Close Menu
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
  • På norsk
  • Українською
  • English
Kategorie
  • Aktywnie
    • Podróże
    • Sport
    • Wędkarstwo
  • English
  • Kultura
    • Felieton
    • Film
    • Literatura
    • Muzyka
  • Ogólne
  • På norsk
    • Cecilies språk- og kulturhjørne
    • Kronikk
  • Reportaże i wywiady
  • Społeczeństwo
    • Dzieci
    • Historia
    • Kulinaria
    • Lokalnie
    • Ludzie
    • NAV
    • Opinia
    • Środowisko
  • Wiadomości
    • Polityka
      • Polityka lokalna
  • Zdrowie
    • Covid-19
  • Українською
Facebook X (Twitter) Instagram YouTube
Facebook Instagram X (Twitter) YouTube Spotify
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
  • På norsk
  • Українською
  • English
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
Strona główna»Społeczeństwo»„Gasiłem i modliłem się”. Człowiek, który wrócił do domu po wielkim pożarze
Społeczeństwo

„Gasiłem i modliłem się”. Człowiek, który wrócił do domu po wielkim pożarze

By Katarzyna Karp23 lipca 2026Brak komentarzy3 minuty czytania
Krokstadelva
Osiedle mieszkaniowe w Krokstadelva płonie Foto: Nedre Romerike brann- og redningsvesen IKS
Udostępnij
Facebook Twitter LinkedIn Email

Kiedy Jan Erik zobaczył czarny dym unoszący się nad Krokstadelva, jechał motocyklem. Początkowo nie wiedział jeszcze, jak poważna jest sytuacja jego osiedla. Po czterech dniach wrócił do domu. Jego okolica wygląda dziś jak strefa wojny.

– Pomyślałem: „Ojej, to nie wygląda dobrze” – wspomina 65-latek w rozmowie z VG.

W ubiegły piątek pożar w Krokstadelva zaczął szybko się rozprzestrzeniać. Ødegård pojechał w kierunku swojego domu, by zobaczyć, co się dzieje. Wtedy ogień obejmował jeszcze stosunkowo niewielki obszar.

Kiedy później mieszkańcy otrzymali polecenie ewakuacji, nie było już czasu na zastanawianie się.

Jan Erik zabrał ze sobą tylko dwie rzeczy.

– Zegarek i Biblię.

Zegarek nosi codziennie. Do Biblii często zagląda. Mówi: jest w niej wiele pięknych rzeczy.

– Wszystko inne może przepaść, ale nie Biblia.

Walczyli o domy

Zanim mieszkańcy musieli opuścić swoje domy, mężczyzna wraz z sąsiadami próbował powstrzymać ogień.

Wyciągnęli węże ogrodowe i zaczęli polewać krzewy, ogrody oraz tarasy. W pewnym momencie w domach położonych wyżej woda przestała płynąć, za to ogień pojawiał się w kolejnych miejscach. Płonący popiół unosił się w powietrzu i wzniecał pożar w dalszych obszarach. Kawałki popiołu spadały na tarasy, a nawet do wnętrz domów.

W pewnym momencie sytuacja stała się szczególnie dramatyczna. Ogień płonął bezpośrednio poniżej jego domu, a mieszkańcy nie mieli już dostępu do wody.

Wtedy nadleciały dwa helikoptery i dość szybko ugasiły pożar.

Sąsiedzi nadal walczyli z ogniem. Biegali do niżej położonej części osiedla, gdzie była jeszcze woda, napełniali wiadra i wracali z nimi do miejsc, w których ogień ponownie się pojawiał.

Mężczyzna uważa, że ich działania mogły uratować jego dom.

Wiara w Boga pomogła w najtrudniejszych chwilach

– Byłem przez cały czas bardzo spokojny. Gasiłem i modliłem się – opowiada.

Kiedy dym stał się coraz gęstszy, mieszkańcy otrzymali polecenie ewakuacji.

– Musieliśmy po prostu wyjechać.

Jan Erik wsiadł do samochodu. Wśród płomieni zobaczył ścianę ognia, która dotarła aż do drogi prowadzącej do jego domu.

– To było jak patrzenie w piekło – powiedział w rozmowie z VG.

W czasie ewakuacji zachował jednak spokój.

Jego dom ocalał. Nie wszyscy mieli tyle szczęścia.

„Nie poznaję tego miejsca”

Po czterech dniach Jan Erik otrzymał zgodę na powrót. To, co zobaczył, przypominało mu bardziej strefę wojny niż okolicę, w której mieszkał przez niemal 30 lat.

