Artykuł sponsorowany
Są smaki, które pachną dzieciństwem. Świeży chleb z pieca opalanego drewnem to jedno z takich wspomnień. Dla twórców zBRØDnia Bakeri właśnie od niego wszystko się zaczęło.
Chleb na zakwasie
Dziś Paulina i Szymon Rożejowscy prowadzą rodzinną piekarnię w Saltrød pod Arendal. Chleby pieką na zakwasie. Oprócz tego wypiekają bułki, bagietki i domowe słodkości.
Jednak zanim pojawiły się pierwsze zamówienia, była zwykła wiejska kuchnia, stary piec opalany drewnem i przede wszystkim babcia, która piekła chleb „na oko”.





– Wychowywaliśmy się na wsi, w czasach, gdzie wszystko było prostsze, a jedzenie dużo smaczniejsze. Moja babcia piekła chleb dla całej rodziny prawie co tydzień. Pomagałem jej wyrabiać ciasto, nosić drewno, rozpalać piec. Bez termometrów i zapisanych receptur tylko z doświadczeniem i sercem do pieczenia — wspomina Szymon Rożejowski.
Po śmierci babci tradycja na chwilę zniknęła. Nikt nie chciał podjąć się trudnej sztuki wypieku chleba w dawnym stylu. Aż w końcu spróbował Szymon. Tak zaczęła się prawdziwa przygoda z pieczeniem chleba na zakwasie.


Chleb, który miał być tylko dla rodziny
Po przeprowadzce do Norwegii piekli dla siebie prosty, domowy chleb w piekarniku. Wszystko zmieniło się, gdy na świecie pojawił się ich syn.
To on stał się najsilniejszą motywacją do zwracania uwagi na jakość jedzenia i skład produktów. Młode małżeństwo zaczęło zgłębiać temat naturalnego zakwasu i tradycyjnego pieczywa. Powstał zakwas, tworzony od podstaw. Pojawiały się kolejne wypieki. Zachwycały smakiem, jak się okazało, nie tylko samych domowników.
Znajomi, którzy kiedyś przyszli na grilla, nie mogli uwierzyć, że pieczywo nie pochodzi z piekarni.
– Nigdy nie zapomnę ich reakcji, kiedy powiedziałem, że sami robimy ten chleb i że jest na naszym zakwasie — wspomina Szymon.
Chwilę później pojawiło się pierwsze zamówienie. A potem kolejne.
Rodzinne pieczenie, ręcznie wyrabiane ciasto
To, co wyróżnia zBRØDnia Bakeri to smak pieczywa i sposób pracy. Przez długi czas wszystkie chleby wyrabiane były ręcznie, bez mikserów i maszyn.

Dziś, wraz z rosnącą liczbą zamówień, właściciele piekarni inwestują w profesjonalny sprzęt. Jednak filozofia pozostaje ta sama: naturalne składniki, tradycyjny proces i pieczywo tworzone z pasją.
W ofercie pojawiły się już:
- chleby na zakwasie,
- bułki i bagietki,
- drożdżówki i cynamonki,
- domowe ciasta i wypieki na specjalne zamówienia.
Uczestnicy Polskiego Dnia w Kristiansand i Dnia Dziecka, który odbędzie się 6 czerwca 2026 będą mieli okazję spróbować wypieków zBRØDnia Bakeri oraz złożyć zamówienia.
A może już dziś chcesz zamówić pachnący chleb i odebrać go w najbliższą sobotę w Krisitansand?
Rozwój szybszy, niż się spodziewali
Oficjalnie działalność rozpoczęła się pod koniec marca. Zaledwie kilka tygodni później wypiekają już dziesiątki chlebów tygodniowo dla prywatnych klientów. Pojawiają się na lokalnych wydarzeniach, targach i jarmarkach.
Jak sami przyznają, to tempo ich zaskoczyło.
– Nie spodziewaliśmy się, że wszystko pójdzie tak szybko. Ale to dopiero początek.
I trudno się dziwić. W czasach masowej produkcji coraz więcej osób szuka smaków, które przypominają dom, dzieciństwo oraz produktów, które najbliższe są naturze.
A właśnie taki jest chleb z rodzinnej piekarni zBRØDnia.
Obserwuj Zbrodnia Bakeri na Facebooku i Instagramie, aby zobaczyć najnowsze wypieki, zamówienia i nowe pomysły prosto z pieca.

Jeden komentarz
Wspaniała inicjatywa.
Dobrze by było jakby robili to pieczywo na prawdziwej, prastarej mące orkiszowej a nie na pszenicznej która nie nadaje się do jedzenia.