Nieprawdziwe nazwiska i miejsca urodzenia sprawiły, że UDI i policja rozpracowują sieci rodzinne, które miały przez lata uzyskiwać pozwolenia na pobyt w Norwegii na podstawie fałszywych informacji. Najliczniejsze z wykrytych sieci liczą do 60 osób.
Niektóre z tych historii zaczęły się około 2000 roku. Nowi członkowie rodzin mieli z czasem uzyskiwać pozwolenia na pobyt na podstawie informacji, które nie odpowiadały rzeczywistości.
Sprawy wychodziły na jaw m.in. podczas rozpatrywania kolejnych wniosków, postępowań karnych oraz dzięki informacjom wskazującym, że osoba ubiegająca się wcześniej o azyl podała we wniosku inną narodowość niż ta, którą faktycznie posiadała.
Nieprawdziwe nazwiska i miejsca urodzenia
Według UDI i policji część osób należących do wykrytych sieci posługiwała się innymi nazwiskami lub podawała nieprawdziwe miejsca urodzenia.
UDI przyznaje, że w takich przypadkach norweskie władze mogą nie wiedzieć, komu faktycznie wydały pozwolenie na pobyt albo przyznały obywatelstwo.
To budzi obawy dotyczące bezpieczeństwa.
Według UDI fałszywa tożsamość może stać się podstawą działalności przestępczej.
Osoby posiadające pozwolenia uzyskane na podstawie nieprawdziwych informacji mogą również uzyskać nienależne świadczenia z NAV.
Pakistan, Afganistan i Somalia
Według UDI większość wykrytych spraw dotyczących sieci rodzinnych dotyczy osób pochodzących z Pakistanu, Afganistanu i Somalii.
Już w 2018 roku NRK donosiło, że ambasada norweska w Pakistanie wykryła fałszywe albo podejrzane dokumenty w 58 procentach spraw dotyczących łączenia rodzin.
Według UDI część osób należących do tych sieci jest powiązana z wpływowymi klanami w krajach pochodzenia oraz z osobami przebywającymi w kilku innych krajach europejskich.
Współpraca policji z UDI doprowadziła do ujawnienia dużych transferów pieniędzy z Norwegii do krajów pochodzenia.
Jedna sieć liczyła około 60 osób
W jednej z wykrytych sieci było około 60 osób. 30 z nich straciło pozwolenia w Norwegii, a wiele zostało wydalonych.
W przypadku innej sieci wszczęto blisko 50 postępowań. Wielu osobom UDI cofnęło obywatelstwo lub zezwolenie na pobyt.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie osoby, które uzyskały pobyt na podstawie fałszywych informacji, zostaną wydalone.
Część pozostanie w Norwegii
UDI podkreśla, że w takich sprawach trzeba brać pod uwagę również sytuację dzieci i inne względy humanitarne.
– Obywatelstwa dzieci co do zasady nie można odebrać, ponieważ dzieci nie powinny ponosić konsekwencji decyzji podjętych przez rodziców. W rezultacie również rodzice mogą otrzymać nowe pozwolenie na pobyt i pozostać w Norwegii – wyjaśnia kierowniczka sekcji UDI Camilla Torgersen w NRK.
Na decyzję mogą wpływać również względy zdrowotne, długi okres pobytu czy stopień integracji.
Oznacza to, że nawet w przypadku wykrycia oszustwa konsekwencje nie zawsze są takie same: jedna osoba może stracić pozwolenie i zostać wydalona, podczas gdy inna, mimo wcześniejszego posłużenia się nieprawdziwymi informacjami, będzie mogła pozostać w Norwegii.
