Policjanci z okręgu Sør-Vest nagrodzili uczciwych odkrywców zakopanych pieniędzy. Trzy osoby w Sandnes dostały od służb po 10 tysięcy koron .
Operator koparki odkrył znaczną sumę pieniędzy zapakowaną w plastikowe torby i w worek na śmieci – donosiliśmy w Razem Norge w pierwszych dniach stycznia. Od początku trwały spekulacje, ile jest tej gotówki, czy pochodzi z przestępstwa i jeśli tak, to z jakiego. Dziś w tej sprawie mamy o wiele mniej niewiadomych, ale wciąż nie wszystko jest jasne.
Znamy już kwotę – to nieco ponad 2 miliony koron. Wbrew pierwszym, sensacyjnym plotkom, pieniądze te nie pochodzą z napadu na firmę Nokas z 2004 roku, największego napadu rabunkowego w historii Norwegii. Część znalezionych banknotów wyprodukowano bowiem w późniejszych latach. Wszystkie natomiast są już dziś nieważne. To bowiem banknoty oparte na wzorach wycofanych z obiegu.
W połowie stycznia okazało się, że to nie pierwsza duża suma znaleziona w tym miejscu. W latach 2004 i 2013 natrafiono tam na gotówkę, łącznie na milion koron. Poszerzający drogę robotnicy pracowali na działce, na której wcześniej stał dom zamieszkiwany przez przestępcę skazywanego za paserstwo. Mężczyzna zmarł w 2017 roku. Jego kolejne przypuszczalne przewinienia ujrzały więc światło dzienne niemal dekadę po jego śmierci.
Do dziś nie wiadomo, jak mężczyzna miałby się znaleźć w posiadaniu tych pieniędzy. Nie miewał zarejestrowanych dochodów z legalnych źródeł, a mimo to regularnie wpłacał na swoje konto duże sumy gotówki. Policjantka Terese Braut Våge, komentując nagrodę dla znalazców, o historii znalezionych banknotów wypowiedziała się dość ogólnikowo:
– Uznaje się za prawdopodobne, że pieniądze pochodzą z działalności przestępczej. Choć nie podlegają przepisom ustawy o rzeczach znalezionych, policja chce mimo to docenić znalazców za to, że postąpili właściwie i powiadomili służby o znalezisku – stwierdziła, cytowana przez NRK.
