Norweski rynek pracy stoi obecnie przed jednym z największych wyzwań ostatnich lat. Jak informuje norweski nadawca publiczny NRK, w całym kraju brakuje około 34 tysięcy pracowników.
Największe problemy z rekrutacją dotyczą regionu Vestland oraz sektora ochrony zdrowia, gdzie niedobory kadrowe są szczególnie dotkliwe.
Według danych przedstawionych przez norweski urząd pracy NAV, sytuacja wpływa już nie tylko na tempo rozwoju gospodarczego, ale także na jakość usług publicznych, zwłaszcza opieki zdrowotnej i społecznej.
Służba zdrowia pod największą presją
Norwegia od lat zmaga się z niedoborem pielęgniarek, opiekunów osób starszych, lekarzy specjalistów oraz personelu pomocniczego. Starzejące się społeczeństwo powoduje wzrost zapotrzebowania na usługi medyczne, a liczba nowych pracowników nie nadąża za rosnącymi potrzebami.
Problem jest szczególnie widoczny w domach opieki i placówkach opieki długoterminowej. Organizacje branżowe ostrzegają, że bez zwiększenia liczby pracowników system może mieć trudności z utrzymaniem obecnego poziomu usług.
Dodatkowo część personelu odchodzi z zawodu z powodu przeciążenia pracą, stresu oraz rosnących wymagań administracyjnych. Norweskie media coraz częściej opisują przypadki wypalenia zawodowego wśród pracowników ochrony zdrowia.
Vestland najbardziej dotkniętym regionem
Region Vestland, obejmujący między innymi Bergen, znajduje się obecnie w najtrudniejszej sytuacji pod względem braków kadrowych. Lokalne firmy i instytucje mają coraz większe problemy ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników.
Dotyczy to nie tylko służby zdrowia, ale również budownictwa, transportu oraz sektora technicznego. Przedsiębiorcy alarmują, że rynek pracy jest praktycznie „wyczyszczony” z dostępnych specjalistów, a firmy zmuszone są szukać pracowników w innych częściach kraju lub za granicą.
Eksperci wskazują, że jednym z powodów sytuacji jest niskie bezrobocie oraz rosnąca konkurencja o pracowników pomiędzy sektorem publicznym i prywatnym.
Imigracja zarobkowa nadal ważna dla Norwegii
Norweska gospodarka od wielu lat opiera się częściowo na zagranicznej sile roboczej. Szczególnie widoczne jest to w branży budowlanej, przemyśle, logistyce oraz usługach opiekuńczych.
Według analityków niedobór pracowników może sprawić, że Norwegia będzie jeszcze bardziej otwarta na rekrutację zagranicznych specjalistów. Dotyczy to również pracowników z Polski, którzy od lat stanowią jedną z największych grup zawodowych imigrantów w kraju.
Pracodawcy coraz częściej podkreślają jednak, że sama rekrutacja z zagranicy nie rozwiąże problemu. Konieczne są również inwestycje w szkolenia, poprawę warunków pracy oraz zatrzymanie obecnych pracowników w zawodach deficytowych.
Rząd zapowiada działania
Norweski rząd zapowiada przygotowanie nowych rozwiązań mających poprawić sytuację na rynku pracy. Wśród rozważanych działań znajdują się między innymi: zwiększenie liczby miejsc na kierunkach medycznych, uproszczenie procesu uznawania zagranicznych kwalifikacji, poprawa warunków zatrudnienia w sektorze publicznym czy większe wsparcie dla szkolnictwa zawodowego.
Eksperci podkreślają jednak, że rozwiązanie problemu może potrwać wiele lat, zwłaszcza że Norwegia – podobnie jak inne kraje europejskie – mierzy się z konsekwencjami starzenia się społeczeństwa.
