Close Menu
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
  • På norsk
  • Українською
  • English
Kategorie
  • Aktywnie
    • Podróże
    • Sport
    • Wędkarstwo
  • English
  • Kultura
    • Felieton
    • Film
    • Literatura
    • Muzyka
  • Ogólne
  • På norsk
    • Cecilies språk- og kulturhjørne
    • Kronikk
  • Reportaże i wywiady
  • Społeczeństwo
    • Dzieci
    • Historia
    • Kulinaria
    • Lokalnie
    • Ludzie
    • NAV
    • Opinia
    • Środowisko
  • Wiadomości
    • Polityka
      • Polityka lokalna
  • Zdrowie
    • Covid-19
  • Українською
Facebook X (Twitter) Instagram YouTube
Facebook Instagram X (Twitter) YouTube Spotify
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
  • På norsk
  • Українською
  • English
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
Strona główna»Zdrowie»Czterej jeźdźcy apokalipsy – czyli jak (nieświadomie) popsuć swój związek
Zdrowie

Czterej jeźdźcy apokalipsy – czyli jak (nieświadomie) popsuć swój związek

By Karolina Borkowska28 lutego 2026Brak komentarzy5 minut czytania
Foto: Vitaly Gariev / Unsplash
Udostępnij
Facebook Twitter LinkedIn Email

Za nami Walentynki – trochę  „przyszywane” święto, które jedni celebrują, a inni zupełnie ignorują. Ja potraktuję je jako dobrą okazję, by – jako seksuolog – opowiedzieć o rzeczach, które większość z nas robi w relacjach, świadomie lub nie, a które wcale ich nie wzmacniają. Wręcz przeciwnie… Poznajcie czterech jeźdźców apokalipsy.

Ta ciekawie brzmiąca metafora opisuje pewien zestaw zachowań w związku, które nie sprzyjają budowaniu zdrowej, bezpiecznej relacji. Często wydaje nam się, że robimy wszystko dobrze, a problem leży wyłącznie po stronie drugiej osoby. Mam tu oczywiście na myśli sytuacje, w których nie dochodzi do przemocy czy zachowań agresywnych, lecz do codziennych, pozornie „zwyczajnych” wzorców komunikacji.

Koncepcja ta została zaproponowana przez psychologa dr Johna Gottmana. „Jeźdźcy apokalipsy” to cztery destrukcyjne style komunikacji, które z czasem osłabiają więź i zwiększają ryzyko rozpadu relacji. Należą do nich: krytyka, pogarda, defensywność oraz mur milczenia.

para, pocieszanie
Couplehealth Care / Pixabay

Zacznijmy od krytyki

Wiele osób uważa, że może być ona pozytywna i prowadzić do pożądanej zmiany u partnera. W praktyce jednak tzw. „konstruktywna krytyka” wciąż pozostaje krytyką – czyli komunikatem, który rani, dotyka i osłabia poczucie bezpieczeństwa. Warto zadać sobie pytanie: w czyjej ocenie jest to budujące? Często stoi za tym przekonanie, że to właśnie my mamy monopol na rację i wiemy lepiej, co będzie dla drugiej osoby dobre. W związkach zastrzeżenia bardzo szybko przeradzają się w atak na osobowość lub charakter partnera („Ty zawsze…”, „Ty nigdy…”), co jest szczególnie bolesne, bo uderza w tożsamość, a nie w konkretne zachowanie. Znacznie zdrowszym rozwiązaniem jest koncentracja na faktach i sytuacjach oraz oddzielanie zachowania od osoby.

Kolejnym sygnałem trudności w relacji jest defensywność

Najczęściej pojawia się podczas konfliktu, gdy słyszymy zarzut i automatycznie przyjmujemy postawę obronną: „To nie moja wina”, „To przez ciebie”, „Zmuszasz mnie do tego”. Odbijamy piłeczkę, aby uniknąć poczucia winy i dyskomfortu. Warto podkreślić, że defensywność rzadko wynika ze złej woli. Częściej jest próbą ochrony siebie i swojej wartości w relacji. Może mieć związek z lękiem przed odrzuceniem, niskim lub chwiejnym poczuciem własnej wartości, wcześniejszymi doświadczeniami krytyki, a także stresem i przeciążeniem emocjonalnym. To mechanizm obronny, który chwilowo daje ulgę, ale długofalowo utrudnia porozumienie.

