Podczas gdy z wielu części Norwegii płyną informacje o trudnej sytuacji w budownictwie, w Vestland pojawia się zupełnie inny problem: zaczyna brakować pracowników. NAV zwraca uwagę, że część zagranicznych fachowców, którzy wyjechali podczas wcześniejszego spowolnienia, nie wróciła do Norwegii. Tymczasem zapotrzebowanie pracodawców na pracowników pozostaje wysokie.
Rynek pracy w Vestland jest obecnie w wyróżniającym się położeniu. Według danych opublikowanych przez NAV 28 sierpnia, pod koniec miesiąca w regionie zarejestrowanych było 5874 całkowicie bezrobotnych. To o 248 osób mniej niż rok wcześniej.
Stopa pełnego bezrobocia wynosi zaledwie 1,7 proc. siły roboczej, podczas gdy średnia dla całej Norwegii to 2,1 proc.
Jednocześnie pracodawcy nadal poszukują wielu pracowników. W sierpniu w Vestland zarejestrowano 4088 wolnych miejsc pracy, niemal tyle samo co przed rokiem.
Budownictwo potrzebuje ludzi
Szczególnie interesująco wygląda sytuacja w branży budowlanej (bygg og anlegg).
W Vestland zarejestrowanych jest obecnie 472 całkowicie bezrobotnych poszukujących pracy w budownictwie i branży infrastrukturalnej. To aż o 15 proc. mniej niż w sierpniu ubiegłego roku.
Jednocześnie w tej branży ogłoszono 442 wolne stanowiska.
Oznacza to, że liczba ofert pracy jest już niemal tak duża jak liczba całkowicie bezrobotnych osób zarejestrowanych w tej branży.
NAV wskazuje przy tym na bardzo interesujące zjawisko: Vestland nie odzyskał części zagranicznych fachowców, którzy wcześniej pracowali w regionie.
Zagraniczni pracownicy wyjechali i nie wrócili
W okresie rosnących stóp procentowych i spadku liczby zleceń część pracowników zagranicznych opuściła Norwegię. Zapotrzebowanie na pracowników w Vestland jest wysokie, ale branża nie odzyskała części zagranicznych fachowców, którzy wyjechali z kraju.
NAV zwraca uwagę, że migranci zarobkowi są bardziej mobilni niż pozostała część społeczeństwa. Jeśli sytuacja na rynku pracy się pogarsza, łatwiej podejmują decyzję o przeprowadzce do innego kraju.
Do tego dochodzą dwa czynniki, które osłabiają atrakcyjność Norwegii: poprawa warunków pracy w innych państwach oraz słaba korona norweska. W efekcie praca w Norwegii nie jest już dla zagranicznych fachowców tak atrakcyjna finansowo jak wcześniej.
Ważny sygnał dla polskich budowlańców
Dane z Vestland są szczególnie interesujące dla Polaków pracujących lub szukających zatrudnienia w budownictwie.
W ostatnich miesiącach obraz norweskiej branży budowlanej był zdominowany przez informacje o spadku liczby nowych inwestycji mieszkaniowych, problemach przedsiębiorstw i ograniczaniu zatrudnienia. Dane NAV pokazują jednak, że sytuacja nie jest jednakowa w całym kraju.
W Vestland rynek pracy jest bardzo ciasny, a zapotrzebowanie na fachowców budowlanych jest wysokie.
Nie oznacza to oczywiście, że każdy pracownik budowlany automatycznie znajdzie zatrudnienie. Znaczenie mają konkretny zawód, kwalifikacje, doświadczenie, znajomość języka oraz miejsce zamieszkania. Dane pokazują jednak wyraźnie, że w tym regionie pracodawcy ponownie potrzebują ludzi.
NAV podkreśla, że jednym z jego priorytetów jest obecnie pomaganie osobom poszukującym pracy w zdobywaniu kwalifikacji odpowiadających zawodom, których potrzebują przedsiębiorstwa.
Nie tylko budownictwo
Problemy ze znalezieniem pracowników dotyczą również innych branż.
Szczególnie duże zapotrzebowanie występuje w ochronie zdrowia, opiece i edukacji. W niektórych częściach Vestland NAV rejestruje nawet ponad dziesięć wolnych miejsc pracy na jedną osobę poszukującą zatrudnienia w sektorze zdrowia, opieki i usług pielęgnacyjnych.
Również dane dotyczące poszczególnych gmin pokazują, jak niewielkie jest bezrobocie. Aż 34 gminy w Vestland mają stopę pełnego bezrobocia poniżej 2 proc.
W Bergen zarejestrowanych jest 3192 całkowicie bezrobotnych, co odpowiada 2 proc. siły roboczej.
Najwyższe bezrobocie w regionie ma Fedje – 3,7 proc. Następne są Kinn – 2,2 proc. oraz Bremanger i Øygarden – po 2,1 proc.
Vestland pokazuje drugą stronę kryzysu budowlanego
Najnowsze dane pokazują ciekawy paradoks norweskiego rynku pracy. Branża budowlana może jednocześnie zmagać się ze spadkiem inwestycji w jednej części kraju, a w innej mieć problem ze znalezieniem odpowiednich fachowców.
W Vestland skutki wcześniejszego spowolnienia są dziś widoczne w jeszcze inny sposób: część zagranicznych fachowców, którzy wcześniej wyjechali, nie wróciła, a branża ponownie mierzy się z dużym zapotrzebowaniem na pracowników.
Dla polskich budowlańców obserwujących norweski rynek pracy może to być sygnał, że warto patrzeć nie tylko na ogólnokrajowe statystyki, lecz także na sytuacje w konkretnych regionach.
