Akcja policji w Dyrøy w Troms trwała nadal w środowe popołudnie, niemal dobę po tym, jak policja po raz pierwszy poinformowała, że osoba znajdująca się w jednym z domów zagroziła funkcjonariuszom bronią.
We wtorek o godzinie 18.00 policja poinformowała, że udała się na miejsce w celu przeprowadzenia kontroli dobrostanu (velferdssjekk). Funkcjonariusze wycofali się jednak po tym, jak zostali zagrożeni przedmiotem, który uznali za broń.
– Mamy jedną osobę w domu i kontrolujemy sytuację. Mieszkańcy są bezpieczni – powiedział w środę o godz. 11.00 szef posterunku policji w Troms, John-Kåre Granheim, w rozmowie z Nordlys.
W środowe popołudnie policja przekazała NTB, że nadal nie udało się nawiązać kontaktu z osobą przebywającą w budynku. Funkcjonariusze pozostaną na miejscu do czasu rozwiązania sytuacji i przejęcia nad nią pełnej kontroli.
– Tuż przed godziną 1 w nocy padł strzał, ale poza tym noc na miejscu przebiegła spokojnie – powiedział Granheim agencji NTB.
Droga w okolicy pozostaje zamknięta. Przejeżdżać mogą nią wyłącznie pojazdy służb ratunkowych.
Granheim poinformował również, że policja w Troms otrzymała wsparcie policji z Oslo.
– Nie będziemy jednak informować o szczegółach dotyczących charakteru tego wsparcia – powiedział.
Gmina Dyrøy powołała sztab kryzysowy, a policja w Troms apeluje do mieszkańców, aby śledzili oficjalne komunikaty przekazywane przez policję i władze gminy.
(NTB)
