale dziś staje się jeszcze większym wyzwaniem. Sztuczna inteligencja,…

Norwegia uniknęła strajku na szelfie. Dlaczego to dobra wiadomość nie tylko dla branży naftowej?

5 czerwca 2026

Norwegia chce ograniczać liczbę zwolnień lekarskich. Stawką może być zaufanie pacjentów

5 czerwca 2026

Top 10 miejsc w Norwegii wartych odwiedzenia 

5 czerwca 2026

Wataha Festival: Prawdziwy festiwalowy klimat już w sierpniu

4 czerwca 2026

Norwegia stawia na bezpieczeństwo. Historyczny plan obronny na nowe zagrożenia

4 czerwca 2026

Życie w Norwegii: Do czego Polacy wciąż nie mogą się przyzwyczaić?

4 czerwca 2026

Księżniczka Ingrid Alexandra wróciła do domu. Historia przyszłej królowej Norwegii

3 czerwca 2026

FrP na fali,  Høyre w kryzysie – czyli najnowsze sondaże polityczne w Norwegii 

3 czerwca 2026

Nowy zwrot w sprawie zaginięcia Anne-Elisabeth Hagen. Policja ma kolejnego podejrzanego

3 czerwca 2026

Pijani kierowcy: wskazują Polaków, Litwinów i Łotyszy. Czy media stosują podwójne standardy?

2 czerwca 2026

Norwegia: przynajmniej 28 nieletnich trafiło do izolatek w więzieniach. W części przypadków doszło do naruszenia prawa

2 czerwca 2026

Widmo strajku w norweskim sektorze naftowym coraz bliżej. Europa uważnie śledzi rozwój sytuacji

2 czerwca 2026

Dzień Dziecka w Norwegii. Dlaczego w kraju uznawanym za jeden z najlepszych dla dzieci to święto przechodzi niemal niezauważone?

1 czerwca 2026

Dobro nie zna granic. Od norweskich koszulek piłkarskich po fenomen Łatwoganga

1 czerwca 2026
Dane kontaktowe

Polsk-Norsk Forening Razem=Sammen
nr org. 923 205 039

tel. +47 966 79 750

e-mail: kontakt@razem.no

Redakcja i współpraca »

Ostatnio dodane

Podróż przez Niemcy? Sprawdź nowe zasady na autostradach

11 czerwca 2026

Michał Stochel, vinner av Eurovision for unge musikere

11 czerwca 2026

Michał Stochel, zwycięzca Eurowizji dla Młodych Muzyków

11 czerwca 2026
Współpraca

Razem Norge jest laureatem nagrody "Redakcja medium polonijnego 2025", przyznawanej przez Press Club Polska.

Facebook Instagram X (Twitter) YouTube

Ansvarlig redaktør: Katarzyna Karp | Administrasjonssjef: Sylwia Balawender
Razem Norge arbeider etter Vær Varsom-plakatens og VVP regler for god presseskikk. Alt innhold er opphavsrettslig beskyttet.

© 2026 Razem=Sammen | Made in Kristiansand

Wprowadź szukaną frazę i naciśnij Enter, aby przejść do wyników wyszukiwania. Naciśnij Esc, aby anulować.