Close Menu
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
  • På norsk
  • Українською
  • English
Kategorie
  • Aktywnie
    • Podróże
    • Sport
    • Wędkarstwo
  • English
  • Kultura
    • Felieton
    • Film
    • Literatura
    • Muzyka
  • På norsk
    • Cecilies språk- og kulturhjørne
    • Kronikk
  • Reportaże i wywiady
  • Społeczeństwo
    • Dzieci
    • Historia
    • Kulinaria
    • Lokalnie
    • Ludzie
    • NAV
    • Opinia
    • Środowisko
  • Wiadomości
    • Polityka
      • Polityka lokalna
  • Zdrowie
    • Covid-19
  • Українською
Facebook X (Twitter) Instagram YouTube
Facebook Instagram X (Twitter) YouTube Spotify
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
  • På norsk
  • Українською
  • English
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
Strona główna»Społeczeństwo»Historia»11 listopada – święto wolnych Polaków
Historia

11 listopada – święto wolnych Polaków

By Karol Nawrocki11 listopada 2025Brak komentarzy5 minut czytania
polska flaga narodowa na tle nieba
Foto: Piotr Wytrazek, Shutterstock.
Udostępnij
Facebook Twitter LinkedIn Email

W całym XIX i XX wieku Polska była prawdziwie niepodległa przez niewiele ponad 30 lat. Tym większym zobowiązaniem jest dla nas wolność, którą się dziś cieszymy.

„Jesteśmy wolni” – ogłosił radośnie „Kurier Warszawski”. Był 12 listopada 1918 roku. Dzień wcześniej w dalekim Compiègne Francuzi i Brytyjczycy podpisali z niemiecką delegacją rozejm kończący krwawe walki I wojny światowej. W Warszawie wciąż było w tym momencie kilkadziesiąt tysięcy niemieckich żołnierzy i uzbrojonych urzędników. Nie mieli już jednak ochoty się bić – przeciwnie, łatwo oddawali broń nawet studentom i gimnazjalistom. „Przestraszeni rewolucją, która z siłą żywiołową wybuchła w Berlinie i w całych Niemczech, zaskoczeni zwłaszcza abdykacją cesarza i książąt niemieckich, potracili głowy – notował naoczny świadek tych wydarzeń, arcybiskup Aleksander Kakowski. – W takich okolicznościach rozbrojenie Niemców dokonywało się pomyślnie. Za przykładem Warszawy poszedł cały kraj”.

W Lublinie, okupowanym dotąd przez Austriaków, podobne sceny obserwowała dwudziestoletnia Jadwiga Orłowska: „Wszystkie magazyny wojskowe w rękach polskich. Samochodami jeżdżą Polacy. […] dzieci, chłopcy 10-15-letni pozajmowali gmachy i magazyny rządowe. I koleje, i poczta już od dziś jest w naszym ręku. […] Znów ulicami miasta kroczy nasze wojsko, polskie wojsko”. Dla Orłowskiej był to radosny czas: „Po raz pierwszy dopiero czułam, co znaczy pracować dla siebie…”.

W te listopadowe dni każdy, kto widział dalej niż czubek własnego nosa, był bez reszty pochłonięty polityką. „Nauka idzie teraz w kąt i śmieszny, kto w nią, jak w poduszkę, chowa głowę” – pisał na gorąco wybitny krakowski historyk Władysław Konopczyński. Nie brakowało trosk i obaw, ale wyraźnie czuło się entuzjazm. „Nareszcie jesteśmy gospodarzami we własnym kraju – podkreślał wspomniany »Kurier Warszawski«. – Nareszcie po stu dwudziestu kilku latach przyszła godzina, że nie ma tu już obcego najazdu”.

Długi marsz do wolności

Na tę godzinę czekało z nadzieją kilka pokoleń Polaków – nigdy niepogodzonych z tym, że u schyłku XVIII wieku ich kraj zniknął z map Europy, niezdolny oprzeć się trzem agresywnym imperiom: Rosji, Prusom i Austrii. Jesienią 1918 roku sytuacja geopolityczna nareszcie była sprzyjająca – z Rosją pogrążoną w wojnie domowej, Niemcami na krawędzi rewolucji i rozpadającymi się Austro-Węgrami. Nie byłoby jednak szans na trwałe wybicie się na wolność, gdyby nie zalążki armii polskiej utworzone w czasie I wojny światowej, skuteczny lobbing dyplomatyczny w Paryżu i Waszyngtonie, a wcześniej – długoletnie wysiłki Kościoła katolickiego, licznych artystów i całej rzeszy społeczników, by nie zgasł duch patriotyzmu, mimo wysiłków rusyfikacyjnych i germanizacyjnych państw zaborczych.

