Close Menu
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
  • På norsk
  • Українською
  • English
Kategorie
  • Aktywnie
    • Podróże
    • Sport
    • Wędkarstwo
  • English
  • Kultura
    • Felieton
    • Film
    • Literatura
    • Muzyka
  • Ogólne
  • På norsk
    • Cecilies språk- og kulturhjørne
    • Kronikk
  • Reportaże i wywiady
  • Społeczeństwo
    • Dzieci
    • Historia
    • Kulinaria
    • Lokalnie
    • Ludzie
    • NAV
    • Opinia
    • Środowisko
  • Wiadomości
    • Polityka
      • Polityka lokalna
  • Zdrowie
    • Covid-19
  • Українською
Facebook X (Twitter) Instagram YouTube
Facebook Instagram X (Twitter) YouTube Spotify
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
  • På norsk
  • Українською
  • English
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
Strona główna»Społeczeństwo»Stabilność czy kryzys? Co oznaczają budżetowe cięcia w pomocy dla migrantów z UE
Społeczeństwo

Stabilność czy kryzys? Co oznaczają budżetowe cięcia w pomocy dla migrantów z UE

By Katarzyna Karp13 listopada 2025Brak komentarzy5 minut czytania
Frelsesarmeen. Foto: Mette Randem / Frelsesarmeen
Udostępnij
Facebook Twitter LinkedIn Email

På norsk: Norge kutter tilskudd til akuttovernatting

Wraz z planowaną likwidacją rządowych dotacji dla noclegowni i centrów pomocy migrantom, tysiące przyjezdnych — głównie z krajów UE — może stracić dostęp do podstawowego schronienia i posiłków. Rząd twierdzi, że samorządy są w stanie przejąć odpowiedzialność. Organizacje alarmują: system tego nie udźwignie.

„Sytuacja jest stabilna”

Zgodnie z projektem budżetu na 2026 rok, środki na pomoc humanitarną dla obywateli Europejskiego Obszaru Gospodarczego mają zostać obcięte o połowę. Rok później – zniknąć całkowicie.

Decyzję uzasadniono „stabilną sytuacją migrantów z UE”. Według rządu ich liczba nie rośnie, a zadania można przekazać gminom i organizacjom charytatywnym.

– Dziś sytuacja jest bardziej stabilna i przejrzysta, a gminy w większym stopniu mogą korzystać ze swoich zwykłych usług, aby wspierać tę grupę osób – przekazuje sekretarz stanu Edvin Søvik redakcji Razem Norge.

Edvin Søvik. Foto: Arbeids- og inkluderingsdepartementet

Państwowy program, który ma zostać zlikwidowany, funkcjonuje od 2013 roku.

Oslo kommune: Środki są niewystarczające

Gmina Oslo zapewnia, że posiada własny program dotacji, ale środki są niewystarczające, by utrzymać na obecną skalę noclegi interwencyjne i wsparcia społeczne.

– Z doświadczenia wiemy, że niewiele osób z tej grupy zwraca się do gminy, ponieważ ich prawa do usług społecznych są ograniczone – mówi Anne Folkvord z wydziału usług społecznych Oslo kommune. 

Folkvord przyznaje, że gmina nie była konsultowana w sprawie cięć budżetowych.

Widmo zamknięcia

Najsilniej przeciw cięciom protestują organizacje, które zapewniają pomoc najbardziej narażonym migrantom.

Aleksandra Czech-Havnerås, od pięciu lat zarządzająca Centrum Migracji Armii Zbawienia w Oslo, uważa, że rząd stosuje niepokojący skrót myślowy.

Aleksandra Czech-Havnerås. Foto: Mette Randem / Frelsesarmeen

— Liczba migrantów faktycznie nie rośnie, ale to nie znaczy, że problem zniknął. Stabilna liczba ludzi w potrzebie nie oznacza, że możemy im odebrać dach nad głową – mówi.

Placówka jest jednym z nielicznych miejsc, gdzie bezdomni mogą zjeść ciepły posiłek, wziąć prysznic, uzyskać poradę prawną i wsparcie w kontaktach z urzędami lub nieuczciwymi pracodawcami.

