Close Menu
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
  • På norsk
  • Українською
  • English
Kategorie
  • Aktywnie
    • Podróże
    • Sport
    • Wędkarstwo
  • English
  • Kultura
    • Felieton
    • Film
    • Literatura
    • Muzyka
  • Ogólne
  • På norsk
    • Cecilies språk- og kulturhjørne
    • Kronikk
  • Reportaże i wywiady
  • Społeczeństwo
    • Dzieci
    • Historia
    • Kulinaria
    • Lokalnie
    • Ludzie
    • NAV
    • Opinia
    • Środowisko
  • Wiadomości
    • Polityka
      • Polityka lokalna
  • Zdrowie
    • Covid-19
  • Українською
Facebook X (Twitter) Instagram YouTube
Facebook Instagram X (Twitter) YouTube Spotify
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
  • På norsk
  • Українською
  • English
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
Strona główna»Społeczeństwo»Konferencja MEET. Przeciw dyskryminacji, dla demokracji
Społeczeństwo

Konferencja MEET. Przeciw dyskryminacji, dla demokracji

By Katarzyna Karp11 maja 2023Brak komentarzy9 minut czytania
Udostępnij
Facebook Twitter LinkedIn Email
Artykuł został opublikowany ponad 3 lata temu, dlatego zawarte w nim informacje mogą być nieaktualne.

– Nie dość, że jestem młodą kobietą w polityce, to dodatkowo jestem ciemnoskórą muzułmanką. Gdy się gdzieś pojawiam, widzą nie tylko kolor mojej skóry, ale i hidżab. I wiem, że nie zostanę zaakceptowana. Czasem słyszę to nawet wprost.

Audytorium UiA pełne jest gości. Przybyli na konferencję MEET (Muslim European Empowerment Programme), zorganizowaną w ramach Demokratiuka w Kristiansand, z bliższych i dalszych krajów Europy, w tym z Austrii, Węgier, Szwecji, Niemiec, Finlandii i Islandii. Dzielą ich tysiące kilometrów, ale łączą doświadczenia. Co warte podkreślenia – temat okazał się ważny zarówno dla muzułmanów jak i innych mieszkańców Norwegii.

Konferencja jest ważnym elementem na mapie wydarzeń budujących zrozumienie i poszanowanie dla muzułmanów mieszkających w Europie. 

Zwielokrotnione wyzwania. Imigrantka w hidżabie 

Emigracja to decyzja, która łączy się z wyzwaniami, wymaga adaptacji do nowych warunków. Sytuacja muzułmanek jest szczególnie trudna. Ich odrębność kulturowa jest widoczna na pierwszy rzut oka i bywa przyczyną dyskryminacji. Dlatego kobiety islamu mogą potrzebować szczególnego wzmocnienia, stają bowiem przed szeregiem wyzwań – zarówno jako imigrantki, jak i muzułmanki. Ich problemy mają wielopłaszczyznowy charakter. Część z nich wciąż szuka swojego miejsca w zachodniej cywilizacji.

O sytuacji muzułmanek mówiły w czasie konferencji prelegentki z czterech europejskich krajów. Psychiatra Abida Ashref przedstawiła trzy fazy upodmiotowienia muzułmańskich kobiet. 

– W pierwszej kobiety stają się bardziej niezależne na wielu poziomach – finansowo, emocjonalnie, społecznie, na poziomie edukacji i kultury – tłumaczyła Ashref. 

Potem następuje faza druga, w której, według Ashref, muzułmanki w Europie, a przynajmniej w Danii, gdzie mieszka, znajdują się obecnie. 

– Kobiety w hidżabach zaczynają być widoczne w wielu miejscach w życiu publicznym. Pojawia się chęć bycia akceptowaną taką, jaką się jest, a także pragnienie bycia tym, kim się jest, a nie tym, kim inni chcą cię widzieć – zauważa Ashref, która jest również terapeutką islamską, przez co zna realne problemy muzułmańskich kobiet.

