Close Menu
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
  • På norsk
  • Українською
  • English
Kategorie
  • Aktywnie
    • Podróże
    • Sport
    • Wędkarstwo
  • English
  • Kultura
    • Felieton
    • Film
    • Literatura
    • Muzyka
  • Ogólne
  • På norsk
    • Cecilies språk- og kulturhjørne
    • Kronikk
  • Reportaże i wywiady
  • Społeczeństwo
    • Dzieci
    • Historia
    • Kulinaria
    • Lokalnie
    • Ludzie
    • NAV
    • Opinia
    • Środowisko
  • Wiadomości
    • Polityka
      • Polityka lokalna
  • Zdrowie
    • Covid-19
  • Українською
Facebook X (Twitter) Instagram YouTube
Facebook Instagram X (Twitter) YouTube Spotify
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
  • På norsk
  • Українською
  • English
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
Strona główna»Społeczeństwo»Zuckerberg: Dość cenzury. Norweski portal fact-checkingowy: On wspiera teorię spiskową
Społeczeństwo

Zuckerberg: Dość cenzury. Norweski portal fact-checkingowy: On wspiera teorię spiskową

By Katarzyna Karp20 stycznia 2025Brak komentarzy5 minut czytania
Zdjęcie w tle: Steve Buissinne/Pixabay, Mark Zuckerberg, Foto: Anthony Quintano / Wikipedia lic. CC BY 2.0
Udostępnij
Facebook Twitter LinkedIn Email
Artykuł został opublikowany ponad 1 rok temu, dlatego zawarte w nim informacje mogą być nieaktualne.

Nazywając Marka Zuckerberga jednym z najbardziej wpływowych liderów świata, Stian Eisenträger, redaktor naczelny Faktisk.no, czyli norweskiej platformy sprawdzającej informacje, bije na alarm: retoryka właściciela Mety wspiera teorię spiskową.

Wspomniana teoria spiskowa brzmi mniej więcej tak: fact-checkerzy są stronniczy i używają cenzury w celu promowania określonej agendy.

Nagły zwrot

Czy na decyzję twórcy Facebooka wpłynęła chęć zmiany napędzana noworocznymi postanowienia, czy zmiana władzy w USA, nie wiemy. W każdym razie na początku roku Zuckerberg w krótkim filmiku, opublikowanym 7 stycznia, ogłosił zakończenie współpracy z amerykańskimi fact-checkerami, wskazując na potrzebę większej wolności słowa i zmniejszenia obecnej w mediach społecznościowych cenzury.  

Mówi o przywróceniu wolności wypowiedzi na platformach, którymi zarządza. Organizacjom fact-checkerskim zarzuca, że „były zbyt stronnicze politycznie”. 

Obraz: Gerd Altmann / Pixabay

To między innymi te działania redaktor naczelny norweskiego portalu weryfikacji informacji Faktisk.no nazwał „niepokojącymi”.

„Retoryka Marka Zuckerberga wspiera jedną z najczęstszych teorii spiskowych dotyczących niezależnych fact-checkerów i krytycznego dziennikarstwa. Jest to bardzo problematyczne” – skomentował Eisenträger na portalu Faktisk.no.

Fact-checking jako „cenzura”? 

Taki zarzut Eisenträger odrzuca jako niesłuszny. Pisze: 

„Zuckerberg sugeruje, że działania fact-checkingowe są formą cenzury, co jest nie tylko nieprawdziwe, ale i głęboko problematyczne”. 

Norweski fact-checker odwołuje się do komunikatu prasowego EFCSN (stowarzyszenia organizacji zajmujących się weryfikacją informacji) i przypomina zdarzenie sprzed kilku miesięcy. Wtedy Meta przed Parlamentem Europejskim podkreślała skuteczność swojego programu. Podała m.in. takie zestawienie: „Między lipcem a grudniem 2023 r. ponad 68 milionów treści oglądanych w UE na Facebooku i Instagramie miało etykiety weryfikacyjne. Gdy na poście pojawi się etykieta, 95% ludzi nie klika, by go zobaczyć” (z komunikatu prasowego EFCSN).

EFCSN stanowczo twierdzi, że organizacje fact-check nie uprawiały cenzury. To Meta decydowała, czy zostawić czy usunąć oznaczone przez nie treści.

Natomiast Zuckerberg mówi w filmiku:

„Nawet jeśli przypadkowo ocenzurowali tylko 1% postów, dotyczy to milionów ludzi. Osiągnęliśmy punkt, w którym po prostu jest zbyt dużo pomyłek i za dużo cenzury”.

