Cyberataki, działania hybrydowe, sztuczna inteligencja, bezpieczeństwo dostaw i podatność przedsiębiorstw na zakłócenia – to tematy, o których 15 września rozmawiają w Oslo przedstawiciele norweskiego biznesu i eksperci ds. bezpieczeństwa. Norweskie służby ostrzegają jednocześnie, że operacje w cyberprzestrzeni dotykają zarówno dużych koncernów, jak i małych przedsiębiorstw.
W poniedziałek 15 września w W Muzeum Narodowym w Oslo trwa konferencja poświęcona bezpieczeństwu norweskich przedsiębiorstw – Næringslivets sikkerhetskonferanse 2026.
Tegoroczna edycja odbywa się pod hasłem „Den nye fronten” – „Nowy front”. Organizator, Næringslivets Sikkerhetsråd (NSR), zwraca uwagę, że obraz zagrożeń wobec norweskich przedsiębiorstw staje się coraz bardziej złożony. Ryzyko nie ogranicza się już do klasycznych zagrożeń fizycznych. Coraz większe znaczenie mają cyberataki, działania hybrydowe, podatne łańcuchy dostaw oraz czynnik ludzki.
Konferencję otwiera minister gospodarki Cecilie Myrseth. W programie znalazły się trzy główne obszary: zagrożenia hybrydowe i złożone, bezpieczeństwo cyfrowe i sztuczna inteligencja oraz bezpieczeństwo dostaw i krytyczne podatności przedsiębiorstw.
Zagrożenia hybrydowe stają się częścią codzienności biznesu
Pojęcie „zagrożenia hybrydowego” może brzmieć jak termin dotyczący przede wszystkim wojska i bezpieczeństwa państwa. W praktyce może jednak dotyczyć również przedsiębiorstw.
Chodzi o łączenie różnych metod działania – na przykład cyberataków, sabotażu, dezinformacji, wpływania na pracowników, wykorzystywania zależności gospodarczych czy zakłócania działania infrastruktury.
Dlatego podczas konferencji osobny blok poświęcono właśnie zagrożeniom hybrydowym. Eksperci mają mówić m.in. o sytuacji na północy Norwegii, ryzyku związanym z osobami posiadającymi dostęp do informacji i systemów firmy oraz o roli mediów, informacji i zaufania społecznego w sytuacji konfliktu informacyjnego.
Cyberatak może dotknąć również małą firmę
Jednym z najważniejszych wniosków dla przedsiębiorców jest to, że problem bezpieczeństwa cyfrowego nie dotyczy wyłącznie banków, sektora energetycznego, administracji czy wielkich koncernów.
Nasjonal sikkerhetsmyndighet (NSM) w swojej ocenie Risiko 2026 podkreśla, że cyberoperacje nadal uderzają szeroko. Na incydenty powinny być przygotowane zarówno małe, jak i duże przedsiębiorstwa działające w różnych sektorach gospodarki.
NSM wskazuje również na powtarzające się braki w działaniach zapobiegawczych norweskich organizacji. Jednym z problemów jest sytuacja, w której pracownikom przypisuje się odpowiedzialność za bezpieczeństwo, ale nie otrzymują oni wystarczających zasobów, kompetencji albo nawet nie mają pełnej świadomości swojej roli.
To istotne również dla niewielkich przedsiębiorstw. W małej firmie nie zawsze istnieje osobny dział IT czy specjalista ds. cyberbezpieczeństwa. Jednocześnie firma może przechowywać dane klientów i pracowników, korzystać z usług chmurowych, bankowości elektronicznej, systemów księgowych czy aplikacji umożliwiających dostęp do informacji przedsiębiorstwa.
Sztuczna inteligencja – narzędzie i nowe ryzyko
Drugim dużym tematem konferencji jest AI.
Sztuczna inteligencja może zwiększać produktywność przedsiębiorstw, ale równocześnie zmienia możliwości działania cyberprzestępców. W programie konferencji bezpieczeństwo cyfrowe zostało więc bezpośrednio połączone ze sztuczną inteligencją.
Podczas tej części ma zostać przedstawiona także Mørketallsundersøkelsen 2026, czyli badanie dotyczące m.in. cyfrowych incydentów w norweskich przedsiębiorstwach. W programie znalazły się również wystąpienia dotyczące informacji ujawnianych przez urządzenia znajdujące się w naszym otoczeniu oraz nowych zagrożeń związanych z AI.
Co się stanie, jeśli przestanie działać jeden z dostawców?
Bezpieczeństwo firmy nie kończy się jednak na zabezpieczeniu komputera i poczty elektronicznej.
Trzecia część konferencji dotyczy bezpieczeństwa dostaw i krytycznych podatności. Eksperci mają zastanawiać się m.in. nad tym, jak zwiększyć bezpieczeństwo dostaw w skali całego kraju i jak globalne łańcuchy wartości wpływają na odporność Norwegii.
Dla przedsiębiorstwa oznacza to konieczność zadania prostych pytań: od których dostawców jesteśmy całkowicie zależni? Co stanie się, jeśli przez kilka dni nie będzie działał kluczowy system informatyczny? Czy istnieje alternatywny dostawca? Jak długo firma może funkcjonować bez określonej usługi, produktu lub systemu?
Właśnie takie zależności mogą stać się szczególnie istotne w sytuacji kryzysowej.
Bezpieczeństwo staje się częścią zarządzania firmą
NSM podkreśla w Risiko 2026, że zarządzanie bezpieczeństwem jest jednym z najważniejszych narzędzi pozwalających przedsiębiorstwom chronić swoje wartości i utrzymać odpowiedni poziom bezpieczeństwa. Służba zwraca również uwagę, że zabezpieczenia cyfrowe i fizyczne z czasem się starzeją, podczas gdy potencjalni sprawcy stale rozwijają nowe metody i narzędzia.
To zmienia sposób myślenia o bezpieczeństwie przedsiębiorstwa. Nie jest ono już wyłącznie zadaniem informatyka albo ochrony budynku.
Coraz częściej staje się częścią zwykłego zarządzania firmą – podobnie jak finanse, personel, ubezpieczenia czy planowanie ciągłości działalności.
Dla małych i średnich przedsiębiorstw pierwszym krokiem nie musi być kosztowny system bezpieczeństwa. Ważniejsze może być ustalenie, co jest dla firmy krytyczne, kto ma dostęp do danych i systemów, od jakich dostawców firma jest zależna oraz co pracownicy powinni zrobić w przypadku cyberataku lub poważnego zakłócenia działalności.
Tegoroczna konferencja w Oslo pokazuje przede wszystkim jedno: w obecnej sytuacji geopolitycznej bezpieczeństwo przedsiębiorstw przestaje być tematem dla wąskiej grupy specjalistów. Staje się jednym z elementów odporności całej norweskiej gospodarki.
