Inflacja prawdopodobnie ponownie zacznie rosnąć – prognozuje Nordea. Bank przewiduje, że główna stopa procentowa zostanie jesienią podniesiona do 4,5 proc., a następnie pozostanie na tym poziomie do końca 2028 roku.
Gdy Norges Bank w ubiegłym roku dwukrotnie obniżył stopy procentowe, decyzje te opierały się na oczekiwaniach, że bazowy wzrost cen będzie stopniowo spadał z poziomu około 3 proc.
Tak się jednak nie stało. Wzrost cen ponownie przyspieszył pod koniec ubiegłego roku i na początku nowego roku, a bezrobocie nieco spadło. Jednocześnie wojna z Iranem doprowadziła do wzrostu cen ropy naftowej i stawek frachtowych, co zwiększa ryzyko inflacyjne w przyszłości.
Spodziewana kolejna podwyżka stóp
W konsekwencji Norges Bank zdecydował w maju o podniesieniu głównej stopy procentowej o 0,25 punktu procentowego – do 4,25 proc.
Po zaostrzeniu polityki pieniężnej nadeszło lato z niższymi od prognozowanymi wskaźnikami inflacji – zarówno w czerwcu (2,7 proc.), jak i w lipcu (3 proc.).
Mimo to Nordea uważa, że podczas kolejnej decyzji w sprawie stóp procentowych, zaplanowanej na 24 września, należy spodziewać się kolejnej podwyżki.
– Chociaż niepewność dotycząca bazowej presji cenowej wzrosła po danych inflacyjnych opublikowanych latem, skłaniamy się ku temu, że Norges Bank jeszcze raz podniesie stopy procentowe tej jesieni – piszą główny ekonomista Kjetil Olsen i starsza strateg Sara Midtgaard z Nordea w raporcie makroekonomicznym Economic Outlook.
„Ogłosili zwycięstwo zbyt wcześnie”
– Bank centralny ma do czynienia z inflacją, która nieco zaskoczyła latem, ale nadal jest zbyt wysoka. Uważamy też, że ponownie nieco wzrośnie – mówi Olsen w rozmowie z NTB.
Oboje wskazują, że inne wskaźniki bazowego wzrostu cen nie pokazują oznak spadku. Przeciwnie – pozostają na wysokim poziomie, około 3,5 proc.
Bank uważa również, że istnieją podstawy, by sądzić, iż inflacja bazowa (KPI-JAE), która obecnie wynosi 2,7 proc., ponownie wzrośnie i do końca roku utrzyma się na poziomie około lub nieco powyżej 3 proc.
Bank centralny „przekonał się w ubiegłym roku, że zbyt wczesne ogłoszenie zwycięstwa może mieć swoją cenę” – piszą Olsen i Midtgaard.
– Tym razem prawdopodobnie będą chcieli mieć całkowitą pewność, że inflacja spadła do celu inflacyjnego, zanim ewentualnie ponownie zaczną łagodzić politykę pieniężną. Dlatego nie spodziewamy się obniżek stóp procentowych przed 2028 rokiem, a nawet wtedy jedynie do poziomu 4 proc. Jest to poziom, który prawdopodobnie nie znajduje się zbyt daleko od nowego normalnego poziomu głównej stopy procentowej – piszą.
Nieco wyższe bezrobocie i wolniejszy wzrost
Bank szacuje, że PKB Norwegii kontynentalnej wzrośnie w 2026 roku o 1 proc., w porównaniu ze wzrostem o 1,7 proc. w ubiegłym roku. Prognozy na 2027 i 2028 rok wynoszą odpowiednio 1,1 oraz 1,5 proc.
Nordea oczekuje również, że bezrobocie nieco wzrośnie w najbliższych latach – z obecnych 2,1 proc. do 2,3 proc. pod koniec 2028 roku.
– Wynika to częściowo ze zmiany kierunku polityki Norges Banku, a częściowo z tego, że inwestycje w sektorze naftowym zaczynają nieco spadać po okresie silnego wzrostu. Oznacza to, że impuls dla wzrostu gospodarczego będzie nieco słabszy niż dotychczas – mówi Olsen.
Bank wskazuje jednak także na kilka pozytywnych czynników. Pomimo globalnych niepokojów eksport z Norwegii kontynentalnej znacznie wzrósł dzięki dobrej sytuacji na rynkach i słabej koronie norweskiej.
Jednocześnie odnotowano silny wzrost turystyki. Nadal oczekiwany jest dobry wzrost na rynkach zagranicznych, a także utrzymujący się wzrost popytu publicznego. Ponadto branża budowlana i budowlano-montażowa jako całość sygnalizuje pewien wzrost w przyszłości – pisze Nordea.
Duża liczba nieobsadzonych stanowisk pracy może również przyczynić się do złagodzenia negatywnych skutków na rynku pracy – ocenia bank.
(©NTB)
Dla Polaków mieszkających w Norwegii taka prognoza oznacza przede wszystkim, że kredyty mogą pozostać drogie znacznie dłużej, niż wielu się spodziewało.
Najważniejsze konsekwencje:
- Wyższe raty kredytów hipotecznych – jeśli Nordea ma rację i stopa wzrośnie do 4,5 proc., osoby ze zmiennym oprocentowaniem mogą zapłacić więcej.
- Brak szybkiej ulgi – według tej prognozy obniżek stóp można nie zobaczyć aż do 2028 roku. Dla rodzin liczących na szybki spadek rat to zła wiadomość.
- Droższe kredyty i pożyczki – może to dotyczyć także kredytów samochodowych i innych zobowiązań.
- Presja na domowe budżety – szczególnie odczują ją osoby, które kupiły mieszkanie lub dom przy wysokich cenach i mają duży kredyt.
- Możliwy wzrost bezrobocia – Nordea przewiduje niewielki wzrost bezrobocia, co może oznaczać trudniejszy rynek pracy, choć nadal nie musi oznaczać gwałtownego kryzysu.
- Słaba korona może pomagać eksporterom i turystyce, ale dla osób zarabiających w koronach oznacza też, że wartość ich dochodów po przeliczeniu na złote lub euro może być niższa.
Jeśli prognoza Nordea się sprawdzi, trzeba przygotować się na to, że wysokie koszty kredytów mogą pozostać z nami jeszcze przez kilka lat. To szczególnie istotne dla osób spłacających kredyty hipoteczne w Norwegii lub planujących zakup nieruchomości.
