Zaszczepieni i niezaszczepieni: początek dyskryminacji?

Czy wprowadzenie paszportów szczepionkowych na całym świecie to tylko kwestia czasu? 

Unia Europejska zaproponowała paszport szczepionkowy, który ma umożliwić podróżowanie po państwach członkowskich. Dokument elektroniczny ma wskazywać, czy dana osoba została zaszczepiona, uzyskała wynik negatywny testu na obecność koronawirusa lub wyzdrowiała po zakażeniu. 

W kilku krajach paszport zapewni również dostęp do siłowni, restauracji, wstęp na koncerty, do kin, teatrów, itd. W niedzielę Minister Zdrowia Bent Høie powiedział, że rząd pracuje nad opracowaniem certyfikatu szczepień (paszportu szczepionkowego) wspólnie z UE. 

– Szukamy możliwości połączenia prostych rozwiązań cyfrowych, aby sprawdzić, czy ludzie zostali zaszczepieni i ewentualnie przebadani, co otworzy możliwość podróżowania po Europie. Certyfikat będzie miał również zastosowanie na szczeblu krajowym. Mamy nadzieją, że kraj zostanie otwarty tak szybko, jak to tylko możliwe – powiedział Høie.

Sekretarz stanu Saliba Andreas Korkunc w Ministerstwie Zdrowia mówi, że Norwegia ma już kartę szczepień na helsenorge.no i że pracują nad dalszym jej rozwojem w certyfikat szczepień, zgodny z międzynarodowymi zaleceniami.

– Obecnie pracujemy nad wyjaśnieniem, w jakich sytuacjach możemy użyć certyfikatu. W tej ocenie należy wziąć pod uwagę wiele względów, zarówno etycznych, naukowych, jak i prawnych. Należy uzyskać więcej wiedzy na temat wpływu szczepionek na rozprzestrzenianie się infekcji i wpływu na nowe warianty wirusa – mówi Korkunc.

FHI (Państwowy Instytut Zdrowia) wyraziło pozytywną opinię na temat paszportów szczepionkowych, z zastrzeżeniem, że potrzebna jest debata na temat aspektów etycznych, ekonomicznych i prawnych.

– Nie przeprowadziliśmy jeszcze ostatecznych prac w tej sprawie, ale jesteśmy pozytywnie nastawieni na wprowadzenie certyfikatów szczepień – mówi dyrektor FHI Camilla Stoltenberg w rozmowie z NRK.

Trzeba wziąć pod uwagę, że wprowadzenie paszportu szczepionkowego może być problematyczne; będzie zapewniało przywileje zaszczepionym osobom, a to może być pierwszym krokiem w stronę dyskryminacji niezaszczepionych. 

Stoltenberg podkreśla, że ​​opracowywanie paszportu szczepień w dużej mierze odbywa się w UE. Unia Europejska wraz z WHO zalecają, by rozwiązania w Europie dostosowane były do tych międzynarodowych.

– Zdecydowanie należy przyjrzeć się, jak można certyfikaty szczepień dobrze wykorzystać. Ale to jest trudne. Pojawia się pytanie jakiego rodzaju niesprawiedliwości może to za sobą pociągnąć – mówi Stoltenberg.

Sceptycyzm w Ap

Rzeczniczka polityki zdrowotnej Partii Pracy Ingvild Kjerkol jest sceptycznie nastawiona do przyznawania wielu korzyści osobom posiadającym paszporty szczepionkowe. Mówi, że byłoby to niesprawiedliwe dla nieszczepionych grup społecznych. Ale nie wyklucza ich użycia w niektórych sytuacjach.

– Paszport szczepionkowy może nie być jedynym narzędziem do ponownego otwarcia społeczeństwa. Dużo łatwiej opowiedzieć się za nim, jeśli chodzi o podróżowanie między krajami. W tym kontekście jesteśmy przyzwyczajeni do posiadania kart szczepień. To także narzędzie do złagodzenia wymagań na przejściu granicznym, do których należy obecnie obowiązkowy test.

