Gdzie jest moje dziecko? Czy mój mąż żyje? Czy ktoś wie, gdzie jest przetrzymywany? Dla tysięcy ukraińskich rodzin wojna oznacza również życie bez odpowiedzi na najbardziej podstawowe pytania o los najbliższych. Norwegia przeznacza kolejne 25 milionów koron na pomoc w odnajdywaniu uprowadzonych dzieci i osób zaginionych oraz wsparcie tych, którzy wracają do Ukrainy z Rosji.
Od początku rosyjskiej inwazji ukraińskie dzieci były nielegalnie deportowane lub przymusowo wywożone na terytorium Rosji. Nieznana pozostaje również liczba ukraińskich cywilów pozbawionych wolności. Za każdą z tych osób stoi rodzina, która czasem przez wiele miesięcy nie wie, co stało się z jej bliskimi.
Norwegia zdecydowała teraz o zwiększeniu pomocy przeznaczonej właśnie dla nich.
– Musimy nadal zwracać uwagę na te działania i próbować pomagać Ukraińcom dotkniętym wojną – powiedział norweski minister spraw zagranicznych Espen Barth Eide, ogłaszając nowe wsparcie.
25 milionów koron na dzieci, zaginionych i więzionych
Pieniądze zostaną rozdzielone między dwie międzynarodowe organizacje – 15 milionów koron otrzyma UNICEF. Środki mają zostać wykorzystane między innymi na pomoc ukraińskim dzieciom, które powracają do kraju i które potrzebują pomocy w ponownym odnalezieniu się w rodzinie i społeczeństwie, dostępu do edukacji oraz wsparcia psychologicznego i psychospołecznego.
Rodziny często nie wiedzą, gdzie są ich bliscy
Kolejne 10 milionów koron otrzyma Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (ICRC). Organizacja zajmuje się między innymi poszukiwaniem osób zaginionych, ustalaniem losów ludzi pozbawionych wolności oraz pomocą w utrzymaniu kontaktu między nimi a rodzinami.
Norweskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zwraca uwagę, że wielu ukraińskich cywilów jest przetrzymywanych przez Rosję w bardzo trudnych warunkach. Według raportów, na które powołuje się norweski rząd, osoby te mogą doświadczać izolacji, tortur oraz innego nieludzkiego lub poniżającego traktowania. Często brakuje im odpowiedniej pomocy medycznej, wystarczającej ilości żywności oraz dostępu do prawnika.
Problem dotyczy zarówno cywilów, jak i jeńców wojennych. Ich rodziny, często przez długi czas, nie wiedzą, gdzie znajduje się ich bliski, w jakim jest stanie, a czasami nawet czy nadal żyje. Dlatego część norweskich pieniędzy przeznaczona zostanie właśnie na działania związane z poszukiwaniem zaginionych i ustalaniem ich losu.
Norwegia, Kanada i Ukraina spotkały się w Toronto
Nowe wsparcie ogłoszono przy okazji międzynarodowej konferencji Pathways to Peace: Returning Ukrainian Children, Detained Civilians, and Prisoners of War, która odbyła się 28 i 29 września w Toronto. Jej gospodarzami były wspólnie Kanada, Ukraina i Norwegia, a tematem nie były dostawy broni ani sytuacja na froncie.
Rozmawiano o tym, jak sprowadzać do domu deportowane dzieci, cywilów i jeńców wojennych, jak ustalać los osób zaginionych, a także jak pomagać ludziom już po powrocie. Przedstawiciele uczestniczących państw i organizacji zadeklarowali dalszą współpracę w sprawie powrotów oraz rehabilitacji i reintegracji osób, które wracają do Ukrainy.
Norweskiej delegacji przewodniczył sekretarz stanu Eivind Vad Petersson. Prowadził również panel dotyczący ukraińskich cywilów nielegalnie więzionych w Rosji.
Pomoc nie zaczyna się od zera
Dodatkowe 25 milionów koron jest częścią znacznie większego norweskiego zaangażowania humanitarnego.
Od 2022 roku Norwegia przekazała UNICEF ponad miliard koron na działania w Ukrainie. Około 80 milionów koron z tej kwoty przeznaczono konkretnie na działania związane z uprowadzonymi dziećmi.
W tym samym okresie ponad miliard koron norweskiego wsparcia otrzymał również Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, 40 milionów koron zostało skierowanych do Centralnej Agencji Poszukiwań ICRC, zajmującej się między innymi ustalaniem losu osób zaginionych.
Nowe środki mają wzmocnić te działania.
Odnalezienie to dopiero pierwszy krok
W przypadku deportowanych dzieci samo ustalenie miejsca pobytu często jest początkiem długiego procesu – sprowadzenia do kraju, połączenia z rodziną, powrót do szkoły, zaoferowanie pomocy medycznej, psychologicznej – jednym słowem próbą odbudowania zwyczajnego życia. Podobnie wygląda sytuacja cywilów i jeńców wracających z niewoli.
Podczas konferencji w Toronto dużo miejsca poświęcono nie tylko ich powrotowi, ale także rehabilitacji i reintegracji, a za dyplomatycznym językiem i milionami koron kryją się bardzo konkretne ludzkie historie – dziecko, które trzeba odnaleźć, rodzic, który czeka na wiadomość czy rodzina, która nie wie, czy jej bliski żyje.
I człowiek, który po powrocie z niewoli będzie potrzebował pomocy, żeby jeszcze raz zbudować swoje życie.
