Co stanie się z dostawami wody, opieką zdrowotną, odbiorem odpadów czy organizacją pogrzebów, jeśli Norwegia znalazłaby się w stanie wojny?
Na to pytanie mają odpowiedzieć nowe ćwiczenia przygotowane przez norweską Dyrekcję ds. Bezpieczeństwa Społeczeństwa i Gotowości Kryzysowej (DSB). Władze zachęcają wszystkie gminy do praktycznego sprawdzenia swoich procedur i przygotowania się na najbardziej wymagające scenariusze.
Wojna jako scenariusz ćwiczeń
Nowy pakiet szkoleniowy opracowany przez DSB zakłada sytuację, w której NATO uruchamia artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego po zbrojnym ataku na kraje bałtyckie i kluczową infrastrukturę wojskową. W scenariuszu ćwiczeń Norwegia staje się państwem uczestniczącym w konflikcie.
Choć eksperci podkreślają, że obecnie nie istnieje bezpośrednie zagrożenie wojną na terytorium Norwegii, władze uznają przygotowanie samorządów za konieczność.
– Zachęcamy wszystkie norweskie gminy do przećwiczenia działań na wypadek wojny. Nawet jeśli nie ma obecnie bezpośredniego zagrożenia konfliktem zbrojnym, musimy być przygotowani – powiedział dyrektor DSB Lars Jacob Hiim dla NRK.
Najważniejsze usługi muszą działać
Zdaniem DSB najtrudniejszym zadaniem samorządów podczas wojny będzie pozostanie „normalną gminą” tak długo, jak to możliwe. Oznacza to utrzymanie podstawowych usług publicznych dla mieszkańców.
Chodzi przede wszystkim o dostawy wody pitnej czy zaopatrzenie w energię elektryczną. Kluczowe jest także funkcjonowanie służby zdrowia czy odbiór odpadów komunalnych. Do kryzysowego zarządzania zalicza się także organizację pochówków i informowanie mieszkańców.

Władze podkreślają, że zapewnienie dostępu do czystej wody należy do absolutnych priorytetów podczas każdego kryzysu lub konfliktu zbrojnego.
Dziewięć regionów, różne zagrożenia
Norwegia została podzielona na dziewięć regionów ćwiczeniowych. Scenariusze różnią się w zależności od położenia geograficznego i lokalnych uwarunkowań.
Ćwiczenia będą obejmować między innymi długotrwałe przerwy w dostawach prądu, przyjmowanie wojsk sojuszniczych, transport sprzętu wojskowego i pojazdów, funkcjonowanie służby zdrowia, bezpieczeństwo dostaw wody oraz współpracę między służbami i administracją.
Według DSB doświadczenia zdobyte podczas takich ćwiczeń mogą być równie przydatne podczas katastrof naturalnych, awarii infrastruktury czy innych sytuacji kryzysowych.
Walka z dezinformacją
Jednym z elementów nowego programu jest również przeciwdziałanie fałszywym informacjom.
W przykładowym scenariuszu w mediach społecznościowych zaczyna krążyć film sugerujący, że obecność wojsk NATO naraża mieszkańców na niebezpieczeństwo. Materiał szybko zdobywa popularność na Facebooku, Instagramie, Snapchacie i TikToku, a także trafia do komentarzy pod artykułami lokalnych mediów.
Dodatkowym problemem jest niestabilne działanie sieci komórkowych i internetu, które utrudnia władzom przekazywanie sprawdzonych informacji mieszkańcom.
DSB zwraca uwagę, że w czasie kryzysu szybka, wiarygodna i skoordynowana komunikacja staje się równie ważna jak działania operacyjne służb ratunkowych.
Własne zapasy także dla urzędników
Norweskie władze przypominają, że odpowiedzialność za przygotowanie do kryzysu nie spoczywa wyłącznie na instytucjach. Dotyczy ona również osób pełniących funkcje kierownicze w administracji.
Według zaleceń DSB pracownicy i liderzy samorządowi powinni posiadać własne zapasy żywności, wody, leków i innych niezbędnych produktów. Dzięki temu będą mogli dłużej wykonywać swoje obowiązki nawet w sytuacji przedłużającego się kryzysu.
Eksperci podkreślają, że osoby, które wcześniej zadbają o bezpieczeństwo swoich rodzin i gospodarstw domowych, będą w stanie skuteczniej wspierać mieszkańców oraz utrzymać funkcjonowanie kluczowych usług publicznych.

Władze zachęcają, by w każdym gospodarstwie znajdowały się zapasy żywności i wody. Foto: Ivar Kvaal / DSB
Coraz większy nacisk na gotowość
Nowe ćwiczenia wpisują się w szerszą strategię wzmacniania odporności społeczeństwa i administracji publicznej. W ostatnich miesiącach norweskie władze wielokrotnie apelowały o rozwijanie tzw. własnej gotowości kryzysowej, obejmującej zapasy żywności, wody, źródła energii oraz dostęp do informacji.
Teraz podobne wymagania dotyczą również samorządów, które w przypadku wojny lub poważnego kryzysu mają pozostać pierwszą linią wsparcia dla mieszkańców.
