Close Menu
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
  • På norsk
  • Українською
  • English
Kategorie
  • Aktywnie
    • Podróże
    • Sport
    • Wędkarstwo
  • English
  • Kultura
    • Felieton
    • Film
    • Literatura
    • Muzyka
  • Ogólne
  • På norsk
    • Cecilies språk- og kulturhjørne
    • Kronikk
  • Reportaże i wywiady
  • Społeczeństwo
    • Dzieci
    • Historia
    • Kulinaria
    • Lokalnie
    • Ludzie
    • NAV
    • Opinia
    • Środowisko
  • Wiadomości
    • Polityka
      • Polityka lokalna
  • Zdrowie
    • Covid-19
  • Українською
Facebook X (Twitter) Instagram YouTube
Facebook Instagram X (Twitter) YouTube Spotify
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
  • På norsk
  • Українською
  • English
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
Strona główna»Społeczeństwo»Historia»Tytus de Zoo na barykadzie
Historia

Tytus de Zoo na barykadzie

By Karolina Prewęcka1 sierpnia 2024Brak komentarzy5 minut czytania
Warszawa 28.07.2014 r. Wystawa plenerowa „Powstańcy 1944/70/2014”. Henryk Jerzy Chmielewski ps. Jupiter. Foto: Joanna Borowska / Forum
Udostępnij
Facebook Twitter LinkedIn Email
Artykuł został opublikowany ponad 2 lata temu, dlatego zawarte w nim informacje mogą być nieaktualne.

Papcio Chmiel, czyli Henryk Jerzy Chmielewski, autor setek opowieści komiksowych o randze kultowych w Polsce, najbardziej cenił swoją księgę poświęconą Powstaniu Warszawskiemu – Tytus, Romek i A’Tomek jako powstańcy warszawscy 1944. Papcio Chmiel, żołnierz Armii Krajowej, był jednym z nich.

„Powstanie zostało w nim na zawsze” ‒ tak wspomina Papcia jego syn Artur B. Chmielewski. Córka, Monique Chmielewska-Lehman pamięta, że kiedy była małą dziewczynką budziły ją często w nocy krzyki ojca. W snach wciąż przeżywał okupacyjny strach. 

Do konspiracji wstąpił wiosną 1943 roku, miał niespełna dwadzieścia lat. Warszawiak, urodzony na Starym Mieście, od dzieciństwa był wielbicielem przygód. Do wojska polskiego w podziemiu wciągnął go kolega Janusz Mierkowski. Ukończyli tajną Szkołę Podchorążych Piechoty AK, przeszli podmiejskie ćwiczenia terenowe, ale Henryk Chmielewski, pseudonim „Jupiter”, już w gimnazjum zdobywał harcerskie sprawności. Z Januszem dostali przydział do plutonu w kompanii „Stachna” III batalionu 7 Pułku Piechoty AK „Garłuch” nawiązującego do tradycji 7 Pułku Piechoty Legionów sformowanego pod Warszawą wiosną 1918 roku. Nazwa „Garłuch” przywołuje natomiast najwyższy szczyt nie tylko Tatr, ale całych Karpat. Współcześnie mówimy o nim Gerlach, ale dawniej dla tej dumnej góry funkcjonowało słowiańskie miano Garłuch właśnie. 

Latem 1944 roku „ochrzczony” tym imieniem pułk liczył ponad 2200 żołnierzy i oficerów. 1 sierpnia 1944 roku, na kilka godzin przed godziną „W”, „Jupiter” i paru kolegów z „Garłucha” spotkało się w mieszkaniu Janusza w centrum Warszawy przy ulicy Wspólnej. W sumie było ich siedmiu i mieli tylko jeden pistolet. Wyruszyli na Ochotę, gdzie przy ulicy Grójeckiej spodziewali się odebrać granaty. Przeprawa była trudna, ale skończyła się sukcesem. Z granatami za pasem powstańcy, wśród nich „Jupiter”, starali się połączyć ze swoim plutonem. „Garłuch” otrzymał rozkaz ataku na lotnisko Okęcie. „Jupiterowi” nie udało się przebić do swoich przez niemieckie patrole. Dostał się do niewoli, na szczęście wcześniej, przekonany, że będzie rewidowany, pozbył się broni i opaski powstańczej. Uratował życie także dlatego, że nieźle mówił po niemiecku. 

