Rosja, nowe plany obronne Sojuszu, zabezpieczenie kluczowej infrastruktury i szybkie przerzuty wojsk – to najważniejsze sprawy poruszane przez dowódców sił zbrojnych państw NATO na zakończonym w sobotę spotkaniu w Kopenhadze.
Dla Norwegii te tematy mają wyjątkowe znaczenie. Odkąd Finlandia i Szwecja dołączyły do NATO, północ Norwegii przestała być obrzeżem i stała się jednym z głównych obszarów łączących Arktykę, północny Atlantyk oraz region Morza Bałtyckiego.
W dniach 18-19 września w Kopenhadze zebrali się szefowie obrony wszystkich 32 krajów NATO. W dorocznej konferencji Komitetu Wojskowego wzięli udział także najwyżsi dowódcy strategiczni Sojuszu.
Głównym celem spotkania było przełożenie politycznych decyzji ze szczytu w Ankarze na konkretne działania wojskowe.
– Przechodzimy od deklaracji budżetowych do faktycznych zdolności, które pozwolą odstraszać przeciwników i bronić obszaru euroatlantyckiego – zaznaczył admirał Giuseppe Cavo Dragone, przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO.
Dyskusje dotyczyły gotowości armii, obrony powietrznej i przeciwrakietowej, wykorzystania dronów, cyberbezpieczeństwa, przestrzeni kosmicznej oraz prowadzenia operacji w wielu obszarach naraz.
Osobnym, powracającym tematem było zabezpieczanie infrastruktury krytycznej: podmorskich kabli, sieci energetycznych i systemów cyfrowych. NATO jasno wskazuje, że sprawność tej infrastruktury to dziś element odstraszania i obrony.
Rosja wciąż na pierwszym planie
Podczas konferencji przewodniczący Komitetu Wojskowego odniósł się do ostatnich działań Rosji: naruszeń przestrzeni powietrznej, incydentów z dronami i akcji hybrydowych.
Zaznaczył przy tym, że NATO jest gotowe bronić terytorium państw członkowskich.
Dla Norwegii rosyjski aspekt bezpieczeństwa zawsze był istotny, nie tylko ze względu na wspólną granicę lądową. Niedaleko norweskiej granicy, na Półwyspie Kolskim, rozlokowane są strategiczne rosyjskie instalacje wojskowe.
Północny Atlantyk i Morze Norweskie to z kolei kluczowe szlaki dla przerzutu sił NATO z Ameryki Północnej do Europy.
W czerwcu Norwegia, Niemcy i Wielka Brytania podpisały porozumienie o pogłębieniu współpracy w zwalczaniu okrętów podwodnych. Państwa te mają teraz zwiększać możliwości wykrywania i śledzenia podwodnych działań na północnym Atlantyku i w regionach północnych.
Arktyka, Atlantyk i Bałtyk coraz bardziej powiązane
Największa zmiana zaszła jednak po przyjęciu Finlandii i Szwecji do NATO.
Norweski rząd podkreśla teraz, że wszystkie nordyckie państwa warto traktować jako jeden wspólny obszar operacyjny. To znaczy wspólne planowanie obrony, wspólny transport wojska i sprzętu, a także przygotowanie infrastruktury, która pozwoli szybko przyjąć sojusznicze wsparcie.
Na Norwegii spoczywa tu konkretna odpowiedzialność.
Jeśli dojdzie do kryzysu albo konfliktu, część wojsk zmierzających do Szwecji i Finlandii trafi w pierwszej kolejności do Norwegii i stąd będzie przemieszczana dalej na Wschód. W efekcie porty, lotniska, drogi i tory na północy kraju nabierają znaczenia nie tylko dla Norwegii, ale też całego NATO.
Jak zauważa rząd, przez Finlandię północne obszary i region Morza Bałtyckiego są dziś ściśle powiązane. Obrona krajów bałtyckich łączy się teraz z możliwością przyjęcia i przerzutu wojsk przez Norwegię, Szwecję oraz Finlandię.
