Partia Centrum (Senterpartiet, Sp) chce zaproponować kolejne dwa miesiące obniżonych podatków na paliwo, gdy tylko norweski parlament rozpocznie obrady w październiku. Frp i KrF uważają, że sytuacja jest na tyle pilna, że Storting powinien zostać zwołany w trybie nadzwyczajnym. Ich apel spotyka się jednak z niewielkim poparciem.
Na początek Sp zaproponuje obniżenie podatków na paliwo w listopadzie i grudniu – zapowiedział lider partii Trygve Slagsvold Vedum.
– Próbujemy kolejny raz doprowadzić do obniżenia kosztów paliwa – mówi Vedum.
Chcą rozmawiać także o obniżkach w 2027 roku
Ceny benzyny i oleju napędowego wzrosły we wrześniu po zakończeniu obowiązywania tymczasowych obniżek podatków. Polityczny rozejm sprawił, że temat na pewien czas zniknął z debaty publicznej.
Teraz jednak Senterpartiet, Fremskrittspartiet (Frp) i KrF ponownie chcą zająć się podatkami nakładanymi na paliwo. W czwartek, po zakończeniu politycznej przerwy, Vedum pojawił się w Oslo, na Løren, aby ogłosić rozpoczęcie kolejnej batalii o obniżenie cen paliwa.
– Chcemy zaproponować obniżenie podatków, na początek w listopadzie i grudniu. Później przyjdzie czas na dyskusję o przyszłorocznym budżecie państwa – powiedział Vedum.
Czy oznacza to, że Senterpartiet chce trwałego obniżenia podatków na paliwo?
– Senterpartiet chce obniżyć podatki. Chcieliśmy tego od samego początku i będziemy nadal nad tym pracować – odpowiedział Vedum.
Jesienią Senterpartiet zamierza również przedstawić propozycję rezygnacji z systemu stopniowego podnoszenia podatku od emisji CO₂ – zapowiedział lider partii.
Spór o budżet
Największe obawy dotyczą cen oleju napędowego, szczególnie wśród firm, między innymi z sektora budowlanego i przedsiębiorstw wykonujących prace ziemne.
Sp chce również przyjrzeć się możliwości obniżenia podatków dla rolników i rybaków – powiedział Bjørn Arild Gram, rzecznik partii ds. polityki finansowej, w rozmowie z dziennikiem Nationen. To on będzie negocjował budżet z innymi partiami po lewej stronie norweskiej sceny politycznej. Zapowiada, że ceny oleju napędowego będą jednym z najważniejszych tematów negocjacji tej jesieni.
– Co roku toczyła się o to walka. W tym roku będzie tak samo – powiedział Gram gazecie.
Małe firmy obawiają się fali bankructw
SMB Norge, organizacja reprezentująca małe i średnie przedsiębiorstwa, ostrzega, że Norwegii jesienią i zimą może grozić fala niepotrzebnych bankructw spowodowanych wysokimi cenami paliwa.
Organizacja domaga się trwałego obniżenia zarówno opłaty drogowej (veibruksavgift), jak i podatku od CO₂.
– Wiele mniejszych firm od dłuższego czasu zmaga się z dużymi kosztami z powodu drożyzny, wyższych stóp procentowych i wysokich cen energii. Wysokie podatki na paliwo pochłaniają teraz ostatnie marże małych przedsiębiorstw, które próbują utrzymać przy życiu lokalną działalność – mówi dyrektor zarządzający SMB Norge Jørund Rytman.
Mało prawdopodobne, że Storting zbierze się w trybie nadzwyczajnym
Również Fremskrittspartiet uważa, że sytuacja wymaga pilnego działania. W czwartek wieczorem partia wysłała do pozostałych ugrupowań zaproszenie do poparcia jak najszybszego zwołania Stortingu. Pełne poparcie dla tego pomysłu wyraża KrF.
Lider KrF Dag-Inge Ulstein zwraca jednak uwagę, że decyzja zależy teraz od Høyre. Liderka partii Ine Eriksen Søreide w dużej mierze sygnalizowała, że nie widzi potrzeby kolejnych obniżek podatków na paliwo – chyba że Norwegia stanęłaby w obliczu wyjątkowo wysokich cen.
– Popieramy pilne zwołanie Stortingu i mamy nadzieję, że uda się to zrobić jak najszybciej. Mój apel do Søreide jest prosty: nie ma nic złego w zmianie zdania – mówi Ulstein. Opowiada się on również za obniżką podatków obowiązującą do końca roku.
(©NTB)
