W pierwszej połowie roku w Norwegii utonęły 43 osoby. To ponad dwukrotnie więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy odnotowano 17 ofiar śmiertelnych.
Tylko w czerwcu życie straciło 16 osób, tyle samo co w czerwcu 2021 roku. Według danych Redningsselskapet (Norweskiego Towarzystwa Ratownictwa Morskiego) jest to jeden z najwyższych czerwcowych wyników od rozpoczęcia prowadzenia statystyk.
Najwięcej czerwcowych ofiar stanowili uczestnicy wypadków z udziałem łodzi rekreacyjnych, zginęło dziewięć osób. Pięć osób utonęło podczas kąpieli, a dwie po upadku z brzegu. Do tragicznych zdarzeń dochodziło zarówno na morzu, jak i na jeziorach oraz rzekach.
Od początku roku 40 z 43 ofiar stanowili mężczyźni, a 18 osób miało ponad 60 lat. Najwięcej utonięć odnotowano dotychczas w okręgach Rogaland, Vestland, Østfold i Troms. Ponad połowa wszystkich śmiertelnych wypadków miała miejsce na morzu.
Ratownicy zwracają uwagę, że rzeczywista skala problemu może być większa. Norwegia nie posiada bowiem krajowego rejestru utonięć. Statystyki przygotowywane przez Redningsselskapet powstają na podstawie monitorowania mediów, policyjnych rejestrów zdarzeń oraz innych dostępnych źródeł. Oznacza to, że część przypadków – zwłaszcza tych, do których dochodzi w domach lub bez udziału służb ratunkowych – może nie zostać uwzględniona.

Brakuje również danych dotyczących osób, które przeżyły podtopienie lub niemal utonęły. Zdaniem specjalistów utrudnia to ocenę rzeczywistej skali zjawiska oraz planowanie skutecznych działań profilaktycznych.
25 lipca, w Światowym Dniu Zapobiegania Utonięciom, ma zostać uruchomiony pierwszy w Norwegii krajowy rejestr utonięć. Projekt powstaje z inicjatywy Redningsselskapet, Norweskiego Rejestru Zatrzymań Krążenia przy Szpitalu Uniwersyteckim w Oslo oraz organizacji parasolowej Flyte, zrzeszającej 21 organizacji zajmujących się bezpieczeństwem nad wodą. Według inicjatorów rejestr rozpocznie działalność bez finansowania ze strony państwa.
Nowy rejestr ma gromadzić informacje zarówno o śmiertelnych, jak i nieśmiertelnych zdarzeniach związanych z utonięciami. Twórcy projektu podkreślają, że pełniejsze dane pozwolą lepiej określić grupy ryzyka, analizować okoliczności wypadków i opracowywać skuteczniejsze działania zapobiegające kolejnym tragediom.