Nordycka flota powietrzna: około 250 myśliwców
Zmiany te nie są symboliczne. Rząd ocenia, że razem nordyckie kraje dysponują nawet 250 samolotami bojowymi. Trwa proces dopasowywania ich współpracy do wspólnych operacji w ramach NATO.
W Bodø powstało też nowe centrum operacji powietrznych (CAOC), a Norwegia rozwija dowództwo skoncentrowane na północy kraju.
To właśnie dlatego Bodø coraz częściej pojawia się w europejskich rozmowach o bezpieczeństwie.
14 i 15 września miasto odwiedził francuski minister Jean-Noël Barrot; rozmawiał z Espenem Barthem Eide o bezpieczeństwie Europy, Arktyce i północnej Norwegii. Razem z norweskim ministrem odwiedzili też Forsvarets operative hovedkvarter. A kilka dni później, 16 września, Eide otworzył konferencję Arctic Security Conference w Oslo.
Te wydarzenia są ze sobą połączone – pokazują zmianę podejścia do bezpieczeństwa północy w Europie.
NATO wzmacnia północny kierunek
W 2026 roku zaczęto tworzyć nową wielonarodową strukturę NATO: Forward Land Forces Finland. Jej głównym filarem jest Szwecja, a w budowę zaangażowane są także Norwegia, Dania, Francja, Włochy i Wielka Brytania.
Norwegia traktuje tę nową strukturę jako ważną część wzmocnionego odstraszania i obrony NATO na północy. Podczas tegorocznych ćwiczeń Cold Response przećwiczono m.in. przerzut większych sił ze Szwecji do północnej Finlandii, co stanowiło również fragment aktywności NATO Arctic Sentry.
W lipcu państwa europejskie NATO wraz z Kanadą zobowiązały się przejąć większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo morskie na północnym Atlantyku, Bałtyku i Oceanie Arktycznym. W podpisanej przez Norwegię deklaracji wyraźnie wskazano na długoterminowe zagrożenie ze strony Rosji.

Thea Bøe Johansen / Forsvaret
Co to znaczy dla Północy?
Zmiany nie kończą się na wojsku.
Jeżeli północ Norwegii ma faktycznie przyjmować, przemieszczać i zabezpieczać wojska sojusznicze, trzeba zadbać o cywilną infrastrukturę – porty, drogi, lotniska, kolej, magazyny, energię, telekomunikację oraz sprawnie działające lokalne społeczności.
Stąd w norweskiej polityce bezpieczeństwa coraz częściej pojawia się termin totalforsvar: obrona totalna, czyli ścisła współpraca wojska, władz cywilnych, firm, samorządów i mieszkańców.
Rząd zapowiada zwiększenie możliwości obserwacyjnych i rozpoznawczych na północy, unowocześnienie marynarki wojennej, silniejszą stałą obecność wojskową na morzu, rozwój obrony powietrznej oraz rozbudowę sił lądowych i Heimevernet.
Północ. Już nie peryferie
Spotkanie dowódców obrony NATO w Kopenhadze wpisuje się więc w szerszy proces.
NATO podkreśla po konferencji, że prawdziwym wyzwaniem jest teraz przełożenie politycznych deklaracji i większych budżetów na rzeczywiste możliwości wojskowe i gotowe do działania siły.
Dla Norwegii te zmiany są konkretne.
Z Finlandią i Szwecją w Sojuszu mapa bezpieczeństwa północnej Europy zmieniła się całkowicie. Morze Barentsa, północ Norwegii, północna Finlandia, Szwecja, Bałtyk i północny Atlantyk coraz silniej łączą się w jeden system planowania obronnego.
Norwegia – tuż na styku Atlantyku, Arktyki i granicy z Rosją – znalazła się w samym sercu tej zmiany.
