Langhus (norw. „długi dom”) był charakterystycznym typem budynku występującym w Skandynawii od epoki brązu, przez epokę żelaza, aż po okres wikiński i wczesne średniowiecze. Długość większości norweskich langhusów wynosiła od około 20 do 40 metrów choć znane są znacznie większe budowle. W wielu gospodarstwach pod jednym dachem mieszkali członkowie rodziny a wydzielona część budynku służyła także zwierzętom gospodarskim.
Cechy charakterystyczne długiego domu w Norwegii
Konstrukcja tego domu jest drewniana. Ściany często były lekko wygięte, dzięki czemu budynek przypominał odwrócony kadłub łodzi. Dachy tego domu pokryto darnią, a w niektórych miejscach strzechą, zaś ściany wykonywano z drewna, a w niektórych regionach wypełnianio je plecionką oblepioną gliną.
A co z wnętrzem
Wnętrze wspomnianego „langhusa”, dzielono, co było oczywiście rzeczą rzadką, na nawy. Czyniono to za pomocą kilku rzędów wewnętrznych słupów nośnych podtrzymujących dach i wzmacniających całą konstrukcję. W centrum tego domu znajdowało się otwarte palenisko, które zapewniało domownikom ciepło i światło.
Jego przeznaczenie
Długi dom w Norwegii pełnił jednoczesną funkcję domu mieszkalnego z wydzieloną częścią gospodarczą oraz przestrzeni ceremonialnej. To właśnie tutaj, w duchu wierzeń dawnych Skandynawów, składano ofiary bogom oraz duchom opiekuńczym (vættir), choć wiele takich praktyk odbywało się również na zewnątrz budynków. W wielu langhusach zwierzęta gospodarskie przebywały zimą w wydzielonej części budynku, co ułatwiało ich doglądanie i pomagało utrzymać wyższą temperaturę wewnątrz.
...Na brzegu fiordu gdzie wiatr cicho śpiewa
stoi „dom długi” jak długa opowieść
stara historia o Wikingach ziewa
a noc utula dom ten spokojem…
...W ogniu paleniska tańczą złote iskry
to symbol odwagi wspólnoty nadziei
duch pokoleniowy czuwa tu nad wszystkim
kolorami wspomnień i uczuć się mieni
pod tym wspólnym dachem zasiadali ludzie
dzieląc chleb historie i swoje marzenia
śmiech mieszał się z krzykiem pracujących w trudzie
dom ten jest symbolem dawnego istnienia...
