Zakład Ulefos Jærnverk w gminie Nome w Telemarku zostanie zamknięty po 369 latach działalności. Taką decyzję podjął we wtorek zarząd spółki. Pracownicy zostali o niej poinformowani podczas popołudniowego zebrania.
Ulefos Jærnverk jest często określany jako najstarsza działająca firma w Norwegii. Zakład funkcjonuje od 1657 roku. Jego zamknięcie dotknie 114 pracowników, a także lokalną społeczność, dla której huta od pokoleń była ważnym miejscem pracy.
Właściciel zakładu, CK Partners, zdecydował o skoncentrowaniu całej produkcji odlewniczej w Stange w regionie Innlandet.
„Produkcja odlewnicza w Ulefoss zostanie zakończona w ciągu trzech lat. Produkcja będzie stopniowo przenoszona do odlewni w Stange, która w związku z tym będzie potrzebowała 30 nowych pracowników” – poinformowała spółka w komunikacie prasowym.
Trudna decyzja po kilku stuleciach działalności
– Rozważyliśmy wszystkie realistyczne możliwości. Zarząd doszedł do wniosku, że produkcja musi zostać skoncentrowana w Stange, aby zapewnić konkurencyjność norweskiej działalności odlewniczej na rynku nordyckim. Nikt w zarządzie nie podchodzi lekko do decyzji, która dotyka tak wielu pracowników i kończy kilkaset lat produkcji odlewniczej w Ulefoss – powiedział Morten Sæderup Nielsen, przewodniczący zarządu CK Partners.
Od 1835 roku zakład należał do rodziny Cappelen. Johan D. Cappelen i Carl D. Cappelen, którzy są współwłaścicielami CK Partners, przyznają, że był to dla nich niezwykle trudny dzień, ale decyzja była konieczna.
Jednocześnie właściciele zapowiadają, że wraz z procesem przenoszenia produkcji rozpoczną analizę możliwości przyszłego wykorzystania terenów zakładu.
Ulefos Jernværk produkuje między innymi wyroby żeliwne, w tym pokrywy studzienek wykorzystywane w infrastrukturze wodociągowej i kanalizacyjnej.
Rynek skurczył się o około 30 procent
Jednym z głównych powodów decyzji są problemy ekonomiczne.
– Obecna sytuacja nie jest ekonomicznie zrównoważona. Rentowność zakładu w Ulefoss znajduje się pod presją już od kilku lat – mówił w ubiegłym tygodniu Martin Sagen, dyrektor zarządzający CK Production.
Według szacunków firmy rynek zmniejszył się o około 30 proc. w ciągu ostatnich dwóch–trzech lat. Jednocześnie norweski producent musi mierzyć się z rosnącą konkurencją ze strony przedsiębiorstw z takich krajów jak Turcja, Chiny i Indie.
Sama marka Ulefos ma zostać zachowana. Produkcja będzie jednak stopniowo przenoszona do Stange.
Zamknięciu zakładu sprzeciwiały się zarówno władze gminy Nome, jak i władze regionu Telemark. Decyzja wywołała również silne reakcje w lokalnej społeczności.
Zakład nie zniknie od razu. Proces wygaszania produkcji w Ulefoss ma potrwać trzy lata.
(© NTB)
