– Tygrysy są jednym z najlepszych przykładów na to, że ochrona przyrody działa – czytamy w raporcie sekretarz generalnej WWF International Kirsten Schuijt.
Lis polarny i tygrys były bliskie wyginięcia. Oba gatunki udało się uratować dzięki lokalnym działaniom, zaangażowaniu organizacji oraz współpracy między państwami.
– Lis polarny jest jednym z naszych najlepszych przykładów tego, jak wieloletnia praca i podejmowanie kluczowych działań może przyczynić się do ocalenia gatunku – mówi biolog Sverre Lundemo z WWF Norwegia.
W działania na rzecz lisa polarnego zaangażowano wiele podmiotów, a współpraca obejmowała m.in. Norwegię, Szwecję i Finlandię.
Populacje zwierząt znikają
WWF publikuje Living Planet Report co dwa lata. W edycji z 2026 roku przedstawiono przykłady skutecznych działań na rzecz ratowania poszczególnych gatunków.
Jednocześnie raport pokazuje, że różnorodność biologiczna na Ziemi gwałtownie się zmniejsza. Z analizy wynika, że średnia liczebność monitorowanych populacji dzikich zwierząt na świecie zmniejszyła się w ciągu ostatnich 50 lat o 73 proc.
– Na całym świecie zwierzęta mają trudności z przystosowaniem się do niszczenia przyrody, zmian klimatu i nadmiernej eksploatacji zasobów. W rezultacie mamy coraz uboższą i mniej odporną przyrodę – wynika z badań.
WWF podkreśla jednak w raporcie również pozytywne przykłady i wskazuje, że w kilku obszarach pojawiają się oznaki pozytywnych punktów zwrotnych.
Według monitoringu NINA (Norweski Instytut Badań Przyrodniczych) populacja dorosłych lisów w Norwegii wzrosła z około 302 w 2020 roku do 309 w 2025 roku. Po okresie wyraźnego wzrostu, który trwał do około 2020 roku, liczebność populacji w ostatnich latach jednak się ustabilizowała.
Populacja tygrysów rośnie
Podobnie jak w przypadku lisa polarnego w Norwegii, tegoroczny raport WWF opisuje wielopoziomową współpracę na rzecz ratowania tygrysów.
Wyznaczono cel podwojenia liczby tygrysów. W działania zaangażowały się rządy, rdzenne społeczności, lokalni mieszkańcy i organizacje. Rozpoczęto również szeroko zakrojoną kampanię oraz zdecydowanie zaostrzono walkę z nielegalnym odstrzałem i handlem futrami, kośćmi oraz innymi częściami ciała tych zwierząt.
Według najnowszego raportu liczba tygrysów wzrosła z 3200 w 2010 roku do 5700 w 2025 roku, czyli o 70 proc.
– Tygrysy są jednym z najlepszych przykładów na to, że ukierunkowane działania ochronne przynoszą efekty – napisano w raporcie Kirsten Schuijt, sekretarz generalnej WWF International.
Z raportu wynika, że podejmowanie działań i wprowadzanie zmian przynosi rezultaty, a skuteczne metody ochrony są znane. Nie można jednak rozwiązać problemu utraty różnorodności biologicznej wyłącznie poprzez ratowanie poszczególnych gatunków.
Norweskie ryby i słoń
Obecnie rosną również populacje takich gatunków jak słoń afrykański, żółw zielony, wydra morska, kakadu z Indonezji, albatros z wyspy Guadalupe oraz niektóre gatunki dzikiego łososia w Ameryce Północnej i Kanadzie.
Kolejnym przykładem sukcesu, w którym uczestniczy również Norwegia, jest tuńczyk błękitnopłetwy atlantycki (makrellstørje). Rozmnaża się w Morzu Śródziemnym, a następnie migruje w kierunku norweskich wód, gdzie żywi się m.in. makrelami i śledziami.
Populacja tego gatunku załamała się w wyniku nadmiernych połowów w latach 60. i 70. XX wieku i była bliska całkowitego wyginięcia.
– W kilku krajach rozpoczęto kampanię obejmującą bojkot i zwiększanie świadomości konsumentów oraz sieci handlowych. Uregulowano również połowy sportowe i wprowadzono ścisłe limity połowowe – opowiada biolog Sverre Lundemo z WWF.
Populacja tuńczyka błękitnopłetwego odbudowała się na tyle, że gatunek nie jest już uznawany za zagrożony. Aby jednak utrzymać ten stan, konieczne jest dalsze regulowanie połowów.
Podobna pozytywna historia dotyczy zachodniej populacji tuńczyka błękitnopłetwego, która migruje na Pacyfiku z rejonu Meksyku na północ.
Living Planet Report opiera się na Living Planet Index (LPI), który mierzy zmiany liczebności populacji dzikich zwierząt na świecie. Wykorzystuje dostępne dane z monitoringu populacji z różnych regionów.
Decydują pieniądze
WWF wskazuje, że w działania na rzecz ochrony przyrody w większym stopniu muszą zostać zaangażowane potężne systemy związane z rolnictwem, sektorem finansowym i energetyką.
Raport opisuje zjawisko określane jako pozytywny punkt zwrotny.
– W sektorze energetycznym obserwujemy taki pozytywny punkt zwrotny. Przykładowo energia słoneczna, która wcześniej była rozwiązaniem niszowym, jest obecnie najtańszym źródłem energii w wielu krajach, a jej moc podwaja się co trzy lata – mówi Eirik Lindebjerg, dyrektor działu klimatu i przyrody w WWF Norwegia.
Jego zdaniem Norwegia ma jeszcze wiele do zrobienia, jeśli chodzi o odejście od uzależnienia od ropy i gazu. Dodaje, że tegoroczny projekt budżetu państwa pokazuje rozczarowująco niski poziom ambicji.
– Przy ograniczaniu działań mających przeciwdziałać utracie przyrody jesteśmy daleko od osiągnięcia globalnego celu, jakim jest objęcie ochroną 30 proc. naszych obszarów przyrodniczych do 2030 roku.
Negocjacje budżetowe w Stortingu
Partia MDG (Miljøpartiet De Grønne) zapowiada, że wykorzysta raport podczas jesiennych negocjacji budżetowych.
– Choć raport pokazuje pewne pozytywne sygnały, jednocześnie wskazuje, że sytuacja dzikiej przyrody na świecie jest niezwykle dramatyczna. Średnia liczebność populacji dzikich zwierząt zmniejszyła się o 73 proc. od 1970 roku – mówi deputowana do Stortingu Une Bastholm.
Raport wskazuje, że jeśli chodzi o rolnictwo i system finansowy, państwa świata nadal osiągnęły niewielki postęp. W tej dekadzie musi nastąpić wiele zmian, jeśli cele wyznaczone na 2030 rok mają zostać zrealizowane.
– W przypadku systemu finansowego pozytywny punkt zwrotny nastąpi wtedy, gdy inwestycje i zyski z inwestycji zrównoważonych i sprzyjających przyrodzie zaczną przewyższać zyski z inwestycji szkodzących przyrodzie.
Wspólnymi czynnikami zagrażającymi wszystkim gatunkom znajdującym się w trudnej sytuacji są niszczenie siedlisk, nadmierna eksploatacja zasobów, wprowadzanie gatunków obcych, zanieczyszczenie środowiska oraz zmiany klimatu.
