Młody pracownik spadł z niezabezpieczonej drabiny podczas wykonywania zadań na wysokości. Norweska Inspekcja Pracy (Arbeidstilsynet ) uznała, że firma Haugaland Kraft Fiber dopuściła się poważnych uchybień w zakresie bezpieczeństwa i nałożyła na nią 2 mln koron kary.
Przedsiębiorstwo odwołało się od wysokości opłaty, jak informuje Radio Haugaland, ale Arbeidstilsynet nie znalazło podstaw do jej zmniejszenia. Sprawa trafi teraz do instancji odwoławczej.
Do wypadku doszło 19 sierpnia 2025 roku. Młody pracownik w trakcie nauki zawodu (lærling) wykonywał pracę związaną z naprawą awarii światłowodu u klienta, a aby dostać się na pochyły dach, użył drabiny. Według ustaleń Arbeidstilsynet drabina była za krótka i nie została zabezpieczona u góry. W pewnym momencie wysunęła się, a pracownik spadł z wysokości około dwóch metrów.
W wyniku wypadku odniósł obrażenia, które Inspekcja Pracy zakwalifikowała jako poważne.
Kontrola wykazała kilka problemów
Po wypadku Arbeidstilsynet przeprowadziło kontrolę w Haugaland Kraft Fiber. Inspektorzy stwierdzili nie tylko problem z samą drabiną, ale również szersze uchybienia dotyczące organizacji pracy na wysokości.
Według ustaleń inspekcji drabina była za krótka, nie była odpowiednio zabezpieczona, a miejsce pracy nie posiadało zbiorowych zabezpieczeń przed upadkiem, takich jak rusztowanie, podnośnik czy zabezpieczenie krawędzi. Nie zastosowano również indywidualnego sprzętu chroniącego przed upadkiem.
Inspekcja wskazała ponadto na brak wystarczającego szkolenia ucznia w zakresie bezpiecznego korzystania z drabiny oraz niedostateczną ocenę ryzyka.
Ma to szczególne znaczenie, ponieważ firma wykonuje prace na wysokości regularnie.
2 miliony koron
24 czerwca 2026 roku Arbeidstilsynet poinformowało Haugaland Kraft Fiber o zamiarze nałożenia kary administracyjnej w wysokości 2 mln koron. Decyzja została podjęta 27 lipca.
Firma odwołała się 14 sierpnia.
Co istotne, przedsiębiorstwo nie zakwestionowało samej podstawy do nałożenia kary. Spór dotyczy przede wszystkim jej wysokości.
Haugaland Kraft Fiber argumentował m.in., że była to pierwsza tego rodzaju sprawa firmy, nie doszło do rażącego niedbalstwa, a przedsiębiorstwo nie osiągnęło żadnej korzyści finansowej w wyniku naruszenia przepisów. Firma wskazywała również na prowadzone przez siebie działania związane z HMS, czyli bezpieczeństwem, środowiskiem pracy i ochroną zdrowia.
Arbeidstilsynet: ryzyko poważnego urazu
Argumenty nie przekonały Inspekcji Pracy, która uznała, że wysokość kary jest odpowiednia do charakteru naruszeń. Szczególne znaczenie miało to, że uczeń został narażony na znaczne ryzyko poważnego urazu.
Inspekcja podkreśliła, że firma złamała kilka podstawowych zasad bezpieczeństwa przy wykonywaniu prac, które należą do jej codziennej działalności. Oznacza to, że pracodawca powinien dobrze znać związane z nimi zagrożenia i wiedzieć, jak im zapobiegać.
Przy ustalaniu wysokości kary wzięto jednak pod uwagę okoliczności łagodzące. Inspekcja nie stwierdziła, aby podobne naruszenia zdarzały się w firmie wcześniej. Uznała również, że doszło do niedbalstwa, ale nie miało ono charakteru rażącego.
Znaczenie miała również sytuacja ekonomiczna przedsiębiorstwa. Haugaland Kraft Fiber osiągnęło w 2024 roku ponad 635 mln koron przychodów operacyjnych. Według informacji przedstawionych w sprawie kara odpowiada około 0,31 proc. obrotów firmy.
Sprawa jeszcze się nie zakończyła
Arbeidstilsynet nie zmienił swojej decyzji po rozpatrzeniu odwołania. Nie oznacza to jednak, że postępowanie zostało definitywnie zakończone. Odwołanie zostało przekazane do Dyrekcji Norweskiej Inspekcji Pracy (Direktoratet for Arbeidstilsynet), która jest instancją odwoławczą dla decyzji wydawanych przez Arbeidstilsynet.
Młody pracownik potrzebuje więcej niż instrukcji
Ta sprawa zwraca uwagę na szerszy problem: odpowiedzialność pracodawcy za osoby młode, uczniów zawodu i pracowników mających niewielkie doświadczenie.
Arbeidstilsynet podkreśla, że to pracodawca odpowiada za właściwe zaplanowanie i zorganizowanie pracy, przeprowadzenie oceny ryzyka oraz zapewnienie, aby zadania wykonywały osoby posiadające odpowiednie kompetencje i szkolenie.
W przypadku pracy na wysokości ma to szczególne znaczenie. Upadki należą bowiem do najczęstszych przyczyn obrażeń i śmierci w norweskich miejscach pracy.
Inspekcja wskazuje również, że w wielu wypadkach powtarzają się podobne przyczyny: niewystarczające planowanie, słaba ocena ryzyka, niejasny podział odpowiedzialności, brak doświadczenia i niewystarczające szkolenie.
Drabina nie zawsze jest właściwym rozwiązaniem
Często się zdarza, że ryzyko związane z korzystaniem z drabin bywa lekceważone, między innymi dlatego, że praca często odbywa się na stosunkowo niewielkiej wysokości. Pracodawca powinien jednak każdorazowo ocenić, czy zadanie może zostać wykonane bezpieczniej w inny sposób.
Inspekcja zaleca korzystanie z drabiny tylko wtedy, gdy ryzyko jest niewielkie, a praca krótkotrwała. Jeżeli konieczna jest praca na wysokości, pracodawca powinien rozważyć bezpieczniejsze rozwiązania, takie jak rusztowanie, podnośnik czy odpowiednie zabezpieczenia przed upadkiem.
Wypadek w Haugaland Kraft Fiber pokazuje więc, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo nie może zostać przerzucona na najmniej doświadczoną osobę w zespole. To pracodawca musi stworzyć warunki, w których również młody pracownik może wykonywać swoje obowiązki bez narażania zdrowia i życia.