Dania przyjęła paszporty szczepionkowe

We wtorek kilka firm w Danii ponownie się otworzyło. Jednak aby móc pójść na przykład do fryzjera czy skorzystać z masażu, trzeba okazać cyfrowy paszport szczepionkowy.

W paszporcie tym uwzględnione są trzy różne opcje dostępu do usług: negatywny test wykonany w ciągu 72 godzin, dowód, że zostałeś zaszczepiony lub zostałeś zarażony koronawirusem w okresie 2–12 tygodni. Paszport jest również warunkiem wznowienia życia sportowego i kulturalnego. Pod koniec maja Duńczycy planują uruchomić przyjazną dla użytkownika aplikację. Wielu właścicieli małych i średnich firm reaguje negatywnie, mówiąc, że nie będą żądać wglądu w certyfikat klientów.

Jeśli jednak firmy nie zażądają okazania paszportu, mogą zostać ukarane grzywną w wysokości do 12 000 koron, pisze Danmarks Radio.

Kibice na Wembley tylko z certyfikatem szczepionkowym

W Wielkiej Brytanii premier Boris Johnson zapowiedział, że najsurowsze restrykcje zostaną złagodzone od 12 kwietnia. Dopuszczone będzie wówczas ponowne otwarcie sklepów, salonów fryzjerskich i siłowni. Puby będą mogły serwować posiłki na świeżym powietrzu.

Paszporty szczepionkowe nie będą wtedy jeszcze w użyciu, ale staną się bardzo istotne na późniejszych etapach ponownego otwierania kraju.

Finał Pucharu Anglii na Wembley zostanie rozegrany z kibicami na trybunach, pod warunkiem posiadania przez nich certyfikatu szczepień. 

Paszporty szczepionkowe nie zostały jeszcze przyjęte w Wielkiej Brytanii, ale premier Johnson liczy, że niebawem uzyska poparcie większości.

Francja natomiast obawia się, że osoby, które wciąż czekają na szczepienie, będą dyskryminowane.

Niemcy uważają, że paszport szczepionkowy będzie używany tylko w celu uniknięcia obostrzeń, jeśli duża część populacji zostanie zaszczepiona.

Grecja i inne kraje śródziemnomorskie znajdują się w grupie  zwolenników certyfikatu szczepień. Po roku zamkniętych granic potrzebują letniego sezonu turystycznego, aby polepszyć sytuację finansową kraju.

Światowym liderem szczepionkowym, w którym odsetek zaszczepionych dwoma dawkami  mieszkańców sięga 51%, jest Izrael. Jednak obecnie chętnych do poddania się szczepieniom jest dużo mniej. W pierwszym tygodniu kwietnia pierwszą dawkę szczepionki otrzymało 43 000 Izraelczyków, mniej więcej tyle, ile w początkach marca podawano w ciągu jednego dnia.

Teraz pracownicy służby zdrowia wychodzą na ulicę, by  zachęcać ludzi do zaszczepienia się. W niektórych lokalach szczepienie, reklamowane poprzez napój bezalkoholowy, można wykonać na miejscu.

W Izraelu wprowadzono tzw. zielone przepustki, które zaświadczają o przebyciu zakażenia koronawirusem lub przyjęciu dwóch dawek szczepionki. Już w marcu otwarto punkty usługowe i rozrywkowe, ale osoby nie posiadające przepustek nie mogą z nich korzystać ani brać udziału w koncertach, wchodzić do restauracji, iść na uczelnie czy do wybranej synagogi. 

Około 20% Izraelczyków nie chce poddać się szczepieniu, obawiając się ich na tym etapie, lub ze względów światopoglądowych. Wykluczanie ich z życia społecznego budzi wątpliwości natury etycznej i moralnej.

Podziały ze względu na rasę, religię i przekonania zdarzały się już w historii i nigdy nie przyniosły niczego dobrego. Czy teraz podział na zaszczepionych i niezaszczepionych, przy dyskryminacji tych drugich, czeka również Norwegię? 

Źródło: NRK, tv2.no, forsal.pl

Zdjęcia: Mitchell Luo, Belinda Fewings / Unsplash

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *