W ubiegłym roku, jak pokazują najnowsze dane, kary za oszustwa podatkowe wyraźnie wzrosły. Po dużej akcji urzędu skarbowego Skatteetaten ukarano między innymi użytkowników OnlyFans, platformy najbardziej znanej z oferowania subskrybentom treści erotycznych.
Nakładanych kar jest więcej i są one surowsze. To w dużej mierze efekt współpracy skarbówki z Økokrim, jednostką policji zajmującą się przestępstwami gospodarczymi. Dzięki niej udało się przyspieszyć postępowania i ujednolicić kary.
W zeszłym roku zapadło w sprawach o oszustwa podatkowe sto pięć prawomocnych wyroków karnych. To o trzydzieści procent więcej niż rok wcześniej.
Ich przeciętna wysokość w 2025 roku wzrosła z dziewięciu do ponad dwunastu miesięcy pozbawienia wolności. Na ponad rok więzienia skazano trzydzieści jeden osób. Piętnaście osób pozbawiono prawa do prowadzenia działalności gospodarczej (w tym trzy dożywotnio), a 1507 osób musi zapłacić kary finansowe.
Część wyroków karnych dotyczyła użytkowników OnlyFans – urząd w dochodzeniu zwrócił szczególną uwagę na tę platformę z powodu niejasności podatkowych związanych ze stosowanym tam cyfrowym, zglobalizowanym modelem płatności bezpośrednich. Jedna z ukaranych osób to postać dobrze znana Norwegom z telewizji. W jej przypadku kara była dość surowa – rok i pięć miesięcy więzienia, bo i rozmiar przewinienia był ponadprzeciętny. Wysokość dochodów, których nie zgłosiła, to 4,4 miliona koron. Skazana wyjaśniała, że nie wiedziała, iż jej zarobki podlegały opodatkowaniu w Norwegii, gdy mieszkała za granicą, jednak sąd odrzucił tę argumentację.
Inną grupą, której bacznie przyglądali się urzędnicy, byli lekarze. W ostatnim czasie głośno było o sprawie, w której uchylanie się od płacenia podatków Skatteetaten zarzucił aż trzydziestu siedmiu lekarzom, a łączna kwota niezapłaconych należności wyniosła dwieście milionów koron. Wielu z ukaranych nie posiadało norweskiego obywatelstwa lub miało podwójne (co dziwi o tyle mniej, że jedna czwarta aktywnych zawodowo lekarzy w Norwegii to w tej chwili cudzoziemcy). Najwięcej z nich pracowało w Nordland.
Skazano również osobę, która nie tylko sama oszukiwała państwo, ale i pomagała robić to innym. W tym przypadku kara wyniosła sześć lat pozbawienia wolności. Był to najwyższy z zeszłorocznych wyroków za oszustwa podatkowe w Norwegii.
Skatteetaten ostrzega, że dochody z zagranicznych kont nie pozostają anonimowe, nie tak łatwo je ukryć.
Choć policja obawia się, że może mieć za mało personelu do obsługi wszystkich takich spraw, na razie dane statystyczne świadczą o tym, że w kwestii oszustw podatkowych państwo norweskie widzi więcej i reaguje szybciej.
