Cristiano Ronaldo (41) uważa, że wciąż ma wiele do zaoferowania reprezentacji Portugalii.
Sala była wypełniona po brzegi, gdy największa gwiazda portugalskiej piłki razem z selekcjonerem Jorge Jesusem spotkali się z dziennikarzami przed czwartkowym meczem Ligi Narodów z Walią.
Ronaldo jasno deklaruje, że chce osiągnąć granicę 1000 goli w karierze. Obecnie ma ich na koncie 979, w tym 146 zdobytych w reprezentacji.
Zapytany, co jest dla niego ważniejsze – strzelenie 1000. gola czy zwycięstwo w Lidze Narodów – odpowiedział:
– Celem jest osiągnięcie obu tych rzeczy. To byłaby wisienka na torcie – powiedział.
– Zdobycie mojego 1000. gola w barwach reprezentacji byłoby czymś fantastycznym i zwieńczeniem wspaniałej historii – dodał.
W niedzielę Portugalia przyjedzie na stadion Ullevaal, gdzie zmierzy się z Norwegią. Przez długi czas nie było wiadomo, czy Ronaldo będzie kontynuował karierę reprezentacyjną po Lidze Narodów, jednak w ubiegłym tygodniu pojawiło się potwierdzenie.
W środę Ronaldo mówił, że rozważa zakończenie reprezentacyjnej kariery po tegorocznych mistrzostwach świata.
– Liczą na mnie, a ja nadal uważam, że mam coś do zaoferowania tej drużynie. Jeśli trener przestanie we mnie wierzyć, mogę odejść nawet dzisiaj. Nie ma z tym żadnego problemu – powiedział.
Nie chciał jednak potwierdzić ani zaprzeczyć, czy obecny sezon Ligi Narodów będzie jego ostatnim w reprezentacji.
Selekcjoner Jorge Jesus podkreślił natomiast, że Ronaldo pozostaje jednym z najważniejszych zawodników zespołu. Zapowiedział również, że Portugalczyk najprawdopodobniej rozpocznie mecz z Walią w podstawowym składzie.
(© NTB)
