Lider Partii Centrum (Sp) Trygve Slagsvold Vedum jest zadowolony z odrzucenia przez Islandczyków negocjacji z Unią Europejską. Minister spraw zagranicznych Espen Barth Eide (Ap) podkreśla natomiast znaczenie dalszej współpracy w ramach EOG.
– Chcę pogratulować Islandczykom mądrego wyboru. Powiedzenie „nie” rozpoczęciu negocjacji członkowskich z UE oznacza ochronę własnej demokracji i prawa do samodzielnego decydowania o swoim kraju – powiedział Vedum w komunikacie prasowym.
W przeprowadzonym w weekend referendum zwyciężyli przeciwnicy rozpoczęcia rozmów z UE. 52,8 procenta głosujących opowiedziało się przeciwko rozpoczęciu przez Islandię negocjacji dotyczących ewentualnego członkostwa w Unii Europejskiej.
„To przypomnienie”
Vedum uważa, że już samo rozpoczęcie negocjacji mogłoby wywrzeć na Islandię silną presję, która ostatecznie prowadziłaby do przystąpienia kraju do UE.
– Islandczycy jasno powiedzieli, że chcą zachować narodową kontrolę między innymi nad własną energetyką, zasobami rybnymi i rolnictwem – stwierdził.
Zdaniem Veduma wynik islandzkiego referendum przypomina, że państwa nordyckie mogą ściśle współpracować z Europą bez przekazywania części suwerenności poprzez członkostwo w Unii Europejskiej.
– Decyzja Islandii podkreśla to, co my w Norwegii już robimy: bronimy własnych interesów, a jednocześnie dążymy do współpracy z resztą Europy i świata – powiedział Vedum.
Barth Eide: będziemy kontynuować współpracę
Minister spraw zagranicznych Espen Barth Eide (Ap) powiedział po referendum, że liczy na dalszą współpracę z Islandią i Liechtensteinem w ramach Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG).
Eide sam jest zadeklarowanym zwolennikiem członkostwa Norwegii w UE, jednak w tej sprawie wypowiada się jako przedstawiciel norweskiego rządu.
– Rozwój Unii Europejskiej, w obliczu coraz bardziej niespokojnej sytuacji na świecie, postępuje obecnie w rekordowym tempie. Zmiany zachodzą w wielu sektorach, a coraz częściej również poza zakresem obowiązywania umowy EOG. Stanowi to dla nas wyzwanie i sprawia, że funkcjonowanie jako państwo należące do EOG staje się coraz bardziej wymagające – powiedział minister spraw zagranicznych.
Jego zdaniem w tej sytuacji dobra współpraca między państwami należącymi do EOG jest jeszcze ważniejsza niż wcześniej.
– Robimy to i będziemy robić nadal, razem z naszymi dobrymi islandzkimi przyjaciółmi, którzy zdecydowali, że nie będą kontynuować negocjacji – powiedział Eide.
Islandia chce bronić EOG
Eide zwrócił również uwagę, że zarówno premier Islandii, jak i minister spraw zagranicznych tego kraju podkreślili po referendum, iż umowa EOG ma dla Islandii kluczowe znaczenie i zamierzają jej bronić.
– W islandzkiej debacie dotyczącej ewentualnego wznowienia negocjacji w sprawie członkostwa w UE wyraźnie było widać duże poparcie dla umowy EOG – zarówno wśród osób, które w referendum głosowały „tak”, jak i tych, które głosowały „nie” – powiedział Eide.
Przewodnicząca Europabevegelsen, Trine Lise Sundnes, na razie nie chce komentować wyniku islandzkiego referendum.
– To nie jest teraz czas na dyskusję o tym, co oznacza to dla norweskiej polityki. Moje myśli są z rodziną królewską i całą Norwegią pogrążoną w żałobie po królu Haraldzie. Chętnie wrócimy do europejskiego wymiaru tej sprawy, gdy nadejdzie odpowiedni moment – napisała w wiadomości e-mail do NTB.
(©NTB)