Atrybut nieomylności

Program sprawdzania faktów Meta umożliwiał organizacjom zrzeszonym w międzynarodowych sieciach weryfikacyjnych oznaczanie treści uznanych za dezinformację.

Obraz: Stock Catlog / Flickr.com

Facebook, wraz z Twitterem i YouTube, między innymi zablokowały Trumpa na swoich platformach po ataku na Kapitol 6 stycznia 2021 roku. Umożliwiły mu powrót do tych mediów społecznościowych przed jego drugą kampanią prezydencką. 

Działania grup weryfikujących fakty uwydatniły się zwłaszcza w okresie pandemii. Fact-checkerzy powszechnie oznaczali posty z krytycznymi informacjami dotyczącymi nowatorskich zastrzyków mRNA jako „fałszywe”, ograniczając ich zasięgi i podważając ich wiarygodność, uniemożliwiając pluralizm w dyskusji. Nie dziwi więc, że działania moderatorów treści coraz częściej przyrównano do cenzury. 

Dzisiaj okazuje się, że niektóre „sprawdzone fakty” uznane przez organizacje fact-checkingowe za fałszywe, wcale takie nie były. 

Jednak to samo zagadnienie „monopolu na prawdę” wydaje się tu najistotniejsze. 

Prawda czy „monopol na prawdę”?

W zagorzałej dyskusji dotyczącej kontroli informacji dominują dwa trendy. Jeden z nich reprezentowany jest przez grupę polityków, mediów, czy też organizacje zajmujące się sprawdzaniem faktów. Sugeruje on małą wiarę w możliwości samodzielnego i krytycznego myślenia obywateli. W związku z tym społeczeństwa potrzebują ochrony przed wiadomościami, które mogą dezinformować lub być fałszywe. 

Faktisk.no AS to organizacja non-profit, która działa na rzecz zwiększenia odporności norweskiego społeczeństwa na dezinformację i manipulację – opisuje swoją działalność faktisk.no

Potrzebę weryfikacji argumentują również ogromnymi możliwościami w tworzenia fałszywych przekazów przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji. Narzędzie pozwalające wychwytywać wykreowane przez AI przekazy rzeczywiście byłoby na wagę złota.

Po drugiej stronie stoi węższa grupa polityków, zwykle w opozycji do rządzących oraz niezależni dziennikarze wraz z obywatelami, którzy chcą sami wybierać, co myśleć oraz które media śledzić. Według nich walka z dezinformacją, o której mówią zwolennicy fact-checkingu, to próba narzucenia określonego światopoglądu poprzez dyskredytowanie informacji niezgodnych z pewną wizją świata. W ich opinii chodzi o ograniczenie dostępu do różnorodnych źródeł informacji, a nie o prawdę. Dlatego przedstawiciele tej grupy chcą niczym nieograniczonego dostępu do informacji.

Foto: Steve Buissinne / Pixabay

The Digital Services Act (DSA) czyli rozporządzenie UE dotyczące moderacji nielegalnych treści niepokoi zwolenników wolności słowa. Dyskusja w Polsce, w której zwolennicy kontrolowanego dostępu do informacji chcą np. blokować platformę X (nota bene – przed wyborami) – również. 

Jednak walczącym z dezinformacją zdarzało się w prowadzać w błąd, na przykład w dyskusji na temat skuteczności szczepionek mRNA w zapobieganiu przenoszenia wirusa. Na wysłuchaniu przed Parlamentem Europejskim, które odbyło się w października 2022 roku, Janine Small, dyrektorka ds. rynków międzynarodowych w firmie Pfizer przyznała, że firma nie przeprowadziła takich badań. 

Jednak, prawdopodobnie pod wpływem wielu mediów, również fact-checkingowych, potwierdzających skuteczność w zapobieganiu zarażeniom, wielu młodych ludzi szczepiło się dla „babć i dziadków”.

W Norwegii ma powstać nowy, bardziej scentralizowany organ, którego zadaniem będzie zwalczanie dezinformacji – Center for kildekritikk . Koszt projektu sięga 100 milionów NOK. Pieniądze ma przekazać rząd.

Troska czy manipulacja?

Kwestia „kto ma rację” schodzi tu na dalszy plan. Ważniejsze wydaje się podkreślenie, że żadne medium, organizacja, dziennikarz, nawet przy najlepszych intencjach powodowanych troską, nie może przypisywać sobie absolutnej neutralności, obiektywizmu, a co za tym idzie – monopolu na prawdę. Taką etykietą mogą ewentualnie zostać uhonorowani przez odbiorców. Platformy fact-checkingowe nie stanowią tu wyjątku.

