W pewnym sensie wszystko zaczęło się od strzelanin. Nie jednej strzelaniny, a wielu oraz serii zdarzeń, które w ciągu kilku lat zmieniły sposób, w jaki Skandynawia patrzy na przestępczość nieletnich.
Kraje nordyckie przez dekady uchodziły za wzór: mniej karania, więcej rozmowy. Więcej pracy socjalnej, więcej szans, więcej zaufania niż kontroli. System zakładał, że nawet młody sprawca nie jest „problemem do zamknięcia”, ale człowiekiem do uratowania.
Dziś ten obraz zaczyna się kruszyć.
Nowy język i nowa polityka
Zespół badaczy z Danii i Szwecji przeanalizował dokumenty polityczne z ostatnich piętnastu lat z Danii, Szwecji i Norwegii. To, co znaleźli dotyczy nie tylko prawa, bo też języka, a więc sposobu myślenia.
Wnioski są uderzające: młodzi sprawcy coraz rzadziej są opisywani jako osoby uwikłane w trudne środowisko, a coraz częściej jako bezpośrednie zagrożenie dla społeczeństwa.
To subtelna zmiana, ale o ogromnych konsekwencjach. Bo jeśli ktoś jest „zagrożeniem”, to odpowiedzią staje się kontrola. Jeśli jest „ofiarą warunków”, odpowiedzią jest pomoc.
I właśnie na tym rozstaju dróg stoją dziś kraje nordyckie.
Przeczytaj też: Setki zatrzymanych w operacji przeciwko „Przemocy na zlecenie”
Wszystko zaczęło się od Danii
Pierwszy wyraźny zwrot nastąpił w Danii. W 2009 roku, po fali strzelanin w dużych miastach, rząd wprowadził pierwsze „pakiety gangowe”. Z czasem kolejne pakiety tylko wzmacniały ten kierunek. Zaostrzano przepisy, rozszerzano narzędzia policji, rozbudowywano system kar.
Nie była to już polityka oparta wyłącznie na prewencji. Coraz wyraźniej chodziło o kontrolę.
Badacze zwracają uwagę, że nie był to tylko efekt wzrostu przestępczości. Równie ważna była zmiana klimatu politycznego, rosnące poczucie zagrożenia i presja na szybkie efekty.
Szwecja: punkt zwrotny
Szwecja przez długi czas opierała się podobnym zmianom. Jednak fala przemocy gangów, która nasiliła się po 2019 roku, zmieniła debatę publiczną.
Strzelaniny, eksplozje, porachunki to rzeczywistość, coraz częściej opisywana przez media i która zaczęła wpływać na politykę.
W 2022 roku kurs został wyraźnie zaostrzony. W centrum debaty pojawiły się nie tylko gangi, ale też przestępczość wśród nieletnich. Coraz głośniej mówi się o obniżeniu wieku odpowiedzialności karnej z 15 lat.
Norwegia wolniej, ale w tym samym kierunku
Norwegia pozostaje bardziej ostrożna, ale się nie wyłamuje.
Do około 2015 roku dominował model oparty na integracji, pracy środowiskowej i budowaniu relacji. Policjanci i pracownicy socjalni byli obecni w szkołach, na osiedlach, w lokalnych społecznościach.
Potem coś zaczęło się zmieniać.
Ważnym momentem był raport z 2020 roku dotyczący przestępczości wśród dzieci i młodzieży, w którym silniej powiązano ją z gangami i przestępczością zorganizowaną.
Choć dokument nie stał się formalnym prawem, jego logika przeniknęła do kolejnych „pakietów antygangowych”.
Kontrola zamiast prewencji
Zmiana nie dotyczy tylko policji i prawa karnego. Dotyczy także tego, jak rozumie się profilaktykę.
Tradycyjny model opierał się na relacjach, poznaniu młodzieży, pracy z rodzinami, obecności w lokalnych społecznościach.
Nowy model coraz częściej opiera się na analizie ryzyka, danych, wywiadzie i szybkim reagowaniu. To przesunięcie wydaje się techniczne, ale jego skutki są bardzo ludzkie.
Bo tam, gdzie kiedyś kluczowe było „jak pomóc?”, dziś częściej pada pytanie: „jak zapobiec zagrożeniu?”.
Zmiana, którą widać w więzieniach
Jeszcze bardziej widoczna jest ona w systemie penitencjarnym.
Badacze zwracają uwagę, że środki przeznaczone na resocjalizację są coraz mniejsze. Niektóre więzienia o otwartym charakterze, nastawione na rehabilitację, są ograniczane lub zamykane.
Jednocześnie zmienia się profil osadzonych. Rośnie udział młodych mężczyzn skazanych za poważne przestępstwa, często z długimi wyrokami.
System, który miał przede wszystkim „naprawiać”, coraz częściej musi „zarządzać ryzykiem”.
Globalizacja przestępczości
Na końcu tej historii pojawia się jeszcze jeden element: globalizacja przestępczości.
Gangi rekrutują młodych ludzi przez media społecznościowe. Działają ponad granicami. W jednym kraju planują, w drugim wykonują, w trzecim ukrywają się przed konsekwencjami.
Dlatego, jak zauważają badacze, również policja zmienia swoje struktury, wprowadzając koordynatorów międzynarodowych.
Problem, który kiedyś był lokalny, stał się ponadnarodowy.
Źródło: forskning.no