W jego domu nadal nie ma prądu ani czystej wody. Nie wiadomo jeszcze, kiedy będzie można normalnie wrócić do życia. Dom jednak stoi. Dom, który zbudował sam. Prace zakończyły się około 1990 roku. Patrząc na swoją okolicę, nie potrafi jednak w pełni cieszyć się z tego, że jego dom ocalał.

– To dobre uczucie widzieć, że przynajmniej nadal stoi. Ale jednocześnie myślę o ludziach, którzy mieszkali w pobliżu. Stracili wszystko, co posiadali – nagle i brutalnie.

Dziś między ocalałymi budynkami znajdują się ruiny. Zniknęła spokojna okolica z małymi domami szeregowymi.

Jan Erik nie wie jeszcze, jak będzie wyglądał jego powrót do domu. Uważa jednak za bardzo prawdopodobne, że gdyby nie sąsiedzi, ich wspólna walka z ogniem i pomoc strażaków, również jego domu mogłoby już nie być.

aktualności Drammen
Udostępnij. Facebook Twitter LinkedIn Email

Powiązane

Norwegia zmierza do kolejnego rekordu. Celnicy przejmują coraz więcej narkotyków i e-papierosów

Norwegia potrzebuje więcej prądu. FrP wraca do pomysłu elektrowni gazowych

Haaland z czterema certyfikatami Guinnessa. Norweg bije rekord za rekordem 

Zostaw kometarz Anuluj komentarz

Na czasie

30 koron za litr paliwa? Listhaug ostrzega, Høyre mówi „nie”

Wiadomości 7 sierpnia 2026

1 września może zakończyć się tymczasowa obniżka opłat paliwowych. Liderka Frp Sylvi Listhaug ostrzega, że…

Bez BankID jesteś nikim? Problem pracowników z numerem D podczas Arendalsuka

6 sierpnia 2026

Czy Norweżka stanie na czele FIFA? Lise Klaveness wyrasta na symbol buntu przeciwko Gianniemu Infantino

6 sierpnia 2026

Cyberatak na gminę Lørenskog. Wyciekły wrażliwe dane mieszkańców, w tym dzieci

5 sierpnia 2026

Trzech norweskich nastolatków oskarżonych o udział w planowaniu zabójstwa w Anglii

4 sierpnia 2026

Kryzys migracyjny w Hiszpanii. Jakie stanowisko zajmują norweskie partie i rząd?

4 sierpnia 2026

Grenlandia: Trump chce przejąć nad nią kontrolę przed 2029 rokiem

3 sierpnia 2026

Zakochała się Norwegii dzięki skokom narciarskim. Dziś jest dziennikarką norweskiej gazety

2 sierpnia 2026

Otoczyli ich w lesie. Mieszkańcy wioski na Lofotach zatrzymali podejrzanych o serię podpaleń

1 sierpnia 2026

Kapitan norweskiego statku Misje Verde zatrzymany po śmiertelnym wypadku

31 lipca 2026

„Skarbiec zagłady” w Norwegii

30 lipca 2026

Norweski statek w centrum śledztwa po tragicznym wypadku łodzi w Szwecji. Matka i córka nadal zaginione

29 lipca 2026

Z mojego domu został popiół

28 lipca 2026

Statek królewski „Norge” w Kristiansand. Na pokładzie rodzina królewska

27 lipca 2026

Grill, słońce i smak lata. Dlaczego mieszkańcy Norwegii kochają sezon grillowy?

26 lipca 2026
Dane kontaktowe

Polsk-Norsk Forening Razem=Sammen
nr org. 923 205 039

tel. +47 966 79 750

e-mail: kontakt@razem.no

Redakcja i współpraca »

Ostatnio dodane

Norwegia zmierza do kolejnego rekordu. Celnicy przejmują coraz więcej narkotyków i e-papierosów

18 sierpnia 2026

Norwegia potrzebuje więcej prądu. FrP wraca do pomysłu elektrowni gazowych

17 sierpnia 2026

Haaland z czterema certyfikatami Guinnessa. Norweg bije rekord za rekordem 

15 sierpnia 2026
Współpraca

Razem Norge jest laureatem nagrody "Redakcja medium polonijnego 2025", przyznawanej przez Press Club Polska.

Facebook Instagram X (Twitter) YouTube

Ansvarlig redaktør: Katarzyna Karp | Administrasjonssjef: Sylwia Balawender
Razem Norge arbeider etter Vær Varsom-plakatens og VVP regler for god presseskikk. Alt innhold er opphavsrettslig beskyttet.

© 2026 Razem=Sammen | Made in Kristiansand

Wprowadź szukaną frazę i naciśnij Enter, aby przejść do wyników wyszukiwania. Naciśnij Esc, aby anulować.