Czym jest troska?

Troska to „dbałość o kogoś, o coś lub zabieganie o coś”

PWN

Paradoksalnie to rządzący, którzy deklarują troskę o zabezpieczenie społeczeństwa przed wpływem dezinformacji, odpowiadają jednocześnie za system edukacyjny. Mogą kształcić obywateli wykazujących się erudycją, zdolnych do samodzielnego i krytycznego myślenia. Mogą też zapewnić im poziom wiedzy niewystarczający do samodzielnej interpretacji zjawisk i rozpoznawania zabiegów manipulacji.

A czym właściwie jest manipulacja?

Manipulacja to „świadome, nieuczciwe sterowanie poglądami lub działaniami ludzi, którzy realizują cele wcześniej im obce i niepotrzebne, jednak zgodne z wolą manipulanta”. 

Wielki słownik wyrazów obcych i trudnych pod red. A. Markowskiego i R. Pawelca

bezpieczeństwo
Udostępnij. Facebook Twitter LinkedIn Email

Powiązane

Rosja potwierdza atak na kolej 800 metrów od granicy Polski. Sikorski: To eskalacja

Masowa bójka w Lørenskog. Ugodzony nożem mężczyzna jest Szwedem

Rosyjski atak przy granicy z Polską

Zostaw kometarz Anuluj komentarz

Na czasie

Haaland bohaterem derbów Manchesteru. Manchester City pokonał United 1:0 

Sport 13 września 2026

Manchester City przez większą część meczu grał w osłabieniu, ale Erling Braut Haaland zapewnił swojej…

Tobias Halland Johannessen wygrał ostatni etap Vuelta a España

13 września 2026

Utrudnienia w Oslo i Akershus. Zwężona E18, nocą zamknięte tunele, a od poniedziałku duże zmiany w tramwajach

13 września 2026

Rosja potwierdza atak na kolej 800 metrów od granicy Polski. Sikorski: To eskalacja

13 września 2026

Bergen bez nocnego dyżuru weterynaryjnego przez pięć dni

13 września 2026

Masowa bójka w Lørenskog. Ugodzony nożem mężczyzna jest Szwedem

13 września 2026

Zakupy w Szwecji znów kuszą Norwegów. Strömstad notuje 10-procentowy wzrost

13 września 2026

Sp chce tańszego paliwa do końca roku – zapowiada walkę o kolejne obniżki

13 września 2026

Rosyjski atak przy granicy z Polską

13 września 2026

Norwegia chce ograniczyć dzieciom Instagram i Facebook. Rząd stawia Meta konkretne żądania

13 września 2026

5000 żołnierzy w Oslo i Akershus. Można usłyszeć strzały – to ćwiczenia

13 września 2026

Coraz więcej ojców w Norwegii korzysta z foreldrepenger. Wzrost aż o 38 procent

12 września 2026

Trzy osoby poważnie ranne w wypadku w Bø w Telemarku

12 września 2026

U-Boot U-864 pełen rtęci leży u wybrzeży Norwegii. Od 20 lat nie wiadomo, co z nim zrobić

12 września 2026

Oslo Maraton już dziś. Zamknięte ulice, zmiany w komunikacji i atrakcje dla dzieci

12 września 2026
Dane kontaktowe

Polsk-Norsk Forening Razem=Sammen
nr org. 923 205 039

tel. +47 966 79 750

e-mail: kontakt@razem.no

Redakcja i współpraca »

Ostatnio dodane

Rosyjscy hakerzy twierdzą, że zaatakowali stronę norweskiego parlamentu

14 września 2026

Jens Stoltenberg rezygnuje z prestiżowego stanowiska w Monachium

14 września 2026

Bellona i pracownicy składają zawiadomienie przeciwko Equinorowi w sprawie poważnych naruszeń przepisów prawa pracy

14 września 2026
Współpraca

Razem Norge jest laureatem nagrody "Redakcja medium polonijnego 2025", przyznawanej przez Press Club Polska.

Facebook Instagram X (Twitter) YouTube

Ansvarlig redaktør: Katarzyna Karp | Administrasjonssjef: Sylwia Balawender
Razem Norge arbeider etter Vær Varsom-plakatens og VVP regler for god presseskikk. Alt innhold er opphavsrettslig beskyttet.

© 2026 Razem=Sammen | Made in Kristiansand

Wprowadź szukaną frazę i naciśnij Enter, aby przejść do wyników wyszukiwania. Naciśnij Esc, aby anulować.