W pełnym emocji przemówieniu poświęconym ojcu król Haakon podziękował mu za to, że był dobrym tatą. Teraz jest gotowy przejąć ster po królu Haraldzie.
– Dziękuję, że byłeś tak dobrym tatą dla Märthy i dla mnie – powiedział król Haakon.
– Jesteśmy pogrążeni w żałobie. Jednocześnie pocieszenie i siłę daje nam świadomość, że tak wielu ludzi przeżywa tę żałobę razem z nami. Widok Placu Pałacowego wypełnionego ludźmi, kwiatami, słowami pamięci i światłami był niezwykle poruszającym doświadczeniem. Bardzo dziękuję.
Swoje pierwsze przemówienie do narodu norweskiego wygłosił półtorej doby po śmierci króla Haralda.
Złożył życzenia mamie
Król opowiadał o ciepłym i dającym poczucie bezpieczeństwa ojcu. Podkreślił także rolę królowej Sonji w życiu i służbie króla Haralda. Nowy monarcha przez całe przemówienie zachowywał spokój, jednak głos załamał mu się, gdy składał matce życzenia z okazji rocznicy ślubu.
– Dziś mija 58 lat od ich ślubu. Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy, kochana mamo – powiedział.
Król Harald odszedł spokojnie w Rikshospitalet w piątek 28 sierpnia o godz. 6.35. Dokładnie dwie godziny później wiadomość o jego śmierci została przekazana Norwegom.
Tradycją jest, że nowy monarcha zwraca się do narodu krótko po śmierci swojego poprzednika. 35 lat temu, gdy zmarł król Olav, król Harald przemawiał do pogrążonego w żałobie kraju. Wówczas również miało to miejsce dzień po śmierci monarchy.
Przemówienie nagrano przed jego emisją w telewizji. Król Haakon siedział w Sali Lustrzanej Pałacu Królewskiego, udekorowanej rodzinnymi fotografiami – od czasów jego pradziadka, króla Haakona VII, aż po współczesność.
Na stole obok niego stał portret króla Haralda z jego charakterystycznym uśmiechem.
„Troszczyłeś się o nas wszystkich”
Król Haakon podkreślił w przemówieniu, że jego ojciec był także ciepłym i dowcipnym dziadkiem, kochającym mężem oraz serdecznym teściem.
– Byłeś głową rodziny. Razem z moją mamą otaczałeś nas wszystkich opieką i jednoczyłeś z naturalnym autorytetem, z którego być może sam nie do końca zdawałeś sobie sprawę – powiedział król Haakon.
Przede wszystkim jednak król Harald był człowiekiem, który zawsze pozostawał wierny swoim wartościom i zobowiązaniom – podkreślił.
– Wspierałeś nas wszystkich i troszczyłeś się o nas. Z dumą myślę o wszystkim, z czym przyszło ci się mierzyć – i o wszystkim, w obronie czego stawałeś – powiedział król Haakon.
– Będzie mi go brakowało. Będzie mi brakowało jego śmiechu. Jego ciepłego sposobu podchodzenia do ludzi i różnych sytuacji. Mój ojciec zawsze sprawiał, że ludzie wokół niego czuli się swobodnie. Potrafił słuchać. Szczególnie w kontaktach z dziećmi i młodzieżą, dla których miał wyjątkowe miejsce w swoim sercu – mówił król.
„Teraz moja kolej”
Król Haakon opisał królową Sonję jako wielką podporę w życiu i służbie króla Haralda.
– Ogromną siłą było dla niego również to, że miał u swego boku moją mamę, królową Sonję – partnerkę życiową, z którą mógł dzielić swoją misję. Dzięki niej razem stworzyli silną parę królewską, doskonale się uzupełniającą. Wiem, jak wiele znaczyła dla tego, że król Harald mógł tak pewnie realizować swoją życiową misję. Misję, którą dzielili razem.
Nowy król jest przygotowany na zadanie, które przed nim stoi.
– Teraz, gdy mój ojciec odszedł, czeka mnie wielkie zadanie. Często przypominał nam w rodzinie, że każdy musi robić wszystko na swój własny sposób. Znaleźć własną formę. Być sobą. On zastąpił swojego ojca, króla Olava, który wcześniej zastąpił swojego ojca, króla Haakona. Teraz moja kolej.
Król Haakon chce kontynuować otwarty i inkluzywny styl króla Haralda.
– Królowa Mette-Marit i ja chcemy być blisko ludzi i ich słuchać. Królowa, księżniczka Ingrid Alexandra i ja zawsze będziemy starali się rozumieć różne sytuacje życiowe ludzi – powiedział.
– Dziś jesteśmy rodziną pogrążoną w żałobie i narodem pogrążonym w żałobie. Niech Bóg ma nasz kraj w swojej opiece – zakończył król Haakon.
(©NTB)
