Od 1 lipca w Norwegii obowiązują wyższe mandaty za nielegalny przywóz alkoholu, wyrobów tytoniowych, mięsa oraz innych towarów przekraczających dozwolone limity.
Norweski Urząd Celny (Tolletaten) podkreśla, że podwyżki mają zniechęcić podróżnych do ryzykowania i przypomina o możliwości wcześniejszego zgłoszenia nadwyżek za pomocą oficjalnej aplikacji Kvoteappen. Informację o zmianach opisał serwis Agder Press.
Nowe stawki dotyczą tzw. uproszczonych mandatów nakładanych za mniej poważne naruszenia przepisów celnych. Władze zaznaczają, że oprócz grzywny osoby przekraczające limity muszą liczyć się również z przepadkiem towarów, które zostały wwiezione niezgodnie z przepisami.
Według norweskiej administracji celnej przeciętny wzrost wysokości mandatów wynosi 44,5 proc. To pierwsza tak znacząca aktualizacja stawek od 2014 roku, która ma uwzględniać wzrost cen i zwiększyć skuteczność przepisów.
Urząd Celny wskazuje konkretny przykład nowych kar. Osoba, która wwiezie do Norwegii o 15 litrów wina więcej niż pozwalają przepisy, zapłaci teraz mandat w wysokości 9 900 koron norweskich zamiast dotychczasowych 7 000 koron. Dodatkowo nadwyżka alkoholu zostanie skonfiskowana. Tymczasem legalne zgłoszenie takiej ilości w aplikacji Kvoteappen kosztowałoby około 1 065 koron, a podróżny zachowałby cały przewożony towar.
Norweskie służby przypominają, że przed przekroczeniem granicy warto sprawdzić obowiązujące limity ilościowe oraz limity wartości towarów. Jeśli podróżny przewozi więcej alkoholu, papierosów lub innych produktów niż dopuszczają przepisy, może wcześniej opłacić należne cło i podatki w aplikacji. Po dokonaniu płatności może korzystać z zielonego przejścia podczas odprawy.
Statystyki pokazują, że problem jest powszechny. W 2025 roku norwescy celnicy wystawili blisko 16 tys. uproszczonych mandatów o łącznej wartości około 16 mln koron. Najczęściej dotyczyły one nielegalnego przywozu papierosów oraz alkoholu.
Nowe przepisy są szczególnie istotne dla osób regularnie podróżujących między Norwegią a innymi krajami, w tym dla wielu Polaków pracujących w Norwegii. Przekroczenie dopuszczalnych limitów może oznaczać nie tylko znacznie wyższy mandat, ale także utratę przewożonych produktów.
