Dwunasto- czy trzynastolatek jadący elektryczną hulajnogą do szkoły to w Norwegii zwyczajny widok, niewykluczone jednak, że w przyszłości zniknie z ulic. Rząd chce podnieść minimalny wiek użytkowników hulajnóg elektrycznych z 12 do 16 lat. Powodem jest rosnąca liczba wypadków z udziałem dzieci i młodzieży.
Na razie jednak przepisy się nie zmieniły.
Minister transportu Kamzy Gunaratnam poinformowała 5 października, że rząd zwrócił się do norweskiego Zarządu Dróg Publicznych (Statens vegvesen), o skierowanie do konsultacji propozycji podniesienia granicy wieku.
Dzisiaj elektryczną hulajnogą można w Norwegii jeździć od ukończenia 12. roku życia i tak pozostanie przynajmniej do czasu zakończenia dalszych prac nad zmianą przepisów. Firmy wynajmujące hulajnogi mogą natomiast stosować własne, wyższe ograniczenia wieku – na przykład 16 lub 18 lat.
To ważne rozróżnienie, szczególnie dla rodziców. Informacja o planowanej granicy 16 lat nie oznacza, że 13- czy 15-latek musi już dzisiaj odstawić swoją hulajnogę.
Dlaczego akurat 16 lat?
Powodem są wypadki.
Ministerstwo Transportu (Samferdselsdepartementet) informuje, że od 2024 do 2026 roku liczba dzieci i młodzieży odnoszących obrażenia podczas jazdy hulajnogami elektrycznymi wyraźnie wzrosła. Wiele osób uczestniczących w takich zdarzeniach ma od 12 do 16 lat.
– Najbardziej martwią mnie dzieci i młodzież. Wielu uczestników wypadków drogowych z udziałem hulajnóg elektrycznych ma od 12 do 16 lat – mówi minister transportu Kamzy Gunaratnam.
Rząd nie zdecydował się przy tym na granicę 16 lat przypadkowo. Statens vegvesen na zlecenie ministerstwa przygotował fachową ocenę dotyczącą wieku użytkowników małych pojazdów elektrycznych. Wynika z niej, że najmłodsi mają mniejsze doświadczenie i wiedzę o ruchu drogowym, przez co trudniej radzą sobie ze skomplikowanymi sytuacjami i przewidywaniem zachowania innych uczestników ruchu. Szczególną uwagę zwrócono na 14- i 15-latków, którzy częściej uczestniczą w wypadkach związanych z dużą prędkością i ryzykownym sposobem jazdy.
Problem nie zaczął się wczoraj
Dyskusja o zaostrzeniu przepisów dotyczących hulajnóg trwa w Norwegii od kilku lat. W 2022 roku wprowadzono minimalny wiek 12 lat oraz obowiązek używania kasku przez dzieci poniżej 15. roku życia. Hulajnogi elektryczne zostały również przeklasyfikowane z roweru na pojazd silnikowy (motorvogn), wprowadzono limit alkoholu wynoszący 0,2 promila oraz obowiązek ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.
W grudniu 2025 roku rząd zapowiedział kolejne działania. Powód był podobny jak dzisiaj: liczba obrażeń rosła. W Oslo liczba osób poszkodowanych w wypadkach na hulajnogach była wówczas niemal dwukrotnie wyższa niż rok wcześniej. Rząd zlecił więc m.in. analizę wyższego limitu wieku oraz działań przeciwko nielegalnym, zbyt szybkim hulajnogom.
Dane z Oslo pokazują też, jak szybko sytuacja potrafi się zmienić. Według raportu Statens vegvesen w 2025 roku na hulajnogach elektrycznych zostało tam rannych ponad dwa razy więcej osób niż w 2023 roku. W tym samym czasie liczba hulajnóg przeznaczonych na wynajem wzrosła w mieście z 8 tysięcy do 16 tysięcy.
Nie można więc automatycznie uznać, że cały wzrost liczby wypadków wynika wyłącznie z zachowania dzieci. Na liczbę zdarzeń wpływa również to, ile hulajnóg znajduje się na ulicach i jak intensywnie są używane.
W całej Norwegii: dwie ofiary śmiertelne i 34 ciężko rannych
Problem nie ogranicza się jednak do Oslo. Norweski Urząd Statystyczny (SSB) po raz pierwszy mógł dokładniej wyodrębnić użytkowników hulajnóg elektrycznych w statystyce najpoważniejszych wypadków za 2025 rok.
W ciągu roku w Norwegii zginęło dwóch użytkowników hulajnóg elektrycznych, a 34 zostało ciężko rannych. Oznacza to, że użytkownicy hulajnóg stanowili około 5 procent wszystkich ciężko rannych w ruchu drogowym.
Statens vegvesen, policja i Trygg Trafikk już przed wakacjami 2026 roku apelowały do rodziców o większą kontrolę nad tym, jak dzieci korzystają z hulajnóg. Wskazywano m.in. na jazdę z nadmierną prędkością, brak kasków oraz używanie przerobionych urządzeń, które mogą rozwijać prędkości znacznie wyższe od dozwolonych.