Podkreśla jednocześnie jak ważna jest dbałość o zdrowie psychiczne muzułmanek, które nie zawsze wiedzą, z kim mogą porozmawiać o swoich trudnościach.

– Trzecia faza charakteryzuje się przejęciem kontroli nad narracją przez same kobiety, które stają się modelem i inspiracją dla innych.

Kluczowe dla muzułmańskich kobiet według Abidy Ashref, powinno być określenie siebie i miejsca, w którym obecnie się znajdują, by wiedziały, dokąd zmierzać. Zdecydowanie opowiada się przeciw negatywnej kontroli społecznej.

Pochodząca z Finlandii Nahla Hewidy zwróciła uwagę na tradycyjną rolę kobiety w islamie, związaną z wychowaniem dzieci i przekazywaniem religijnych wartości. Matka ma uczyć córki, dlaczego należy nosić hidżab, tak by stał się on dla kobiety wzmocnieniem, a nie ograniczeniem. Jest to szczególnie ważne, zwłaszcza, gdy ten ważny symbol spotyka się w Europie z niezrozumieniem, stając się często przyczyną dyskryminacji. 

–  Pracuję w bibliotece publicznej w Finlandii. Dwukrotnie zostałam tam zaatakowana  z powodu noszenia hidżabu – przyznała Hewidy.

Dyskryminacja za tożsamość

Hidżab dla kobiet w islamie stanowi znak ich przywiązania do wiary, dla części jest też religijnym obowiązkiem, którego muzułmanka musi przestrzegać. W kilku europejskich krajach prawnie ograniczono możliwość noszenia hidżabu. Może być to interpretowane jako przekaz: twoja tożsamość jest problematyczna. A przecież chęć zachowania wyznawanych wartości i swojej tożsamości jest zupełnie naturalna i powinna być raczej chroniona niż zakazywana.

Od lewej: Dr Abidah Ashraf (Dania), Nahla Hewidy (Finlandia), Luca Bodolay (Węgry), Edina Husovic (Austria), Pia Jardi (Finlandia) Foto: Kim Henrik Gronert

Zarówno media jak i opinia publiczna często powielają stereotypowe spojrzenie na muzułmanki, przedstawiając je jako uciśnione lub jako niebezpieczne – wynika z raportu austriackiej organizacji, którą na konferencji MEET reprezentowała Edina Husović. Również przez takie uprzedzenia muzułmanki muszą mierzyć się z zewnętrzną dyskryminacją, funkcjonując w patriarchalnym środowiskiem rodzinnym.

– Ekstremalna prawica cię zwalcza, lewica chce cię wyzwalać – mówiła Aissatou Cisse, lokalna polityczka z Belgii. Tamtejszą scenę polityczną postrzega jako system, który nie jest otwarty na ludzi różnych religii.

Swoją obecność w polityce, w świecie białych mężczyzn, uważa za spore wyzwanie.

– Nie dość, że jestem młodą kobietą w polityce, to dodatkowo jestem ciemnoskórą muzułmanką. Gdy się gdzieś pojawiam, widzą nie tylko kolor mojej skóry, ale i hidżab. I wiem, że nie zostanę zaakceptowana. Czasem słyszę to nawet wprost.

Mimo, że liczne akty dyskryminacji kierowane są w stronę kobiet w hidżabie, one same nie są zachęcane do angażowania się w politykę.

– To zadanie dla imamów. Jeśli oni nie widzą takiej potrzeby, to naprawdę trudne – stwierdziła Juanita Villamor, która przyjechała z Berlina i prowadzi tam projekt „Muslim Dia_Logen”, będąc w stałym kontakcie z Radą Imamów Berlińskich.

Amina Bitar, lokalna polityczka z Arendal, gdzie pracuje na rzecz integracji, mówiła zdecydowanie i z uśmiechem:

– Zaangażowanie – to jest nasza praca. Nikt nie zrobi tego za nas. Jeśli chcemy być reprezentowane, jako kobiety potrzebujemy wsparcia ze strony najbliższych, w naszych rodzinach.

