Zawiadomienie dotyczy m.in. narażenia pracowników na działanie substancji chemicznych, niewystarczającego wyposażenia ochronnego, niebezpiecznej pracy na wysokości oraz działań odwetowych wobec zagranicznych pracowników, którzy zgłaszali nieprawidłowości w zakładzie LNG Equinora na Melkøya. Bellona zwraca się do policji o rozważenie zarówno odpowiedzialności karnej przedsiębiorstwa, jak i indywidualnej odpowiedzialności karnej.
Bellona przeanalizowała około 200 dokumentów i przeprowadziła rozmowy z kilkudziesięcioma pracownikami na Melkøya. Organizacja uważa, że ustalenia są na tyle poważne, iż wszelka działalność powinna zostać wstrzymana do czasu spełnienia wymogów określonych w przepisach prawa pracy i bezpieczeństwa.
– Zebraliśmy obszerny materiał, który daje poważne powody do obaw o bezpieczeństwo pracowników na Melkøya. Wielokrotne zgłoszenia dotyczące niebezpiecznych warunków pracy nie były traktowane wystarczająco poważnie. Dlatego zwracamy się do policji o wszczęcie dochodzenia i ocenę, czy ktoś powinien ponieść odpowiedzialność karną – mówi Eivind Berstad z Bellony.
Zawiadomienie opiera się m.in. na zgłoszeniach pracowników, raportach dotyczących niepożądanych zdarzeń, korespondencji z władzami oraz dokumentacji agencji pracy tymczasowej i związków zawodowych. Opisywane nieprawidłowości dotyczą okresu 2023–2026 i mają związek z realizacją projektu rozbudowy Snøhvit Future.
Zgłoszenia dotyczące narażenia na substancje chemiczne
Jednym z kluczowych elementów zawiadomienia jest szereg zdarzeń, podczas których pracownicy mieli być narażeni na benzen, LZO (lotne związki organiczne) lub inne substancje chemiczne. Pracownicy zgłaszali objawy takie jak nudności, zawroty głowy, bóle głowy, wymioty oraz metaliczny smak w ustach.
Według zawiadomienia po kilku z tych zdarzeń działania następcze, pobieranie próbek i rejestrowanie incydentów były niewystarczające.
– W przypadku podejrzenia narażenia na substancje chemiczne pracownicy muszą natychmiast otrzymać badanie lekarskie oraz odpowiednie badania laboratoryjne. Należy ustalić, na jakie substancje mogli być narażeni i czy narażenie mogło mieć konsekwencje dla ich zdrowia – mówi Berstad.
Sygnaliści mieli spotkać się z negatywnymi reakcjami
Bellona zwraca się również do policji o zbadanie, czy pracownicy stracili pracę, zostali usunięci z projektu lub spotkały ich inne negatywne konsekwencje po zgłoszeniu niebezpiecznych warunków pracy.
– Kluczowe jest, aby to zawiadomienie doprowadziło do rzeczywistych zmian, które zapewnią bezpieczniejsze warunki pracy pracownikom i pracownikom-imigrantom w norweskim sektorze naftowo-gazowym – mówi Ewelina Baj, rzeczniczka pracowników-imigrantów poszkodowanych na Melkøya.
Bellona zwraca się do okręgu policyjnego Finnmark o ocenę, czy sprawa powinna zostać przekazana do Økokrim, norweskiej jednostki zajmującej się m.in. przestępczością gospodarczą i środowiskową.
O Bellonie
Miljøstiftelsen Bellona jest niezależną, non-profitową fundacją zajmującą się rozwiązywaniem globalnych problemów klimatycznych i środowiskowych. Podejście Bellony jest oparte na optymizmie technologicznym i myśleniu systemowym, a jej celem jest opracowywanie i promowanie rozwiązań dla polityków, administracji publicznej i sektora biznesowego.
Fundacja została założona w 1986 roku. Obecnie zatrudnia około 60 osób, w tym inżynierów, politologów, ekonomistów, biologów, prawników i dziennikarzy. Jej biura znajdują się w Oslo, Brukseli, Wilnie i Berlinie.
