Strona internetowa norweskiego parlamentu – Stortingu – przestała działać w poniedziałek po południu. Rosyjscy hakerzy twierdzą, że przeprowadzili atak DDoS.
Problemy z dostępem do strony Stortingu pojawiły się około godziny 15.00. Według informacji podawanych przez norweskie media grupa hakerska poinformowała na Telegramie, że prowadzi atak i zapowiedziała, że ma on potrwać około trzech godzin. Na tym etapie jest to deklaracja samych hakerów – ich odpowiedzialność za problemy nie została niezależnie potwierdzona.
Według wstępnych informacji chodzi o atak DDoS (Distributed Denial of Service), czyli rozproszony atak typu odmowa usługi. Polega on na skierowaniu do strony lub serwera ogromnej liczby sztucznych zapytań w krótkim czasie. Przeciążony system może wtedy działać bardzo wolno albo stać się całkowicie niedostępny dla zwykłych użytkowników.
Tego rodzaju atak nie oznacza automatycznie, że hakerzy włamali się do systemów Stortingu lub uzyskali dostęp do danych. Jego podstawowym celem jest zakłócenie dostępności usługi.
Do zdarzenia dochodzi w okresie zwiększonej aktywności prorosyjskich grup hakerskich wymierzonej w norweskie instytucje. Na początku września ataki DDoS dotknęły m.in. strony i usługi norweskich uczelni oraz UDI. Grupy przypisujące sobie odpowiedzialność za te działania wskazywały na wsparcie Norwegii dla Ukrainy jako jeden z powodów prowadzenia cyberataków.
Razem Norge będzie aktualizować informację, jeśli pojawią się nowe komunikaty dotyczące ataku.