przeciąganie liny, kto ma rację
Foto: Tumisu / Pixabay

Mur milczenia

Kiedy napięcie narasta, a rozmowy przestają przynosić efekt, może pojawić się mur milczenia, czyli wycofanie i emocjonalne zamknięcie. Objawia się ono unikaniem rozmowy, ignorowaniem partnera, chłodem, obojętnością lub fizycznym wycofaniem z kontaktu. Z perspektywy psychologicznej nie zawsze jest to „kara ciszą”, lecz często reakcja przeciążonego układu nerwowego, który potrzebuje odcięcia, aby się uspokoić. Problem pojawia się wtedy, gdy mur milczenia staje się stałym sposobem radzenia sobie z konfliktem i uniemożliwia powrót do dialogu.

Najbardziej niszczycielski z jeźdźców

Najbardziej niszczycielskim z jeźdźców jest jednak pogarda. To silny zwiastun poważnych kłopotów w relacji. Pogarda rzadko pojawia się nagle – zazwyczaj jest nadbudowana na długo tłumionym żalu, zranieniu i poczuciu niesłyszenia. Stąd ważne jest, aby zaopiekować się już pierwszymi pojawiającymi się trudnymi emocjami. Kiedy drażniące doświadczenia wewnętrzne są przez długi czas spychane „pod dywan”, na ich szczycie może pojawić się chłodne poczucie wyższości, ironia, sarkazm, wyśmiewanie czy przewracanie oczami. Paradoksalnie pogarda często wyrasta z własnego niedowartościowania i niedocenienia. Może pełnić funkcję obronną – zamiast skonfrontować się z bólem czy rozczarowaniem, osoba deprecjonuje partnera, aby odzyskać poczucie kontroli i ochronić swoje „ja”. Wtedy uwaga zostaje przeniesiona z własnego cierpienia na ocenę drugiej osoby, co daje chwilową ulgę, ale systematycznie niszczy bliskość.

Jeśli w swojej relacji dostrzegasz któreś z tych zjawisk, nie musi to oznaczać jej końca. Samo ich zauważenie jest już ważnym i dobrym sygnałem świadomości. Kluczowe staje się przyjrzenie własnemu stylowi komunikacji i stopniowe wprowadzanie zdrowszych wzorców, często pomocne jest wsparcie specjalisty. 

Foto: Tumisu / Pixabay

Co możemy zrobić, aby było w związku lepiej?

Przede wszystkim warto komunikować fakty, a nie oceny i interpretacje, to zawsze powtarzam swoim pacjentom. Dzięki temu zmniejszamy ryzyko zranienia drugiej osoby i uruchomienia reakcji obronnych. Pomocne jest również mówienie z poziomu „ja”, a nie „ty” – czyli opisywanie własnych uczuć i potrzeb: „Czuję się…”, „Jest mi trudno, gdy…”, „Potrzebuję…”. Ważne jest także jasne formułowanie oczekiwań zamiast zakładania, że partner powinien się ich domyślić.

Ściąga, jak sobie radzić z jeźdźcami apokalipsy

Antidotum na krytykę: delikatne wyrażanie potrzeb i używanie komunikatów „JA”.
Antidotum na pogardę: codzienne budowanie kultury szacunku, uznania i wdzięczności.
Antidotum na defensywność: wzięcie odpowiedzialności choćby za swoją część sytuacji.
Antidotum na mur milczenia: robienie przerw w trakcie kłótni (minimum 20 minut), aby się uspokoić, a następnie powrót do spokojnej, konstruktywnej rozmowy.

Foto: Ivonne Nöhren / Pixabay

Warto zdać sobie sprawę, że często niewielkie kryzysy nie niszczą relacji, lecz drobne, powtarzalne wzorce komunikacji, które dzień po dniu oddalają od siebie partnerów. Tak jak kropla, która drąży skałę. W tym ujęciu nie ma to jednak optymistycznego wydźwięku… Dlatego tak istotna staje się uważność na codzienną komunikację oraz gotowość do wprowadzania zmian, zanim dystans emocjonalny ulegnie pogłębieniu. 