Jak najlepiej wziąć sprawy w swoje ręce

Po wprowadzeniu przez Francję zakazu noszenia hidżabu duńscy politycy zaczęli rozważać podobne zmiany w prawie. Wywołało to latem 2022 roku falę pokojowych protestów, o których opowiadała Abida Ashref. „Hands of our hijabs” (Ręce precz od naszych hidżabów) i „My hijab – my choice” (Mój hidżab – mój wybór) głosiły hasła trzymane przez kobiety maszerujące ulicami Kopenhagi. Szły ramię w ramię z osobami niezwiązanymi z religią islamską, żądającymi wolności dla każdego. Usłyszano ich głos. Dania zaniechała zmian w ustawodawstwie.

Inaczej potoczyły się wydarzenia dwa lata wcześniej w Malmö, gdy w czerwcu 2020 roku przedstawiciel duńskiej partii antymuzułmańskiej spalił Koran. Zrobił to nie łamiąc szwedzkiego prawa. Poczucie nie bycia przyjętym i akceptowanym było wśród muzułmanów powszechne. Doszło do zamieszek, w wyniku których rannych zostało kilka osób, w tym policjanci. 

Tej sprawie poświęcony był jeden z paneli. Na scenie zasiedli duchowi przywódcy, przedstawiciel szwedzkiej policji oraz organizacji pozarządowej. W 2020 roku współpracowali ze sobą, jednak nie udało się zapobiec spaleniu Koranu, ani eskalacji zamieszek.

– Powinniśmy spojrzeć na historię. Mniejszości same powinny zająć się sobą. Żydzi są świadomi, że nikt inny, jak oni, zadba o ich bezpieczeństwo. Patrząc realistycznie mniejszości są na łasce większości – mówił imam Salahuddin Chadi Barakat z Malmö.  – Dlatego powinniśmy się wzmocnić i organizować. 

Wierzy, że społeczność muzułmańska w Szwecji wyciągnęła lekcję z tych wydarzeń i jest świadoma, że taka reakcja nie przynosi pozytywnego efektu.

Na zdjęciu od lewej: Salahuddin Chadi Barakat, Tobias Braahammer, Alen Delic, Malin Martelius, May Al Samhouri. Paneliści przyjechali na konferencję MEET ze Szwecji, by dyskutować o sytuacji w Malmö po spaleniu Koranu. Foto: Kim Henrik Gronert

– Spalenie Koranu politycy odebrali jako atak na całe miasto – powiedziała Malin Martelius, która w 2020 roku zajmowała się kwestiami bezpieczeństwa w urzędzie miasta Malmö.

Dyskutowano także o islamofobii, zwłaszcza w mediach społecznościowych. Panuje w nich większa anarchia, niż w realnym świecie. Istnieje jednak związek między „cyberulicami”, a rzeczywistością. 

– Wielu ludzi zachodu, ale nie wszyscy, postrzegają muzułmanów jako fanatyków gotowych do użycia przemocy – mówiła Edina Husović, stojąca na czele organizacji Społeczności Islamskiej w Austrii.  

Islamofobia jest dominującą formą mowy nienawiści w mediach społecznościowych. Z badań austriackiego ośrodka monitorowania wynika, że nasila się w czasie trwania politycznych dyskusji, a zwłaszcza przed wyborami. Ośrodek, który na konferencji reprezentowała Rumeysa Dür-Kwieder, zbiera dane o przypadkach mowy nienawiści, poddaje je analizie oraz śledzi ich źródła.

– Powinniśmy zgłaszać przypadki mowy nienawiści i zachęcać do dialogu – przekonywała  Dür-Kwieder, wskazując, że jest to praca na wszystkich poziomach, począwszy od pojedynczych osób, po politykę.