W 2024 roku z ośrodka skorzystało 1673 osób – łącznie 18 130 razy. Wydano ponad 10 000 posiłków, a celem blisko 7000 wizyt było wzięcie prysznica i otrzymanie porady.

– W Norwegii zimą temperatura spada znacznie poniżej zera. Brak schronienia może oznaczać realne zagrożenie życia – podkreśla Czech-Havnerås.

Beneficjenci Centrum zmagają się z różnymi trudnościami — od bezdomności, uzależnień i chorób psychicznych, po skutki nieuczciwego traktowania przez pracodawców. Aż 85% osób korzystających z pomocy w Centrum Migracji z powodu problemów z pracodawcą to Polacy. Wśród korzystających z darmowych posiłków ich odsetek wynosi ok. 20%. 

Bez pomocy – bez szans

Arkadiusz Kiełkiewicz przyjechał do Norwegii pracować przy budowie domków letniskowych. Firma, która go zatrudniła, przez długi czas nie wypłacała wynagrodzeń.

Arkadiusz Kiełkiewicz. Foto: Archiwum prywatne

 – Pracodawca ciągle obiecywał, że zapłaci. Czekałem miesiącami – wspomina.

Nie otrzymał 140 tys. NOK. W wyniku stresu zachorował, trafił na leczenie odwykowe.
– Pracodawca podważył moje zwolnienie chorobowe. Byłem bezradny – mówi.

Dzięki interwencji Czech-Havnerås odzyskał pieniądze. Łącznie pracownicy wywalczyli 1,7 mln NOK. Firma ogłosiła bankructwo.

– Bez tej pomocy nie miałbym szans.

Wróciłem do życia

Marcin Wanat. Foto: Archiwum prywatne

Marcin Wanat przyjechał do Norwegii w 2022 roku . Po serii niepowodzeń, których kulminacją była utrata wszystkich pieniędzy w wyniku kradzieży, wylądował na ulicy.

– Spałem, gdzie się dało. W końcu trafiłem do szpitala – wspomina. 

Później przyszedł do Armii Zbawienia.
– Dali mi ubrania, pomogli szukać pracy, zorganizowali kurs norweskiego.

Dziś pracuje jako monter rusztowań w Bergen.
– Dzięki nim wróciłem do życia. Nie oceniają, tylko słuchają.

Jak wspomina, wcześniej próbował znaleźć pomoc w ośrodku, który wspiera narkomanów.

– Nie wpuścili mnie, bo nie używam narkotyków. 

Kinga Bella. Foto: Archiwum prywatne

Cienka granica

Kinga Bella przyjechała do Norwegii do męża, który tu pracował. Nie miała pracy, więc podjęła się wolontariatu w Centrum Migracji. Sama otrzymała pomoc od Centrum, gdy nie posiadając jeszcze stałego numeru identyfikacji, borykała się z poważnymi problemami zdrowotnymi.

– Będąc wolontariuszką uświadomiłam sobie jak cienka jest granica między dobrobytem, a biedą. Każdy może znaleźć się w ciężkiej sytuacji i potrzebować wsparcia.

Ludzie, których system nie widzi

Z pomocy  Armii Zbawienia korzysta wiele osób, które przez lata pracowały w norweskiej budowlance, a dziś są schorowane, zmagają się z uzależnieniami i problemami psychicznymi. Wiele z nich nie zna języka norweskiego, co utrudnia przekwalifikowanie.

Są także osoby, które mimo iż pracują, funkcjonują poza systemem, bez udokumentowanego zatrudnienia. Często mieszkają u pracodawców. Gdy tracą pracę, trafiają na ulicę. Nie mają prawa do świadczeń z NAV.

To właśnie te osoby najmocniej odczują zapowiadane cięcia.

Dotacja, którą rząd zamierza cofnąć, gwarantowała im coś elementarnego: jedzenie, prysznic, łóżko i pomoc w zrozumieniu własnych praw.

Fakt czy fikcja?

Według obecnych planów to gminy i organizacje charytatywne mają przejąć opiekę nad imigrantami z EOG dotkniętymi bezdomnością.

