Rosyjski rząd twierdzi, że Norwegia objęła rosyjskich obywateli na Svalbardzie blokadą. Norweskie MSZ zapewnia, że robi wszystko, co może, aby zapewnić bezpieczeństwo Rosjanom, którzy znaleźli się obecnie w trudnej sytuacji.
Powodem rosyjskich oskarżeń jest zatrzymanie przez gubernatora Svalbardu (Sysselmesteren) rosyjskiego statku Profesor Mołczanow.
– W związku z restrykcjami Norwegii wobec Rosji na Spitsbergenie, wprowadzonymi z naruszeniem prawa międzynarodowego, rosyjskie organizacje i obywatele działający na archipelagu zostali w praktyce objęci blokadą – napisało w piątek rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych na komunikatorze Telegram.
Spitsbergen to największa wyspa Svalbardu, choć w Rosji nazwa ta jest używana również w odniesieniu do całego archipelagu.
– Naruszenie traktatu
Rosyjskie MSZ twierdzi również, że rosyjscy obywatele na Svalbardzie są dyskryminowani oraz że Norwegia naruszyła Traktat Spitsbergeński z 1920 roku.
NTB zwróciło się do norweskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych z prośbą o komentarz do rosyjskich oskarżeń o blokadę. Rzecznik prasowy resortu Andreas Bjørklund odpowiedział w wiadomości e-mail:
– Svalbard jest częścią Królestwa Norwegii. Działania norweskich władz są zgodne z naszymi zobowiązaniami międzynarodowymi, w tym z Traktatem Spitsbergeńskim.
– Norweskie władze odpowiadają za zapewnienie podstawowych potrzeb mieszkańców Barentsburga, podobnie jak w przypadku innych społeczności lokalnych w Norwegii – napisał Bjørklund.
Statek pozostaje w porcie
Jak podkreśla rzecznik, norweski rząd chce, aby legalna obecność Rosjan na Svalbardzie mogła funkcjonować normalnie, zgodnie z norweskim prawem.
– Norweskie władze robią wszystko, co mogą, aby zapewnić bezpieczeństwo rosyjskim obywatelom, którzy znaleźli się obecnie w trudnej sytuacji na Svalbardzie – dodał.
Statek Profesor Mołczanow pozostaje na razie w porcie w Barentsburgu – informuje Aftenposten. Według rosyjskiego MSZ jednostka służy m.in. do transportu zaopatrzenia do Barentsburga i Pyramiden, czyli rosyjskich osad na Svalbardzie.
Statek należy do rosyjskich władz. Płynął z Murmańska do Barentsburga, gdy został zatrzymany.
Ukraiński koncern naftowy
Decyzję o zatrzymaniu statku podjął sąd rejonowy Nord-Troms i Senja (Nord-Troms og Senja tingrett) na wniosek ukraińskiego państwowego koncernu naftowego Naftogaz.
Firma od wielu lat domaga się od Rosji odszkodowania za aktywa skonfiskowane na ukraińskim, anektowanym przez Rosję w 2014 roku Krymie. Choć w 2023 roku Naftogaz wygrał sprawę przed międzynarodowym sądem arbitrażowym w Hadze, Rosja odmówiła wypłaty odszkodowania.
Zgodnie z decyzją sądu Naftogaz domaga się również przymusowej sprzedaży rosyjskiego statku. Sąd wstrzyma się jednak z rozpatrzeniem tego wniosku do czasu przedstawienia przez Rosję swoich zastrzeżeń.
– Trzeba było wykonać decyzję sądu
– Kiedy sąd podejmuje taką decyzję, że istnieje prawo do zatrzymania statku, na wniosek ukraińskiej firmy, nasz gubernator Svalbardu pełni funkcję komornika. Oznacza to, że musi wykonać tę decyzję. I właśnie to zrobił – powiedział premier Jonas Gahr Støre w rozmowie z TV 2.
Dodał, że rosyjski ambasador w Oslo został poinformowany o formalnych aspektach sprawy.
– Będziemy pomagać rosyjskiej załodze, która może zostać dotknięta tą sytuacją – powiedział Støre.
– Norwegia nie jest stroną sporu
Według norweskiego Ministerstwa Sprawiedliwości Norwegia nie jest w żaden sposób stroną sporu dotyczącego rosyjskiego statku.
Doradca ds. komunikacji w resorcie, Frank Lynum, powiedział w czwartek, że sprawa została rozpatrzona w zwykłym trybie przez norweski wymiar sprawiedliwości. Rosja może zwrócić się do sądu o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Rosja zamierza to zrobić – potwierdziła ambasada tego kraju w Oslo.
W czwartek ambasador Norwegii w Rosji, Heidi Olufsen, została wezwana do rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Moskwie. Jak podano w komunikacie opublikowanym na Telegramie, rosyjskie władze przekazały jej stanowczy protest.
– Piractwo
Po zatrzymaniu statku przez gubernatora Svalbardu reakcje Rosji były zdecydowane. Rzecznik rosyjskiego MSZ w Moskwie oskarżył Norwegię i Zachód o piractwo.
W czwartek prezydent Władimir Putin, zapytany o sprawę, w swojej odpowiedzi odniósł się zarówno do sytuacji na Svalbardzie, jak i wojny w Ukrainie.
Według amerykańskiej agencji informacyjnej AP Putin powiedział, że zajmowanie cywilnych statków i atakowanie jednostek handlowych należy uznać za „terroryzm państwowy”.
(©NTB)