„Garłuch” w chaotycznym ataku na Okęcie wykrwawił się. Lotnisko pozostało w rękach Niemców, którzy Chmielewskiego i wielu innych schwytanych na ulicach Warszawy skierowali do ewakuowania nagromadzonego tam sprzętu. „Jupiter” uciekł stamtąd dopiero tuż przed kapitulacją powstania. Ukrywał się pod Warszawą. Wrócił do niej w styczniu 1945 roku. Odnalazł niektórych znajomych, wśród nich koleżankę Hankę Śliwińską, której mąż, a jego przyjaciel, Staszek Kazberuk, także żołnierz AK, poległ w czasie walk na Starym Mieście. Po pięciu latach Hanka wyszła za „Jupitera”. 

W pierwszych dekadach PRL-u temat bohaterstwa powstańców warszawskich oficjalnie nie był poruszany. Monique i Artur Chmielewscy wspominają, że mama, kiedy byli mali, w latach 50. i 60. XX wieku, nie chciała im w ogóle opowiadać o wojnie, ale tata, przeciwnie, nawet dodawał do swoich relacji efekty specjalne, na przykład naśladował dźwięki wystrzałów i wybuchów, śpiewał powstańcze pieśni. 

Ocaleni weterani „Garłucha” wyszli z konspiracji dopiero w 1983 roku. Wtedy Papcio Chmiel otrzymał Warszawski Krzyż Powstańczy. Zaangażował się w życie środowiska bliskich mu powstańców. Był wśród nich Jurek Kasprzak z Szarych Szeregów, latem 1944 roku młodziutki chłopak. Należał do Harcerskiej Poczty Polowej i pod ostrzałem roznosił listy do powstańców i cywilów. Po latach Henryk Chmielewski i Jurek spotkali się w redakcji „Świata Młodych”. Jurek pracował tam jako goniec, Papcio – rysował przygody trójki bohaterów: Tytusa de Zoo, czyli uczłowieczonego szympansa oraz Romka i A’Tomka. 

„Jupiter” zaprojektował sztandar swojego pułku, okładkę monografii o nim, kartki okolicznościowe do korespondencji z kolegami. Wziął także udział w konkursie na pomnik Powstania Warszawskiego. Nie wygrał, ale bardzo się cieszył kiedy, już w Polsce pokomunistycznej, 1 sierpnia 1989 roku został odsłonięty na placu Krasińskich w Warszawie, w pobliżu miejsca, gdzie znajdował się właz do kanału, którym z upadającego Starego Miasta do Śródmieścia i na Żoliborz ewakuowało się kilka tysięcy osób. Według dzieci Papcia największą radość i dumę czuł ich ojciec w dniu otwarcia Muzeum Powstania Warszawskiego 31 lipca 2004 roku. Zawsze, kiedy Monique i Artur przylatywali do Warszawy ze Stanów Zjednoczonych ‒ gdzie mieszkają na stałe ‒ zabierał ich do tego muzeum, tak, jak dawniej do Muzeum Wojska Polskiego, by pokazać im przede wszystkim jeden eksponat ‒ samochód pancerny „Kubuś” zbudowany przez powstańców na Powiślu, którego użyli w dwóch atakach na Uniwersytet Warszawski.

Artur w książce „Papcio Chmiel udomowiony” wspomina: „Tata dokładnie tłumaczył, z czego jest skonstruowany, jaki ma pancerz, jakie podwozie, jak jeździł, jak strzelał, w jakich akcjach brał udział i w jaki sposób wchodzili do niego powstańcy i jak wychodzili”. 

Ta precyzja w odtwarzaniu szczegółów zawsze była istotna w życiu i pracy artystycznej Henryka Chmielewskiego. Uważał, że w ten sposób człowiek pozostaje uczciwy, dochodzi do prawdy i dopiero wtedy ma prawo ją przekazać. Papcio robił to po mistrzowsku, mądrze i jednocześnie – wtedy, kiedy mógł sobie na to pozwolić – z inteligentnym dowcipem. Jego wspomnienia nagrane dla Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego bazują na barwnych opisach, utkanych z drobnych szczegółów i dokładnie odtworzonych, zbieranych zewsząd słów. 

