Norwegia pogrążyła się w żałobie po śmierci Olafa Tufte, legendarnego wioślarza i dwukrotnego mistrza olimpijskiego.
Sportowiec zmarł w wieku 50 lat. Informację potwierdziła jego rodzina w oficjalnym komunikacie przekazanym mediom.
Rodzina poinformowała, że Olaf Tufte został znaleziony nieprzytomny na terenie rodzinnego gospodarstwa (Tufte Gård) około godziny 15.00 dzień wcześniej. Na miejsce szybko przybyły służby ratunkowe, które rozpoczęły reanimację. Następnie sportowiec został przetransportowany śmigłowcem do szpitala.
Według przekazanego komunikatu nie było świadków zdarzenia, a policja nie podejrzewa, aby doszło do wypadku przy pracy. Rodzina nie podała przyczyny śmierci.
Premier: „Dał Norwegii ogromną radość”
Premier Jonas Gahr Støre złożył rodzinie kondolencje i podkreślił znaczenie Tufte dla norweskiego sportu.
– Olaf Tufte przyniósł całemu narodowi ogromną sportową radość. Był jednym z największych bohaterów norweskiego sportu, wybitnym olimpijczykiem i wzorem dla wielu ludzi – powiedział premier cytowany przez NRK.
„Najlepszy norweski wioślarz w historii”
Komentator sportowy NRK Jan Petter Saltvedt nazwał Tufte najwybitniejszym norweskim wioślarzem. Nie jest to jedynie opinia komentatora – osiągnięcia sportowca rzeczywiście należą do najbardziej imponujących w historii tej dyscypliny w Norwegii.
Olaf Tufte zdobył dwa złote medale olimpijskie (Ateny 2004 i Pekin 2008), srebrny medal olimpijski (Sydney 2000) i brązowy medal olimpijski (Rio de Janeiro 2016). Był również dwukrotnym mistrzem świata.
Był także pierwszym Norwegiem, który wystąpił na siedmiu igrzyskach olimpijskich.
Co ciekawe, Tufte rozpoczął treningi wioślarskie dopiero jako siedemnastolatek, zapisując się do Horten Roklubb. Już rok później reprezentował Norwegię podczas mistrzostw świata juniorów w Monachium.
W kolejnych latach stał się symbolem niezwykłej wytrwałości. Wielokrotnie wracał do najwyższej formy po kontuzjach i słabszych sezonach. Zdobycie przez niego drugiego olimpijskiego złota w Pekinie w 2008 roku wielu uznaje za jedno z największych indywidualnych osiągnięć sportowych historii w dziejach Norwegii.
Nie tylko mistrz, ale także trener
Choć zakończył zawodową karierę po olimpiadzie w Tokio, Olaf Tufte nie rozstał się ze sportem.
Prezes Norweskiego Związku Wioślarskiego Frank Ove Reite poinformował, że jeszcze kilka dni przed śmiercią prowadził treningi młodych reprezentantów Norwegii przygotowujących się do startów międzynarodowych.
– To pokazuje, jak bardzo był oddany kolejnym pokoleniom zawodników – powiedział Reite w rozmowie z NRK.
Śmierć sportowca wywołała falę reakcji w całym kraju.
Były reprezentant Norwegii Fredrik Bekken, z którym Tufte zdobył olimpijskie srebro w Sydney, określił go jako człowieka „uczciwego, hojnego, solidnego i godnego zaufania”.
Były szef Olympiatoppen Bjørge Stensbøl podkreślił natomiast, że Tufte potrafił słuchać ludzi i sprawiał, że każdy rozmówca czuł się ważny.
Z kolei były mistrz świata w kolarstwie Thor Hushovd nazwał go wzorem do naśladowania i człowiekiem, który inspirował innych swoją pracowitością.
W podobnym tonie wypowiadali się również m.in. Pål Anders Ullevålseter, Ezinne Okparaebo oraz uczestnicy programu „Forræder”, z którymi Tufte współpracował po zakończeniu kariery sportowej.
Był znany także poza sportem
Olaf Tufte cieszył się ogromną popularnością również poza środowiskiem sportowym. Występował w norweskich programach telewizyjnych, m.in. „Mesternes mester”, „71° nord” oraz „Forræder”, gdzie dał się poznać jako człowiek skromny, serdeczny i obdarzony dużym poczuciem humoru.