Jednym z islamskich polityków, który wziął udział w  panelu poświęconym mowie nienawiści, był Mourad Dali z Francuskiego Forum Islamu (FORIF). Sam, po spotkaniu z prezydentem Macronem, komentowanym we francuskich mediach, stał się jej obiektem.

Wskazał, że obecność muzułmanów ważna jest w dyskusjach na różne tematy, a nie tylko te, dotyczące ich społeczności. W innym razie będą postrzegani jako obcy. Zachęcał też do przybliżania innym wartości muzułmańskich. 

– Ignorancja i strach to dwie przyczyny nienawiści – stwierdziła May Al Samhourii z Malmö uczestnicząca w jednym z paneli.

W związku ze zdarzeniem z Malmö i nasilającą się w mediach społecznościowych mową nienawiści rośnie świadomość, że obecność islamskich przedstawicieli w polityce jest nieodzowna, by wpływać na ich sytuację w Europie. Potrzeba także szerszej dyskusji i zaangażowania, zwłaszcza gdy w grę wchodzą dwie istotne kwestie – z jednej strony ochrona przed nienawiścią, a z drugiej – wolność słowa. Potrzebne są działania służące całej wspólnocie. To wymaga większego zaangażowania, większej aktywności i nakładu pracy również ze strony muzułmańskiej społeczności. A także otwartości na dialog.

W demokracji każdy ma głos

Aktywni uczestnicy z różnych środowisk, zajmujący paneliści i ożywione dyskusje zaangażowanej publiczności to wymarzony przebieg wydarzenia. Tak też było w sali wykładowej UiA w czasie konferencji MEET.

Zabierające głos osoby z publiczności zwracały uwagę na fakt, że niektórym mniejszościom poświęca się znacznie więcej uwagi, niż innym.

– Pytam o takie same miary i taką samo protekcję dla nas, muzułmanów – mówiła młoda dziewczyna w hidżabie.

Padły też mocne słowa dotyczące muzułmanów jako nowych ofiar „holocaustu” – jeśli władze nic nie zrobią w związku z dyskryminacją i mową nienawiści. Zwrócono także uwagę na ustawodawców, którzy dają możliwość palenia Koranu, nie zważając na ludzi, których to dotyczy, natomiast zakazują palenia opon – bo jest to nieekologiczne. 

Poruszono także sprawę równego traktowania na świecie w kwestii pozostania w zgodzie ze swoją tożsamością – mowa była o islamskich krajach, w których kobiety, w tym Europejki, muszą zakrywać głowę, mimo że nie jest to w zgodzie z ich przekonaniami czy kulturą. 

Foto: Kim Henrik Gronert

– Każdy ma prawo do swojej opinii. Powinniśmy akceptować odmienne zdanie i krytykę. Ja jestem przeciw tolerancji, bo tolerancja mówi „stop” kiedy mówię coś innego, niż ty myślisz. Jestem zwolennikiem harmonii, gdzie uczymy się żyć ze sobą, będąc tym, kim jesteśmy – skomentował Engjell Gjugja z Albanii, który nie doczekał się odpowiedzi na swoje pytanie odnośnie równego traktowania Europejek w niektórych krajach islamskich.

– Sama jestem z Norwegii i myślę, że bardzo wielu norweskich obywateli nie zna muzułmanów osobiście, tylko czerpie informacje z gazet. Jeśli nie znasz kogoś, kto ma inną religię, trudno jest go zrozumieć, a wtedy wierzysz tylko w to, co podają media – mówiła Mona, kończąca studia doktoranckie na UiA.

Droga do przełamywania stereotypów wiedzie przez spotkanie z ludźmi różnych kultur, którzy w przypadku Norwegii żyją na wyciągnięcie ręki, po sąsiedzku. Chodzi o otwartość, wzajemną ciekawość oraz szacunek – po każdej ze stron.