Nasycony informacjami jest także mural, który Papcio namalował dla tego muzeum. Tytus, Romek i A’Tomek upamiętniają na nim najmłodszych uczestników walk, którzy roznosili pocztę, dostarczali rozkazy i środki sanitarne, wykonywali działania sabotażowe, przygotowywali posiłki, ale także rzucali butelki z benzyną na czołgi. 

Papcio Chmiel dożył sędziwego wieku, 98 lat, ale w ostatnich swych latach nie ukrywał, z typowym dla siebie poczuciem humoru, że zamierza przekroczyć setkę i wciąż spotykać się z dzieci i młodzieżą, aby „bawiąc uczyć, a ucząc ‒ bawić”. Prezydent RP Andrzej Duda pośmiertnie odznaczył Henryka J. Chmielewskiego Orderem Orła Białego, najwyższym odznaczeniem państwowym. 

Tekst został przygotowany przez portal dlapolonii.pl

dla Polonii historia Polski moda na Polskę
Udostępnij. Facebook Twitter LinkedIn Email

Powiązane

ORP „Orzeł” ostrzegł Norwegię przed inwazją. Nikt nie słuchał

Ostrzeszów. Zapomniana polsko-norweska historia z czasów wojny

Norweska pomoc dla Solidarności w latach 80. Gdy Norwegowie stanęli po stronie wolnej Polski

Zostaw kometarz Anuluj komentarz

Na czasie

Zełenski i amerykański wysłannik Witkoff przyjadą do Oslo na rozmowy pokojowe

Wiadomości 20 października 2026

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyjedzie we wtorek do Oslo na rozmowy dotyczące wojny w Ukrainie.…

Reklamy narzędziem szpiegowania. Docierały do norweskich instytucji

19 października 2026

Nawałnica w północnej Norwegii – zamknięto mosty, odwołano loty i rejsy promów

19 października 2026

Norway plans under-16 age limit for Roblox, TikTok and Snapchat

19 października 2026

Norwegia: Roblox, TikTok i Snapchat z ograniczeniem wiekowym od 16 lat

19 października 2026

Mówią o Polakach, ale czy ich słuchają? Media polonijne chcą działać razem

18 października 2026

Największa akcja charytatywna w całej Norwegii, pieniądze zbiera również król Haakon

18 października 2026

Cztery osoby podejrzane o bezprawne pozbawienie wolności w Bergen. Wszystkie mają zostać przesłuchane dzisiaj

18 października 2026

Norweska piłka od Intility Arena po Ligę Mistrzów

18 października 2026

Vår Frelsers gravlund. Spacer pośród historii Oslo

18 października 2026

Strajk kolei zakończony – prawdopodobnie od dzisiejszego popołudnia pociągi będą kursować normalnie.

17 października 2026

Nowy gatunek kleszcza odkryty w Norwegii – duży, z pasiastymi nogami

17 października 2026

Julebrus w sklepach. Dlaczego Norwegowie tak bardzo kochają świąteczny napój?

16 października 2026

Włamanie do Dagens Næringsliv. Materiał śledczy trafił do sieci przed publikacją

16 października 2026

Minister ds. dzieci i rodziny zapowiada zaostrzenie kontroli i ściślejszą współpracę służb ochrony dzieci z policją

15 października 2026
Dane kontaktowe

Polsk-Norsk Forening Razem=Sammen
nr org. 923 205 039

tel. +47 966 79 750

e-mail: kontakt@razem.no

Redakcja i współpraca »

Ostatnio dodane

Bergen, Grini og polsk forfatter Leopold Tyrmand – en ukjent historie

24 października 2026

Kardemomme by – miasto, w którym można robić, co się chce. Prawie

24 października 2026

Kobietom świadczącym usługi seksualne grożono pistoletem. Próba napadu w Kristiansand

24 października 2026
Współpraca

Razem Norge jest laureatem nagrody "Redakcja medium polonijnego 2025", przyznawanej przez Press Club Polska.

Facebook Instagram X (Twitter) YouTube

Ansvarlig redaktør: Katarzyna Karp | Administrasjonssjef: Sylwia Balawender
Razem Norge arbeider etter Vær Varsom-plakatens og VVP regler for god presseskikk. Alt innhold er opphavsrettslig beskyttet.

© 2026 Razem=Sammen | Made in Kristiansand

Wprowadź szukaną frazę i naciśnij Enter, aby przejść do wyników wyszukiwania. Naciśnij Esc, aby anulować.