1 września może zakończyć się tymczasowa obniżka opłat paliwowych. Liderka Frp Sylvi Listhaug ostrzega, że ceny na stacjach mogą ponownie gwałtownie wzrosnąć. Høyre uważa jednak, że czas zakończyć kryzysowe ulgi.
Liderka Fremskrittspartiet (Frp) Sylvi Listhaug ostrzega, że bez przedłużenia ulgi ceny na stacjach mogą wzrosnąć nawet o około 5 koron za litr.
– Ryzykujemy ponownie szokiem podatkowym, który może doprowadzić ceny paliw do poziomu 30 koron za litr – powiedziała Listhaug w rozmowie z Nettavisen.
Frp chce, aby obniżka obowiązywała co najmniej do końca roku.
Innego zdania jest liderka Høyre, Ine Eriksen Søreide. Zapowiada, że jej partia nie poprze przedłużenia obniżek.
Nie mamy już kryzysu paliwowego
Søreide uważa, że sytuacja na rynku energii zmieniła się znacząco od wiosny. Wtedy ceny ropy gwałtownie wzrosły, a partie zgodziły się na czasowe zmniejszenie opłat paliwowych.
– W marcu sytuacja była zupełnie inna. Cena ropy była prawie o 50 procent wyższa niż obecnie – powiedziała podczas debaty w programie „Politisk kvarter” na antenie NRK.
Według liderki Høyre dalsze utrzymywanie tymczasowych ulg byłoby „nieodpowiedzialną polityką”.
– Nie możemy prowadzić polityki, w której każdą trudną sytuację rozwiązujemy kolejnymi pakietami kryzysowymi – podkreśliła.
Jej zdaniem państwo powinno zamiast tego skupić się na trwałym obniżaniu podatków dla mieszkańców i przedsiębiorstw.
Spór między Høyre i Frp
Podczas debaty w NRK Listhaug zarzuciła Høyre, że atakuje niewłaściwego przeciwnika.
– Szkoda, że to właśnie Fremskrittspartiet i Høyre siedzą tutaj i się spierają. Høyre powinno raczej postawić Arbeiderpartiet pod ścianą – powiedziała.
Jej zdaniem problemem nie są działania Frp, a polityka rządu.
– Zamiast razem naciskać na zmianę kursu kraju, nadal kłócimy się między sobą – stwierdziła Listhaug.
Liderka Frp uważa, że to niepodejmowanie działań jest nieodpowiedzialne.
– Widzimy, że wiele firm może mieć poważne problemy, jeśli koszty paliwa ponownie wzrosną – argumentowała.
Kto chce przedłużenia obniżki paliw?
Partie mają bardzo różne stanowiska.
Senterpartiet (Sp)
Chce przedłużenia obniżek. Lider partii Trygve Slagsvold Vedum nie wyklucza rozmów także z ugrupowaniami centroprawicowymi, aby znaleźć większość w Stortingu.
MDG
Sprzeciwia się dalszym obniżkom. Partia uważa, że obecne ceny nie uzasadniają kolejnych ulg.
SV
Również uważa, że nie ma obecnie wyjątkowego kryzysu paliwowego.
Rødt
Dopuszcza możliwość poparcia obniżek, jeśli będzie to konieczne, aby pomóc gospodarstwom domowym.
Arbeiderpartiet (Ap)
Nie przedstawiła jeszcze jednoznacznego stanowiska. Partia wskazuje jednak, że obecne ceny nie są wyjątkowo wysokie.
Miliardy koron na tańsze paliwo
Tymczasowa obniżka opłat paliwowych została przeforsowana wiosną. Senterpartiet, po odejściu ze współpracy z partiami czerwono-zielonymi, zawarła porozumienie z Høyre, Frp i KrF.
Koszt rozwiązania został oszacowany na około 5,5 miliarda koron za okres od 1 kwietnia do 1 września.
Po tej dacie partie miały możliwość przedłużenia ulgi, jeśli sytuacja na rynku energii nadal byłaby wyjątkowo trudna.
W porozumieniu zapisano, że:
„Jeśli nadal będzie duża niepewność na rynkach energii i wyjątkowo wysokie ceny przed oraz po 1 września 2026 roku, partie powinny wspólnie szukać rozwiązań”.
Decyzja zapadnie w Stortingu
Nowe kryzysowe spotkanie w Stortingu
W czwartek partie czerwono-zielone na kryzysowym posiedzeniu dotyczącym obniżki opłat paliwowych nie doszły do porozumienia.
Senterpartiet domagała się przedłużenia obniżki do końca roku, SV i Miljøpartiet De Grønne (MDG) stanowczo się temu sprzeciwiają.
Dlatego w piątek spotykają się ponownie w Stortingu, aby rozmawiać o możliwych rozwiązaniach.
Jednak wycofanie przez Høyre poparcia dla dalszej obniżki może oznaczać, że od 1 września ceny paliw wzrosną.
