Norweska policja prowadzi poszukiwania 25-letniego mężczyzny, który zaginął w Drammen. Ostatni raz widziano go w dzielnicy Strømsø, w pobliżu ulic Tollbugata i Rydningsgangen. Funkcjonariusze sprawdzili już teren na lądzie, a teraz rozszerzyli poszukiwania na obszary wodne. Śledczy nie wykluczają różnych scenariuszy.
Zaginięcie zgłoszono policji w nocy na 18 października 2026 roku. Od tego czasu funkcjonariusze próbują ustalić, co wydarzyło się z 25-latkiem i dokąd mógł się udać po tym, jak po raz ostatni był widziany w rejonie Strømsø.
Jak informuje dziennik Drammens Tidende, policja zdecydowała się rozszerzyć obszar poszukiwań. W środę 21 października funkcjonariusze rozpoczęli również działania w wodzie.
– Przeprowadziliśmy już poszukiwania na lądzie w tym rejonie, a teraz próbujemy odnaleźć go również w wodzie – przekazała gazecie Tina Berg, kierująca sekcją dochodzeniowo-śledczą komisariatu policji w Drammen.
Policja bierze pod uwagę różne możliwości
Na obecnym etapie śledczy nie przedstawili jednoznacznego wyjaśnienia zaginięcia mężczyzny. Jak wynika z informacji przekazanych przez Drammens Tidende, policja rozważa kilka hipotez.
Przeszukiwanie wody jest jednym z kierunków prowadzonych działań. Nie oznacza jednak, że policja potwierdziła, iż 25-latek wpadł do wody lub doszło do nieszczęśliwego wypadku.
Kluczowe pozostaje odtworzenie ostatnich godzin przed zaginięciem oraz ustalenie dalszej drogi mężczyzny.
Zaginiony jest Polakiem. Policja ujawniła jego dane
Poszukiwanym mężczyzną jest 25-letni Hubert Dyrda, obywatel Polski. W środę 21 października policja zdecydowała się opublikować jego imię, nazwisko oraz zdjęcie, licząc na pomoc mieszkańców w ustaleniu miejsca jego pobytu.
Według policyjnego rysopisu Hubert ma około 180 cm wzrostu, normalną budowę ciała, jasne włosy. Podczas ostatniej obserwacji miał na sobie czarną koszulę oraz jasne spodnie, opisywane w najnowszym komunikacie jako szare.
Z wcześniejszego komunikatu policji wynika, że mężczyznę widziano ostatnio w niedzielę 18 października około godziny 7.00 rano. Oficjalne zgłoszenie zaginięcia wpłynęło w poniedziałek 19 października o godzinie 15.47.
Policja nie ma dowodów na popełnienie przestępstwa
Tina Berg podkreśla, że funkcjonariusze analizują różne możliwe przyczyny braku kontaktu mężczyzny z rodziną i znajomymi. Jednocześnie zaznacza, że na obecnym etapie nie ma przesłanek wskazujących, aby doszło do przestępstwa.
Policja zapowiada, że kolejne działania poszukiwawcze będą podejmowane w zależności od napływających informacji.
Apel do mieszkańców Drammen. Ważne mogą być nagrania z kamer
Funkcjonariusze proszą o kontakt wszystkie osoby, które mogły widzieć Huberta od niedzieli 18 października, od godziny 4.00 rano.
Szczególny apel skierowano do właścicieli domów, sklepów i innych obiektów wyposażonych w monitoring w rejonie Tollbugata i Rydningsgangen. Policja zachęca do sprawdzenia zapisów z kamer, ponieważ nawet pozornie nieistotne nagranie może pomóc w odtworzeniu trasy zaginionego.
Osoby posiadające informacje mogą skontaktować się z policją pod numerem:
+47 476 96 400
(numer podany przez policję w apelu dotyczącym zaginięcia Huberta Dyrdy).
Policja apeluje, aby przekazywać również informacje, co do których świadkowie nie mają całkowitej pewności, które jednak mogą mieć znaczenie dla dalszych poszukiwań.
Redakcja Razem Norge przyłącza się do apelu o pomoc w odnalezieniu Huberta. Prosimy szczególnie Polaków mieszkających w Drammen i okolicach o udostępnianie informacji o zaginięciu. Osoby, które mogą posiadać istotne informacje, powinny przekazać je bezpośrednio norweskiej policji.
