Mimo, że o północy zniesiono część podatków na paliwo, ceny za litr raczej irytują niż pocieszają klientów.
Stawki podatku drogowego na paliwa od 1 kwietnia obniżono do zera. Cena benzyny miała spaść o 4,41 korony za litr, a diesla o 2,85 korony. Mimo to na niektórych norweskich stacjach jest drożej, niż dzień wcześniej. Któż odgadnie, jaka stawka obowiązywałaby dzisiaj bez obniżki?
Czują się oszukani
Czytelnicy VG dzielili się obserwacjami zmian cenowych. Wielu reaguje na fakt, że ceny paliwa na stacjach zostały podniesione tuż przed północą.
„Ceny diesla to czyste oszustwo. Wczoraj wynosiła 25 koron – nagle wzrosła do 29,29 o 17:00, a dziś spadła do 26,43. W efekcie jest drożej niż miało być po obniżce – pisze Merete” – za VG.
„W Malmefjorden cena benzyny wczoraj po południu wynosiła nieco ponad 21 koron, później wieczorem skoczyła powyżej 26. To oznacza, że dziś – mimo obniżki – jest drożej niż wczoraj. Czy to naprawdę legalne?” – za VG.
Podobne informacje spływają z różnych części kraju. Arne Nistad, właściciel firmy transportowej w Sunnfjord cytowany przez NRK, mówi:
– To po prostu oszustwo. Wczoraj podnieśli cenę diesla do prawie 30 koron, a teraz jest wyższa niż wcześniej w ciągu dnia. To wygląda jak kiepski żart na prima aprilis.
Firmy paliwowe potwierdzają, że dostosowują ceny od północy 1 kwietnia. Podwyżki tłumaczą „normalnymi korektami cen”. Mają one miejsce kilka razy w tygodniu, a nawet w ciągu jednego dnia.
To może być trudne do wytłumaczenia osobom, które czekają na realnie niższe koszty.
Więcej nie znaczy mniej
Aplikacja paliwowa Drivstoffappen pokazuje, że cena diesla w środę rano jest wyższa niż przed obcięciem podatku. Sytuacja 1 kwietnia sprawia, że część użytkowników może czuć się poirytowanych. Właściciele firm przewozowych wysokie ceny odczuwają jednak najmocniej. Ostatecznie dotykają one każdego – ceny towarów w sklepach rosną wraz z wyższymi kosztami dostaw.
Czy odczujemy rzeczywiste obniżenie kosztów paliwa, czy też wprowadzone zmiany przyniosą korzyść przede wszystkim tym, którzy już i tak czerpią profity ze sprzedaży paliw?