W listopadzie 1918 roku wcale nie było jasne, w jakim kształcie terytorialnym odrodzi się Polska i czy niepodległość okaże się trwała. O granice zachodnie przyszło nam walczyć z Niemcami w czterech zbrojnych powstaniach: Wielkopolskim i trzech Śląskich. Największe zagrożenie szło jednak ze wschodu. Była nim Armia Czerwona, niosąca na swych bagnetach śmierć, zniszczenie i regres cywilizacyjny. Wbrew własnym hasłom o prawie narodów do samostanowienia, na początku lat dwudziestych XX wieku bolszewicy zniszczyli niepodległe państwa Azerów, Gruzinów, Ormian i Ukraińców. Podobny los chcieli zgotować Polakom.

Kluczowa – także dla dziejów Europy – okazała się Bitwa Warszawska. To wtedy, w sierpniu 1920 roku, Wojsko Polskie skutecznie zatrzymało na prawie dwadzieścia lat pochód krwawej czerwonej rewolucji. Zwycięstwo nad Rosją młodego państwa, które dopiero co odrodziło się z potrójnej niewoli i którego ziemie mocno spustoszyła I wojna światowa, do dziś jest za granicą niedoceniane. Ten triumf nie byłyby możliwy, gdyby nie wielka mobilizacja społeczna i mądrość wszystkich głównych sił politycznych, które – choć mocno zwaśnione – w chwili zagrożenia potrafiły grać do jednej bramki.

W roku 1939 heroiczna obrona już nie wystarczyła, gdy Polska padła ofiarą podwójnej napaści – najpierw ze strony nazistowskich Niemiec, a kilkanaście dni później również Związku Sowieckiego. Nastał czas terroru, który dla moich rodaków nie skończył się wraz z upadkiem hitlerowskiej Rzeszy. Po II wojnie światowej Polska teoretycznie odrodziła się jako niepodległe państwo, ale na długie dekady znalazła się w strefie wpływów Moskwy. Komuniści brutalnie tłumili wszelkie próby oporu. Ponowną wolność przyniosła nam dopiero pokojowa rewolucja „Solidarności” z lat osiemdziesiątych.

Niepodległość zobowiązuje

Jestem z pokolenia, które dorastało na przełomie dwóch epok: dogorywającego komunizmu i demokracji parlamentarnej. Wiem, jak wiele zawdzięczamy poprzednim generacjom. Jako historyk i społecznik zawsze dużą wagę przywiązywałem do tego, by godnie upamiętniać bohaterów naszej wolności: ludzi „Solidarności”, żołnierzy II wojny światowej i powojennego podziemia niepodległościowego, a także wszystkich tych, którzy przed ponad stu laty wywalczyli i obronili dla Polski niezawisły byt państwowy.

Obchodzone 11 listopada Narodowe Święto Niepodległości, ustanowione na pamiątkę wydarzeń z 1918 roku, to jeden z ważniejszych dni w polskim kalendarzu. Piękną tradycją stał się już Marsz Niepodległości, organizowany w Warszawie i przyciągający szerokie środowiska patriotyczne, manifestujące swe przywiązanie do biało-czerwonej flagi narodowej. W ubiegłych latach, służąc ojczyźnie jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej, 11 listopada uczestniczyłem też w centralnych uroczystościach z udziałem najwyższych władz państwowych i korpusu dyplomatycznego. W tym roku pierwszy raz wezmę udział w obchodach jako prezydent Rzeczypospolitej.

Niepodległość to ogromna odpowiedzialność – i dziś widać to chyba nawet lepiej niż jeszcze kilka lat temu. Wojna, za sprawą napaści Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, znów jest bardzo blisko naszych granic. Potrzebujemy jeszcze silniejszej armii i zgody w fundamentalnych sprawach bezpieczeństwa – tak w Polsce, jak i w ramach NATO. Należąc z przekonaniem do Europy, musimy jednocześnie dbać o to, by pozostać sobą, a więc nie zatracić polskiej tożsamości i suwerenności. Kraj blisko czterdziestomilionowy nie może być tylko zapleczem produkcyjnym dla większych gospodarek. Musimy myśleć aspiracyjne i być zdolni do wielkich rzeczy.

