Od piątku rano w Norwegii trwa strajk maszynistów po tym, jak Norsk Lokomotivførerforbund (NLF) i LO nie osiągnęły porozumienia z Vy i Spekter. W piątek odwołanych zostanie 107 połączeń kolejowych.
Norweski Związek Maszynistów Norsk Lokomotivførerforbund (NLF) i Vy nie osiągnęły porozumienia podczas mediacji. W rezultacie w piątek rano maszyniści rozpoczęli strajk.
Z powodu protestu w piątek odwołanych zostanie 107 połączeń kolejowych.
Najbardziej dotknięta strajkiem jest linia RE10 między Drammen a Lillehammer, na której w piątek odwołano 29 połączeń. Oznacza to, że między Eidsvoll a Lillehammer kursować będzie niewiele pociągów lub nie będą one kursować wcale.
Vy podkreśla, że w związku ze strajkiem maszynistów nie zostanie uruchomiona autobusowa komunikacja zastępcza (buss for tog). Przewoźnik nie zapewni również taksówek ani połączeń lotniczych jako alternatywnego środka transportu.
Wielu maszynistów objętych strajkiem pracuje w bazach w Hamar i Lillehammer. Pozostali są zatrudnieni w różnych miejscach we wschodniej Norwegii, a jedna osoba – w Bergen.
„Prawo do planowania własnego życia”
Tuż przed godziną 7 rano w piątek mediator państwowy Mats Ruland stwierdził, że nie ma podstaw do przedstawienia propozycji porozumienia, która miałaby szansę zostać zaakceptowana przez obie strony.
Strony spotkały się w czwartek u mediatora po tym, jak Norsk Lokomotivførerforbund 2 września zawiesił mediacje.
NLF zapowiedział objęcie strajkiem 46 swoich członków.
– Jestem bardzo rozczarowany, że Vy doprowadza nas do tego strajku. Nie możemy negocjować kosztem prawa naszych członków do decydowania o własnym czasie wolnym. Nikt nie chce strajku i przepraszam za niedogodności dla podróżnych. Jednocześnie ten strajk dotyczy czegoś, co większość ludzi rozumie: prawa do możliwości planowania własnego życia – powiedział przewodniczący Norsk Lokomotivførerforbund Rolf Ringdal.
Związek domaga się większej przewidywalności
Jednym z najważniejszych postulatów Norsk Lokomotivførerforbund jest większa przewidywalność czasu pracy. Związek domaga się również równego wynagrodzenia po połączeniu Vy i Flytoget.
– Domagamy się, aby maszyniści wykonujący tę samą pracę otrzymywali takie samo wynagrodzenie, ale Vy nie wyszło wystarczająco naprzeciw naszym oczekiwaniom. To zła polityka płacowa, zła polityka kadrowa i zła polityka kolejowa. Maszyniści chcą prowadzić pociągi. Kiedy jednak pogarszają się warunki dotyczące czasu pracy i inne warunki zatrudnienia, musimy reagować – powiedział Ringdal.
Spekter: propozycja wzrostu wynagrodzeń o 4,4 proc.
Inaczej sytuację przedstawia Spekter.
– LO/Lokomotivførerforbundet strajkuje teraz, aby uzyskać podwyżkę ponad trzykrotnie wyższą od tej, której inni mogą spodziewać się w tym roku, i niestety naraża pasażerów kolei na kolejne utrudnienia – powiedziała dyrektor zarządzająca Spekter Anne-Kari Bratten.
Spekter informuje, że w imieniu Vy negocjował porozumienie płacowe zgodne z tzw. frontfag, czyli modelem, w którym wynik negocjacji płacowych w sektorze przemysłowym wyznacza ramy dla wzrostu wynagrodzeń w pozostałych sektorach norweskiej gospodarki. W tym przypadku mowa o wzroście wynagrodzeń na poziomie 4,4 proc.
Bratten przypomniała również, że większość parlamentarna zdecydowała o połączeniu Flytoget z Vy od grudnia 2027 roku. Według Spekter decyzja ta nie zakładała, że maszyniści zatrudnieni w Vy otrzymają w związku z połączeniem podwyżkę przekraczającą ponad trzykrotnie tegoroczną normę wynikającą z frontfag.
Najważniejsze dla podróżnych: w piątek odwołanych zostanie 107 połączeń. Największych utrudnień należy spodziewać się na trasie RE10 Drammen–Lillehammer, szczególnie między Eidsvoll a Lillehammer. Vy nie uruchomi autobusów zastępczych za odwołane pociągi.
(© NTB)