Karolina Borkowska

Wczesna interwencja znacząco zwiększa szansę na poprawę jakości relacji. Jeśli potrzebujesz wsparcia, zapraszam do kontaktu – w pracy terapeutycznej pomagam identyfikować i modyfikować utrwalone wzorce komunikacyjne.

Karolina Borkowska – psychotraumatolog, seksuolog, terapeutka EFT, certyfikowana w ACT (terapia akceptacji i zaangażowania), TUS (trening umiejętności społecznych) i TSR (terapia skoncentrowana na rozwiązaniach), certyfikowany coach, studentka piątego roku psychologii klinicznej, nauczycielka jogi 500 RYT, założycielka gabinetu terapeutycznego w Lillehammer – Det gode livet. 

zdrowie psychiczne
Udostępnij. Facebook Twitter LinkedIn Email

Powiązane

Gdy Norwegia stała się jedną drużyną

Zdrowie psychiczne młodych ludzi: wolą odpowiedzi AI niż ekspertów

Co trzeci mieszkaniec Norwegii zgłasza problemy psychiczne

Zostaw kometarz Anuluj komentarz

Na czasie

Norwegia w rytmie lata. Najciekawsze festiwale muzyczne drugiej połowy wakacji 2026

Kultura 15 lipca 2026

Latem Norwegia nie zasypia. W miastach koncerty wychodzą z klubów na place i nabrzeża, wyspy…

FrP chce odebrać cudzoziemcom prawo głosu w wyborach lokalnych

15 lipca 2026

Od „polakk” do „nabo”. Jak Norwegowie zaczęli patrzeć na Polaków inaczej

14 lipca 2026

Pogoda w Norwegii: Temperatura nawet do 35°C

14 lipca 2026

Erling Haaland wrócił do Norwegii z… wypchanym szopem. Piłkarskich bohaterów przywitały tłumy

13 lipca 2026

Høiby: z aresztu do książęcej rezydencji

13 lipca 2026

Wakacje z dziećmi w Norwegii – 10 sprawdzonych atrakcji, które pokochają mali i duzi

13 lipca 2026

Norweskie WAGs łamią stereotypy. Zamiast luksusu wybierają normalność

12 lipca 2026

Norweskie media po porażce z Anglią: pytania o błędy, kontrowersje i łzy Nylanda

12 lipca 2026

Co słychać dziś w Oslo? Kolejka warta 6000 koron, „wódz” z 30 miejscami i piłkarski słowniczek

11 lipca 2026

Wołyń. Pamięć, prawda i godność

11 lipca 2026

Norweski langhus – długi dom

11 lipca 2026

Książę Haakon ruszył do Miami, by kibicować Norwegom w starciu z Anglią

10 lipca 2026

Norwegia: liczba utonięć gwałtownie rośnie

10 lipca 2026

Bunt lekarzy rodzinnych

9 lipca 2026
Dane kontaktowe

Polsk-Norsk Forening Razem=Sammen
nr org. 923 205 039

tel. +47 966 79 750

e-mail: kontakt@razem.no

Redakcja i współpraca »

Ostatnio dodane

Pożar w Krokstadelva. Policja wskazała podejrzanego

22 lipca 2026

Utøya to nie tylko historia Norwegii. To ostrzeżenie dla nas wszystkich

22 lipca 2026

22 lipca: pamięć o ofiarach i nowe zagrożenie

22 lipca 2026
Współpraca

Razem Norge jest laureatem nagrody "Redakcja medium polonijnego 2025", przyznawanej przez Press Club Polska.

Facebook Instagram X (Twitter) YouTube

Ansvarlig redaktør: Katarzyna Karp | Administrasjonssjef: Sylwia Balawender
Razem Norge arbeider etter Vær Varsom-plakatens og VVP regler for god presseskikk. Alt innhold er opphavsrettslig beskyttet.

© 2026 Razem=Sammen | Made in Kristiansand

Wprowadź szukaną frazę i naciśnij Enter, aby przejść do wyników wyszukiwania. Naciśnij Esc, aby anulować.