Nowe dane pokazują pogłębiający się kryzys po pandemii
Niemal jedna na trzy osoby w Norwegii deklaruje problemy psychiczne, a odsetek ten wyraźnie wzrósł od czasu pandemii COVID-19. To wyniki najnowszego, szeroko zakrojonego badania Norweskiego Instytutu Zdrowia Publicznego (FHI).
Narodowe Badanie Zdrowia Publicznego, obejmującego 100 000 dorosłych mieszkańców kraju, wskazuje na trwałe zmiany w kondycji psychicznej społeczeństwa. Aż 29 procent respondentów zgłasza objawy takie jak lęk, depresja czy ogólne obciążenie psychiczne. Jednocześnie 14 procent deklaruje problemy ze snem, a 12 procent doświadcza wysokiego poziomu samotności.
Choć Norwegowie nadal w większości oceniają swoje zdrowie jako dobre lub bardzo dobre, a poziom ogólnej satysfakcji z życia pozostaje wysoki, dane sugerują narastające napięcia.
Największe zmiany wśród osób w wieku produkcyjnym
Najbardziej niepokojący trend dotyczy osób w wieku 30–59 lat. To właśnie w tej grupie odnotowano największy wzrost problemów psychicznych i zaburzeń snu w porównaniu z 2020 rokiem.
— Więcej osób w wieku produkcyjnym zgłasza problemy psychiczne i trudności ze snem, jednocześnie coraz mniej osób deklaruje silne wsparcie społeczne — powiedziała Guri Rørtveit, dyrektorka FHI.
Według badania, młodzi dorośli w wieku 18–29 lat nadal pozostają grupą o najwyższym poziomie problemów psychicznych, jednak ich sytuacja nie uległa tak dużemu pogorszeniu jak w przypadku osób w średnim wieku.
Ekonomia jako czynnik stresu
Jednym z najbardziej wyraźnych zmian społecznych jest pogorszenie sytuacji finansowej. Odsetek osób, które mają trudności z pokrywaniem codziennych wydatków, wzrósł z 16 do 22 procent.
Zależność ta ma wyraźny związek ze zdrowiem psychicznym. Respondenci z problemami finansowymi częściej zgłaszają bezsenność, samotność, niższą satysfakcję z życia oraz brak wsparcia społecznego.
Wśród osób w wieku 18–44 lata niemal jedna trzecia deklaruje trudności ekonomiczne.
— Rosnąca presja ekonomiczna może być istotnym elementem wyjaśniającym pogorszenie zdrowia psychicznego w grupach aktywnych zawodowo — zauważyła Rørtveit.
Samotność i słabnące więzi społeczne
Badanie wskazuje również na osłabienie więzi społecznych. Jedynie 31 procent respondentów deklaruje wysoki poziom wsparcia ze strony rodziny, przyjaciół lub społeczności lokalnej.
Jednocześnie 12 procent Norwegów doświadcza wysokiego poziomu samotności, co – jak podkreślają badacze – pozostaje jednym z kluczowych czynników ryzyka problemów psychicznych.
Ostrzeżenie ekspertów: leczenie to za mało
Norwescy eksperci zwracają uwagę, że system zdrowia koncentruje się przede wszystkim na leczeniu, a nie na zapobieganiu.
— Od trzydziestu lat inwestujemy głównie w terapię, a zbyt mało w profilaktykę — powiedział Arne Holte, profesor psychologii zdrowia. — A przecież wiele zaburzeń, takich jak lęk, depresja czy uzależnienia, można ograniczyć znacznie wcześniej.
Holte podkreśla, że kluczowe znaczenie ma środowisko życia: szkoły, miejsca pracy, system opieki nad dziećmi oraz stabilność ekonomiczna.
— Praca daje ludziom poczucie sensu, tożsamości i przynależności. Utrata kontaktu z rynkiem pracy oznacza często utratę podstawowych źródeł zdrowia psychicznego — dodał.
Nierówności regionalne i płciowe
Dane pokazują także znaczące różnice regionalne. Najwyższy odsetek osób zgłaszających problemy psychiczne odnotowano w Oslo, gdzie przekracza on 32 procent. Najniższe wartości występują w Finnmarku.
Kobiety częściej niż mężczyźni raportują problemy psychiczne, co – według badaczy – wpisuje się w obserwowane od lat różnice w zgłaszaniu objawów i korzystaniu z pomocy psychologicznej.
Społeczeństwo w kruchej równowadze
Mimo rosnących wskaźników problemów psychicznych, Norwegia pozostaje jednym z krajów o wysokim poziomie zaufania społecznego i dobrobytu. Jednak najnowsze dane sugerują, że ten obraz może być bardziej kruchy, niż wskazywały wcześniejsze badania.
FHI zapowiada, że od teraz badanie będzie prowadzone corocznie, co ma pozwolić na dokładniejsze śledzenie zmian w zdrowiu psychicznym populacji.
Na razie jednak liczby pozostawiają pytanie otwarte: czy rosnące napięcia ekonomiczne, społeczne i psychiczne są przejściowym efektem okresu po pandemii, czy początkiem dłuższego trendu, który będzie kształtował zdrowie publiczne w Norwegii przez kolejne lata.