– Uważam, że była to bardzo dobra konferencja. Ważne jest, aby stworzyć arenę, na której muzułmanie mogą, na swoich warunkach, zaprosić do rozmowy na te trudne tematy – podsumowuje Kim Henrik Gronert odpowiedzialny za organizację konferencji z ramienia gminy Kristiansand. – Musimy na poważnie zająć się sprawą mowy nienawiści i pozostałymi problemami. Widać wyraźnie potrzebę organizowania takich konferencji i dyskutowania o niełatwych sprawach. 

Konferencja MEET czyli Muslim European Empowerment Programme odbyła się w Kristiansand 4 maja 2023 roku w ramach Tygodnia Demokracji. Zgromadziła gości z 17 europejskich krajów oraz uczestników z Norwegii. 

Organizatorzy: Kristiansand Kommune, FIDA, RVTS SØR

Artykuł powstał w ramach projektu Bufdir: „Przeciwdziałanie rasizmowi, dyskryminacji i mowie nienawiści 2023″

dyskryminacja
Udostępnij. Facebook Twitter LinkedIn Email

Powiązane

Nękani, zastraszani, usunięci. Równość nie dla każdego?

Mniej uprzedzeń, a więcej uważności

Moje czarne włosy. Między rasizmem i integracją

Zostaw kometarz Anuluj komentarz

Na czasie

Sprawdź czego jeszcze nie wiesz o 17. maja

Społeczeństwo 17 maja 2026

17 maja ulice Norwegii wypełniają się ludźmi w narodowych strojach, a dzieci maszerują z flagami…

Å, norweska wioska

16 maja 2026

Polski DYMOL w finale norweskiego festiwalu

15 maja 2026

Wśród Europejczyków to Norwegowie używają AI najczęściej. Powód do radości czy łez?

15 maja 2026

Spór o egzaminy czeladnicze zdawane po polsku w Norwegii

14 maja 2026

Norwegia: Absolwenci studiów magisterskich rozczarowani poszukiwaniem pracy

13 maja 2026

Dwadzieścia sześć drugich szans adwokata z kryminalną przeszłością

12 maja 2026

Norwegia zarabia krocie na ropie. Mimo to podatki rosną

11 maja 2026

Zdrowie psychiczne młodych ludzi: wolą odpowiedzi AI niż ekspertów

10 maja 2026

Projekt Bli med – „Odkryj Norwegię”. Pierwszy gość to Gazela w Laponii

9 maja 2026

Biało-czerwone Oslo

8 maja 2026

Śmiertelne zakażenia na pokładzie statku. Norwegowie znają łagodniejszy wariant hantawirusa

8 maja 2026

Norwegia: wsparcie finansowe w ciąży i po urodzeniu dziecka

8 maja 2026

Masz kredyt? Zapłacisz więcej. Norges Bank podniósł stopy procentowe

7 maja 2026

Powrót do Polski: fakty, wsparcie i konkretne rozwiązania dla Polonii

7 maja 2026
Dane kontaktowe

Polsk-Norsk Forening Razem=Sammen
nr org. 923 205 039

tel. +47 966 79 750

e-mail: kontakt@razem.no

Redakcja i współpraca »

Ostatnio dodane

Ny IMDi-rapport: Økt støtte til arbeidsinnvandring, økt skepsis til asyl og flukt

30 maja 2026

Chcesz zaoszczędzić? Przeprowadź się na północ Norwegii

30 maja 2026

Rowerem po Agder – gdzie jest bezpiecznie, a gdzie nie?

29 maja 2026
Współpraca

Razem Norge jest laureatem nagrody "Redakcja medium polonijnego 2025", przyznawanej przez Press Club Polska.

Facebook Instagram X (Twitter) YouTube

Ansvarlig redaktør: Katarzyna Karp | Administrasjonssjef: Sylwia Balawender
Razem Norge arbeider etter Vær Varsom-plakatens og VVP regler for god presseskikk. Alt innhold er opphavsrettslig beskyttet.

© 2026 Razem=Sammen | Made in Kristiansand

Wprowadź szukaną frazę i naciśnij Enter, aby przejść do wyników wyszukiwania. Naciśnij Esc, aby anulować.