Dla siebie i przyszłych pokoleń. Dla Polski.

Tekst został przygotowany przez portal Dla Polonii (dlapolonii.pl)

dla Polonii
Udostępnij. Facebook Twitter LinkedIn Email

Powiązane

Siła dialogu. Wyzwania mediów polonijnych

Wrzesień 1939. Czy Polska mogła uniknąć tragedii?

Zagłada polskich dzieci w Auschwitz. Czesia Kwoka

Zostaw kometarz Anuluj komentarz

Na czasie

Czerwone flagi w związkach – o przemocy w bliskich relacjach

Społeczeństwo 29 listopada 2025

Czerwone flagi – czy możemy uchronić się przed toksycznymi relacjami? Jak zauważyć pierwsze oznaki, że…

Dzieci imigrantów drastycznie nadreprezentowane w Barnevernet

28 listopada 2025

Norweski rynek pracy – związki zawodowe i dyskryminacja

28 listopada 2025

Odwaga, która mówi głośno. Wywiad z Magdaleną Kałwak

27 listopada 2025

Praca w Norwegii – skorzystaj z bezpłatnego kursu 

27 listopada 2025

UDI odbiera obywatelstwa Erytrejczykom. Podawali nieprawdziwe informacje

27 listopada 2025

Państwo opiekuńcze… wobec grobu zdrajcy

26 listopada 2025

Rozczarowujące porozumienie. Szczyt klimatyczny bez przełomu

26 listopada 2025

Oslo: Andrzejkowa Charytatywna Gala Love Dance Help

25 listopada 2025

Norwegia: Dramatyczny wzrost śmiertelnych wypadków drogowych

25 listopada 2025

Europa traci zieleń w zawrotnym tempie – Norwegia w czołówce

25 listopada 2025

Norweg zaginął w Polsce, Kripos włączył się w dochodzenie

24 listopada 2025

Tony toksyn w sercu Oslofjordu

24 listopada 2025

Słowa mogą poruszać góry i rozpalać idee

24 listopada 2025

Ja jestem… …szczęśliwą kobietą, we właściwym miejscu

23 listopada 2025
Dane kontaktowe

Polsk-Norsk Forening Razem=Sammen
nr org. 923 205 039

tel. +47 966 79 750

e-mail: kontakt@razem.no

Redakcja i współpraca »

Ostatnio dodane

Rosnące poparcie dla reemigracji. Dania coraz ostrzej patrzy na politykę migracyjną

9 grudnia 2025

Oslo: Strzał w centrum handlowym w Storo Storsenter

8 grudnia 2025

Norwegia uchwaliła budżet

8 grudnia 2025
Współpraca

Razem Norge jest laureatem nagrody "Redakcja medium polonijnego 2025", przyznawanej przez Press Club Polska.

Facebook Instagram X (Twitter) YouTube

Informujemy, że polsko-norweskie stowarzyszenie Razem=Sammen otrzymało za pośrednictwem Stowarzyszenie "Wspólnota Polska" dofinansowanie z Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2024 – Media i Struktury. Nazwa zadania publicznego: Wsparcie działalności organizacji polonijnych w krajach skandynawskich Kwota dotacji 2024: 78,587.60 PLN w 2024 r. Całkowita wartość zadania publicznego 2024: 232 704,80 PLN Data podpisania umowy: Październik 2024 r. Wsparcie w ramach projektu dotyczy m. in. dofinansowania kosztów wynajmu pomieszczeń, ubezpieczenia, wynagrodzeń pracowników, zakupu materiałów biurowych oraz innych kosztów funkcjonowania organizacji.

Ansvarlig redaktør: Katarzyna Karp | Administrasjonssjef: Sylwia Balawender
Razem Norge arbeider etter Vær Varsom-plakatens og VVP regler for god presseskikk. Alt innhold er opphavsrettslig beskyttet.

© 2025 Razem=Sammen | Made in Kristiansand

Wprowadź szukaną frazę i naciśnij Enter, aby przejść do wyników wyszukiwania. Naciśnij Esc, aby anulować.