– Ponieważ większość dotacji trafia do Oslo i kilku największych miast, można zakładać, że te gminy są w stanie samodzielnie przejąć odpowiedzialność za tę wrażliwą grupę bez wsparcia państwowego. Gminy dysponują szerokim zakresem usług i narzędzi, które mogą być stosowane również wobec tej grupy. Dlatego uważamy, że potrzeba odrębnego państwowego programu wsparcia nie jest już tak silna – argumentuje Søvik.

Organizacje nie zgadzają się z tą opinią.

– Jeśli dotacja zniknie, wiele osób straci dostęp do podstawowego wsparcia – mówi wprost Czech-Havnerås.

Gmina Oslo zapowiada dialog z organizacjami i analizę, które elementy oferty uda się utrzymać przy dostępnych środkach. 

– Nie ma wątpliwości, że oferta będzie znacząco gorsza niż obecnie – podkreśla Folkvord.

Organizacje ostrzegają, że efektem cięć budżetowych może być wzrost bezdomności, zachorowań i nadużyć ze strony nieuczciwych pracodawców.

Udostępnij. Facebook Twitter LinkedIn Email

Powiązane

Rowerem po Agder – gdzie jest bezpiecznie, a gdzie nie?

Strach przed szpiegostwem stawia policję w trudnej sytuacji

Motocyklem po Norwegii. Wolność, która wymaga odpowiedzialności

Zostaw kometarz Anuluj komentarz

Na czasie

Å, norweska wioska

Podróże 16 maja 2026

Rybacka wioska Å, czyli wioska norweska, której nazwę wymawia się po prostu „O”, znajduje się…

Polski DYMOL w finale norweskiego festiwalu

15 maja 2026

Wśród Europejczyków to Norwegowie używają AI najczęściej. Powód do radości czy łez?

15 maja 2026

Spór o egzaminy czeladnicze zdawane po polsku w Norwegii

14 maja 2026

Norwegia: Absolwenci studiów magisterskich rozczarowani poszukiwaniem pracy

13 maja 2026

Dwadzieścia sześć drugich szans adwokata z kryminalną przeszłością

12 maja 2026

Norwegia zarabia krocie na ropie. Mimo to podatki rosną

11 maja 2026

Zdrowie psychiczne młodych ludzi: wolą odpowiedzi AI niż ekspertów

10 maja 2026

Projekt Bli med – „Odkryj Norwegię”. Pierwszy gość to Gazela w Laponii

9 maja 2026

Biało-czerwone Oslo

8 maja 2026

Śmiertelne zakażenia na pokładzie statku. Norwegowie znają łagodniejszy wariant hantawirusa

8 maja 2026

Norwegia: wsparcie finansowe w ciąży i po urodzeniu dziecka

8 maja 2026

Masz kredyt? Zapłacisz więcej. Norges Bank podniósł stopy procentowe

7 maja 2026

Powrót do Polski: fakty, wsparcie i konkretne rozwiązania dla Polonii

7 maja 2026

Nullvisjonen -„Zero ofiar”. Czy ta wizja jest naprawdę realna?

6 maja 2026
Dane kontaktowe

Polsk-Norsk Forening Razem=Sammen
nr org. 923 205 039

tel. +47 966 79 750

e-mail: kontakt@razem.no

Redakcja i współpraca »

Ostatnio dodane

Rowerem po Agder – gdzie jest bezpiecznie, a gdzie nie?

29 maja 2026

Strach przed szpiegostwem stawia policję w trudnej sytuacji

28 maja 2026

Motocyklem po Norwegii. Wolność, która wymaga odpowiedzialności

28 maja 2026
Współpraca

Razem Norge jest laureatem nagrody "Redakcja medium polonijnego 2025", przyznawanej przez Press Club Polska.

Facebook Instagram X (Twitter) YouTube

Ansvarlig redaktør: Katarzyna Karp | Administrasjonssjef: Sylwia Balawender
Razem Norge arbeider etter Vær Varsom-plakatens og VVP regler for god presseskikk. Alt innhold er opphavsrettslig beskyttet.

© 2026 Razem=Sammen | Made in Kristiansand

Wprowadź szukaną frazę i naciśnij Enter, aby przejść do wyników wyszukiwania. Naciśnij Esc, aby anulować.