Co obowiązuje dzisiaj?
Dopóki przepisy nie zostaną zmienione, rodzice powinni kierować się obecnymi zasadami.
Minimalny wiek to 12 lat. Dzieci poniżej 15. roku życia muszą mieć kask, a hulajnoga musi być konstrukcyjnie ograniczona do maksymalnie 20 km/h – nie wystarczy możliwość ustawienia niższej prędkości w aplikacji czy przełączenia trybu jazdy. Jeżeli użytkownik może sam odblokować większą prędkość, pojazd nie spełnia wymagań dla zwykłej hulajnogi elektrycznej.
Na jednej hulajnodze może znajdować się tylko jedna osoba. Wożenie kolegi czy koleżanki „na dokładkę”, choć często widoczne na ulicach, jest zabronione.
Obowiązuje również limit 0,2 promila, taki sam jak dla kierowców samochodów.
I jest jeszcze przepis, o którym część rodziców wciąż nie wie.
Prywatna hulajnoga musi być ubezpieczona
– Elektryczna hulajnoga jest w norweskim prawie traktowana jako pojazd silnikowy i dlatego musi mieć obowiązkowe ansvarsforsikring, czyli ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej – mówi doradca ubezpieczeniowy w Norwegii Magdalena Tułodziecka. – Jeżeli użytkownik ma mniej niż 18 lat, ubezpieczenie musi wykupić opiekun. Jazda bez niego jest niezgodna z prawem.
Trafikkforsikringsforeningen podało pod koniec września 2026 roku, że dzieci poniżej 16. roku życia odpowiadały za jedną trzecią szkód zgłoszonych organizacji po zdarzeniach z udziałem nieubezpieczonych prywatnych hulajnóg elektrycznych. Według TFF tylko około 120 tys. prywatnych hulajnóg ma wymagane ubezpieczenie, a większość pozostaje nieubezpieczona.
– Jeżeli nieubezpieczona hulajnoga spowoduje poważne obrażenia u innej osoby albo zniszczy cudze mienie, konsekwencje finansowe mogą być bardzo dotkliwe. Wypadki mają różny przebieg – może się na przykład zdarzyć, że hulajnoga się zapali, a ogień przeniesie się na sąsiednią posesję, uszkodzi samochód sąsiada. Straty mogą być ogromne. Samo ubezpieczenie nie jest drogie, około 100 koron miesięcznie, natomiast finansowe konsekwencje jego braku mogą sięgać bardzo wysokich kwot – podkreśla Tułodziecka.
Również TFF ostrzega, że roszczenia mogą sięgać nawet milionów koron.
Dla rodzica kupującego dziecku hulajnogę oznacza to więc coś więcej niż sprawdzenie ceny i zasięgu baterii. Trzeba również sprawdzić, czy pojazd jest legalny, ma ograniczenie do 20 km/h i wymagane ubezpieczenie.
A co z kaskiem, jeśli granica wzrośnie do 16 lat?
Obecnie obowiązek noszenia kasku dotyczy użytkowników hulajnóg poniżej 15. roku życia. Statens vegvesen analizuje jednak wprowadzenie obowiązku używania kasku przez wszystkich użytkowników hulajnóg elektrycznych, niezależnie od wieku. Analiza ma zostać przekazana ministerstwu do końca 2026 roku.
W dokumentach przygotowanych dla Statens vegvesen wskazano, że kask może ograniczyć liczbę urazów głowy u użytkowników hulajnóg o około 61 procent.
Rząd pracuje również nad rozwiązaniami dotyczącymi nielegalnych hulajnóg, w tym możliwością ograniczenia ich sprzedaży, a Statens vegvesen wraz z policją zwiększył liczbę kontroli.
Czy 16 lat jest już przesądzone?
Rząd chce podnieść granicę wieku i poprosił Statens vegvesen o skierowanie takiej propozycji do konsultacji. Konsultacje (høring) są częścią norweskiego procesu tworzenia przepisów – zainteresowane instytucje, organizacje i inne podmioty mogą przedstawić swoje uwagi, zanim zapadnie ostateczna decyzja.
Dopiero później będzie wiadomo, jaki będzie ostateczny kształt regulacji i kiedy ewentualnie zacznie obowiązywać. Na dziś 13-, 14- czy 15-latek nie łamie prawa tylko dlatego, że jedzie elektryczną hulajnogą. Musi jednak przestrzegać wszystkich pozostałych zasad.
Jeżeli propozycja rządu ostatecznie wejdzie w życie w zapowiadanym kształcie, sytuacja wielu norweskich rodzin zmieni się dość zasadniczo. Dla dzieci między 12. a 15. rokiem życia hulajnoga elektryczna przestanie być legalnym środkiem codziennego transportu. A dla części nastolatków oznaczałoby to koniec dojazdów hulajnogą do szkoły, na trening czy do kolegów – przynajmniej do szesnastych urodzin.
